Niepokój lekki, bo źródło daleko (?)

Niepokój lekki, bo źródło daleko (?)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dziś zacznę o refleksji nad przeszłością a potem zajmę się tym, co nie daje mi spokoju... Spotkałam wielu liderów biznesu, i w działalności VC i w ACCA, którzy tęskniąc za idealnym rządem, rządem, który rozumie biznes i potrafi w niego inwestować, spoglądali na Chiny. Światłe Politbiuro wykształconych inżynierów, rozumiejących, że biznes potrzebuje wsparcia, że trzeba wyznaczyć kierunki i zaprogramować rozwój. Mówiące ludziom, na jakie studia iść warto, w perspektywie kolejnego wieloletniego programu. Zapewniające tym samym podaż specjalistów w branżach, na których będzie można zarobić. A będzie można na pewno, bo państwowy wysiłek zmierzający do zbudowania tej czy innej gałęzi przemysłu zarobić z pewnością da. Wystarczy, że pójdzie się we wskazanym kierunku...

Zastanawiałam się nieraz czy ja mam niebezpieczne ciągoty do chaosu – wierząc, że jednak to firmy powinny odkrywać potrzeby i je realizować - czy też może z tymi Chinami coś nie jest całkiem tak... I pasowały mi do koncepcji wszystkie raporty, które głosiły, że innowacja prywatna jest lepsza, bo innowacja finansowana wielkimi programami państwowymi, bywa nieefektywna. W materiałach OECD czy Banku Światowego można sporo znaleźć na ten temat. Zarzut ogólnie, był taki: chiński model wywołuje bańki inwestycyjne, które potem pękają i choć zostaje zawsze kilka dobrych firm, to jednak cały proces jest mało efektywny.

A tymczasem Chińczycy i marzyciele z Zachodu patrzyli na chińskie PKB rosnące stale i szybko (nawet jeśli zwalniało) i myśleli sobie, że fajnie by tam było robić interesy. I choć czasem ktoś cos przebąkiwał o bańce spekulacyjnej i o jakimś pękaniu – wiara w Politbiuro była prawie niezachwiana...

No i gdyby nie Grexit, to pewnie teraz wszyscy patrzylibyśmy na coś, co prawie niezauważone dla nas Europejczyków dzieje się nad Morzem Wschodniochińskim, u ujścia rzeki Jangcy... Politbiuro walczy, zmienia regulacje, stara się jak może... a chińskie giełdy jadą w dół jak dżonka z wodospadu.

Nie chcę zanudzać Was wszystkimi możliwymi indeksami – więc tylko najważniejszy, żeby nie być gołosłowną: SSE Composit: 5 czerwca miał wartość 5023,10 punktów. Do 16 czerwca spadał sobie spokojnie aż do 4887.43 punktu a potem... do 3 lipca zjechał, a może spikował, do zaledwie 3686.92 punktu. Czyli w miesiąc giełda w Szanghaju straciła przeszło ¼ kapitalizacji.

Winni, zdaniem władz, są „szorterzy”, czyli ludzie, którzy stosują krótką sprzedaż (pożyczają droższe akcje, sprzedają i oddają kiedy są tańsze, inkasując różnicę pomiędzy kursami). Ale... z rynkiem nikt jeszcze nie wygrał. Więc i chińskie politbiuro nie ma specjalnych szans, niestety.

A to mnie martwi trochę... bo jak patrzę na Grexit i myślę o wciąż trudnej sytuacji w Europie, mam wrażenie, że to chińskie, szybko rosnące PKB wszystkim by się nam przydało. A ono.. jak na złość od kilku kwartałów zwalnia. W tym roku pierwszy kwartał zamknął się na poziomie 7% (rok do roku) i tym samym osiągnął najniższy od 6 lat poziom.

I wiecie, co mnie martwi jeszcze bardziej? Jeśli nic się nie zmieniło (a nie trafiłam na żadną publikację naukową na ten temat), to taki spadek notowań może okazać się przewidzianą przez inwestorów recesją na tamtym rynku (hmm ale pamiętajmy, że rozumianą jako poziom wzrostu poniżej 10-letniej średniej). Szkoda by było...

...choć jest światełko w tunelu, niekoniecznie będące jadącym z naprzeciwka pociągiem: poprawia się sytuacja ekonomiczna w Indiach. Może więc jednak będzie miał kto podtrzymywać wzrost światowego PKB?

Tak czy inaczej, na dalekim wschodzie jest teraz ekonomiczny tygiel. Będę tam na wakacjach – i chyba się nie powstrzymam przed napisaniem stamtąd kilku zdań. Szczególnie w tej sytuacji!

Pozdrawiam! IW.

Gdzie jeszcze warto zajrzeć?

Ostatnie wpisy

  • EMEA Channel Academy – szczęśliwa siódemka 28 lut 2017, 13:58 Zaledwie kilka dni temu pisałam o konferencji Distree EMEA w Monako, jako wydarzeniu zawsze bardzo udanym dla ABC Data i proszę, jakby na potwierdzenie tych słów, spółka została właśnie uznana najlepszym dystrybutorem regionu CEE w 2017 roku. Jest się z czego cieszyć, bo...
  • Distree EMEA w Monako 22 lut 2017, 19:33 Z czym kojarzy się Monako? Wielu powie zapewne, że z wyścigami Formuły 1. Inni, że z Księżną Grace, czyli amerykańską aktorką Grace Kelly, do dziś uważaną za niedościgniony wzór piękna, wdzięku i elegancji. Inne Oczywiste skojarzenia to: historyczna stolica hazardu Monte Carlo...
  • Statystycznie – optymistycznie 30 sty 2017, 14:36 Pod koniec ubiegłego roku wpadł mi w ręce ciekawy, a w dodatku całkiem optymistycznie nastrajający raport. Ponieważ publikacje zawierające nie tylko ważne, ale na dodatek niemal wyłącznie dobre informacje nie są ostatnio regułą, dokładnie ją przejrzałam. Z czystym sumieniem...
  • Smarfton – ewolucja w toku 3 sty 2017, 14:53 W 2016 roku minęło dwadzieścia lat od uruchomienia w Polsce cyfrowej telefonii komórkowej. Niektórzy to zauważyli, inni niekoniecznie, a szkoda, bo poza wszechobecnością komputerów, to właśnie telefon – a ściślej smartfon – w największym stopniu kształtuje dziś naszą...
  • I'm dreaming of a White Christmas 2 sty 2017, 14:24 Rok 2016 będę żegnać w refleksyjnym, ale optymistycznym nastroju. Dobre wyniki, jakie osiągnęła ABC Data cieszą. Z drugiej strony, trzeba przyznać, że wzrost to żadna reguła na naszym rynku, a wręcz przeciwnie – wyjątek. Wspaniale więc, że to właśnie ABC Data potrafi osiągnąć...
  • Ostatni dzwonek, czyli drony na fali wznoszącej 19 gru 2016, 15:54 Kto by pomyślał, że modelarstwo – pasja, którą podobnie, jak wiele innych traktuje się często z lekkim przymrużeniem oka – może stać się naprawdę rozwojowym biznesem? A jednak! Rynek nowych technologii jest pełen takich właśnie niespodzianek. Nietrudno zgadnąć, co mam na...