Sen o polskiej piłce: spaleni trawą

Sen o polskiej piłce: spaleni trawą

Dodano:   /  Zmieniono: 
- Wiesiu, Wiesiu obudź się, mówię Ci, ale afera – Jasiu dawno łamane na nigdy nie był tak pobudzony, jak dzisiaj. Nic dziwnego, że Wiesiu choć obezwładniony mrozem po raz pierwszy od dawna poderwał głowę. – Trawę wiozą z Holandii do Warszawy. I to 20 ton.
- Jasiu uspokój się, napaliłeś się czegoś? – w głosie Wiesia pojawiła się troska.

- Ja nie, w życiu. Wiesiu przecież mnie znasz. Piwko tak, papierosek też nie odmówię, ale to jaranie to nie dla mnie. Trawę wiozą na stadion Narodowy. Będą ją sadzić od piątku. W telewizji mówili, że teraz to zajmują się wentylacją, a od jutra trawą. Bo trawa jak już się ją ma musi mieć dobrą wentylację.

- No wiadomo, wentylacja w trawie podstawa. To dlatego często się bierze i macha, potem bierze się i drugiego macha, a potem to się macha za machem bierze i macha – przyznał Wiesiu.

- A oni to, tak legalnie tę trawę z Holandii ciągną? – zainteresowała się gruba pani Stasia, sąsiadką.

- Na zupełnym legalu podobno.

- To się ten no, ten, ten z Sejmu ucieszy – gruba pani Stasia, sąsiadka, aż stęknęła z wysiłku, marszcząc czoło – Wiem. Palikot. Ten co mówi, że nie pali trawy, ale chciałby palić. I w Sejmie powiedział, że zapali.

- To co on w końcu pali? – zainteresował się Jasiu.

- No, mówił, że trawę zapali, ale potem, jak przyszło co do czego, to zapalił kadzidełko. Ale przy tym kadzidełku to opowiadał, że jest za legalną trawą. Ja już nic nie rozumiałam. Myślę, że chodziło o poparcie działkowców. No i proszę udało mu się.

- Ale, ale przecież oni tę trawę to sadzić mają, a nie palić.

- Coś ci się Jasiu musiało pomieszać – zaoponował Wiesiu -  Jak trawę sadzić? W lutym, w 20 stopni mrozu? Kto to słyszał. Teraz to się trawy najwyżej wypala. Oczywiście jak śniegu nie ma. Jak jest to najpierw z śniegu układa się ścieżki, jakoś tam go się potem wciąga, a na koniec trawę wypala.

- Tak, to będzie prawdziwie piękne, narodowe i sportowe otwarcie Stadionu. I nie ma co się obawiać burd kibiców Wisły i Legii. Że się nie lubią? Nie szkodzi. Dwadzieścia ton holenderskiej trawy wywoła uśmiech na każdej nawet najbardziej ponurej i zaciętej twarzy.

- I na całym stadionie zapanuje pokój - zakończył Jasiu.
+

Ostatnie wpisy

  • Powabna Mania i zalotnicy 7 kwi 2012 Powabna Mania jest prawdziwą celebrytką. A sławę swą osiągnęła, jak to często bywa z powabnymi - dzięki związkom ze znanymi i lubianymi sportowcami. Najciekawsze w powabnej Mani jest to, że co prawda wszyscy o niej słyszeli, ale nikt jej nie widział.
  • Głupio mi 7 mar 2012 Dziś krótko: na stronie internetowej wiadomość o śmierci Włodzimierza Smolarka. Pod spodem guzik "lubię to". 725 osób lubi to... zaglądam znów, cały czas rośnie. Naprawdę jesteśmy tak głupi? Bezmyślni? ja klikam osobiście guzik głupio mi.
  • Kiedyś to były fajne święta... 24 gru 2011 - Kiedyś gwiazdy jakoś tak bardziej błyskały – zagaił Jasiu. – Choinka była jakaś większa i prezenty. No i śnieg był – włączył się Wiesiu. - Kolędy były jakieś ładniejsze. – No i był Mikołaj. W ogóle kiedyś to były święta, nie to co teraz –...
  • Piłkarska ekstra kasa 18 gru 2011 Kryzys nie wszystkich się ima. Takiego budżetu jak ma mieć Legia w przyszłym roku nie miał dotąd żaden polski klub. Wygląda na to, że stołeczny klub na przyszły rok będzie miał 80 milionów złotych. Dotąd najwyższe budżety były niższe o około 20 milionów złotych.
  • Działacz wypina się po/na ordery (niepotrzebne skreślić) 6 gru 2011 - Wszystkie mecze oglądałem, zarywałem noce, ale tych panów za stołem to w większości nie kojarzę – Jasiu wpatrywał się w telewizor, w którym pokazywano konferencję prasową po powrocie siatkarzy, którzy niemal zdobyli Puchar Świata. – No, Jasiu ty to rzeczywiście...