Bez strachu. Jak umiera człowiek

Bez strachu. Jak umiera człowiek

Przygotowałam książkę o śmierci, a w zasadzie o tym, co dzieje się z nami, z naszymi ciałami po niej. I o tym, żeby szanować życie, cieszyć się każdym dniem. Na Wszystkich Świętych w sam raz.
Jednak „Bez strachu. Jak umiera człowiek” ukaże się w styczniu nakładem PWN. To efekt moich rozmów z Adamem Raglem, mistrzem balsamacji zwłok i jego uczniami.

* W szpitalu dowiedział się, że ma raka. Wrócił do pokoju, poszedł do łazienki, otworzył okno i skoczył z trzeciego piętra. Zginął na miejscu. Ciało poobijane, połamane, posiniaczone. Obowiązkowa sekcja zwłok. Tego widoku nigdy nie zapomnę.
Zlecenie: by wyglądał jakby umarł normalnie, naturalnie.

* Umarł w domu, w łóżku, pod kołdrą. Na dworze był 30-stopniowy upał. Znaleziono go po sześciu dniach. W stanie takim, że nie miałam odwagi zobaczyć. Czułam tylko zapach. Zlecenie: zrobić coś, by tak nie śmierdziało, bo ksiądz nie pozwoli trumny wstawić do kościoła.

* Zginęła w wypadku samochodowym. Była w szóstym miesiącu ciąży. Złamany kręgosłup w kilku miejscach, połamane nogi, ręce, żebra, zmasakrowana twarz. Procedura jest taka, że trzeba zrobić sekcje zwłok i matki i dziecka. Czekałam za ścianą. Nie weszłam. Bałam się, że ucieknę i już nigdy tu nie wrócę.
Zlecenie: by wyglądała, jakby spała, a dziecko włożyć z powrotem do brzucha.

* Wyszedł z domu, zostawił dziewczynę i półtoraroczne dziecko. Nikt nie wiedział, gdzie jest. Po dwóch dniach znaleziono ciało powieszone na klamce. Widziałam płaczących rodziców.
Zlecenie: Żeby tego zgrubienia od sznurka na szyi nie było widać i żeby nie był taki siny. No i, żeby zrobić mu irokeza, bo tak zawsze się czesał.

* Długo chorowała. Wymęczona, wychudzona. Twarz wykrzywiona w cierpieniu. A jeszcze mogła żyć. 60 lat to przecież nie starość.
Zlecenie: zmarszczki wygładzić i żeby twarz nie była taka zapadnięta. Podobno można jakieś silikonowe kształtki włożyć w policzki. I podobno można też zrobić, żeby ciało nabrało koloru i wyglądało normalnie.

* Miała 86 lat. Umarła w nocy, we śnie. Podobno piękna starsza pani.
Zlecenie: pofarbować włosy na rudo, bo już się odrosty zrobiły i paznokcie na czerwono, bo całe życie miała czerwone. I jeszcze, żeby taka blada nie była.

To zlecenia z jednego dnia z przyszpitalnego prosektorium. Takiego z chłodnią i kaplicą w jednym. Piszę zlecenia, bo wiem, że nie mogę się angażować, myśleć, co ci ludzie za życia osiągnęli, kim byli, jak żyli, kogo zostawili, kto po nich płacze. Odpędzam te myśli. Próbuję się skupić tylko na tym, co teraz, co tu, na tym, co po nas zostaje i ile z tym jest do roboty. I na ludziach, którzy tę robotę robią.

Patrzę na te dziewczyny. Wszystkie młode, zadbane, umalowane, ufryzowane, paznokcie kolorowe. Uśmiechają się, gadają o dzieciach, mężach, chłopakach. Wczoraj wieczorem były na pizzy i winie. Pytają, czy dzisiaj pójdę z nimi. Nie wiem, czy pójdę. Pewnie będą gadać o pracy, o ciałach, myciu, balsamowaniu, ubieraniu, malowaniu. Z taką lekkością, dystansem, spokojem, jakby to nie o śmierć chodziło.

Ostatnie wpisy

  • Prezent od prezydenta 30 gru 2014 Kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia prezydent Komorowski został św. Mikołajem. Niestety, nie bardzo bogatym, nie bardzo rozrzutnym, nie bardzo też sprawiedliwym. Podpisał ustawę o Karcie Dużej Rodziny.
  • Hymn za długi dla PO 10 lis 2014 Cztery zwrotki Mazurka Dąbrowskiego to stanowczo za dużo. Z reguły podczas oficjalnych uroczystości śpiewa się przecież jedną. Do tego refren i odfajkowane. Można spocząć. Niestety organizatorzy inauguracji Masztu Wolności w Warszawie zrobili psikusa i trzeba było śpiewać całą...
  • Syn komendanta UPA jest w ukraińskim parlamencie 7 lis 2014 Widziałam go w zeszłym roku we Lwowie. Jurij Bohdan Szuchewycz, syn Romana, ostatniego komendanta UPA, zawiadującego rzezią wołyńską, akcją w której Ukraińcy zamordowali ponad 60 tysięcy Polaków. Siekierami, piłami, bagnetami. Raczej nie strzelali, bo szkoda im było amunicji.
  • Prof. Chazan na prezydenta! 25 sie 2014 Prof.Bogdan Chazan właśnie korzysta ze swoich pięciu minut sławy. W swoim życiu był już szeregowym ginekologiem i położnikiem, leczył, ale i bez mrugnięcia okiem dokonywał aborcji na życzenie. Zdążył też wspiąć się po szczeblach naukowej kariery i zostać cenionym profesorem....
  • Prof. Chazan znowu kłamie 9 lip 2014 Po zwolnieniu z funkcji dyrektora szpitala Św. Rodziny w Warszawie prof. Bogdan Chazan nadal kłamie. Dziś powiedział, że media przemilczały, ze dziecko było z in vitro. Tymczasem przypominam panu profesorowi, że pacjentka jego szpitala, której wbrew prawu odmówił przerwania...