Hymn za długi dla PO

Hymn za długi dla PO

Cztery zwrotki Mazurka Dąbrowskiego to stanowczo za dużo. Z reguły podczas oficjalnych uroczystości śpiewa się przecież jedną. Do tego refren i odfajkowane. Można spocząć. Niestety organizatorzy inauguracji Masztu Wolności w Warszawie zrobili psikusa i trzeba było śpiewać całą czterozwrotkową pieśń. I prawie wszyscy politycy mieli kłopot.
Byłam dziś rano, dzień przed Świętem Niepodległości na na rondzie Zgrupowania AK „Radosław” w Warszawie. Kombatanci, prezydent Gronkiewicz-Waltz, ministrowie, posłowie i całkiem spora grupa cywilów. Nastrój podniosły. Na monumentalnym maszcie (ufundowało go dwóch warszawiaków Artur Nowakowski i Bogdan Kaczmarek) powiewa biało-czerwona flaga. Wmaszerowuje orkiestra wojskowa. I się zaczyna. Pięknie, dostojnie. Pierwsza zwrotka, refren, druga, refren i... trzecia. W tłumie minister Andrzej Halicki, posłanka PO Ligia Krajewska i jej partyjny kolega Marcin Kierwiński. Ruszają ustami, jeszcze wygląda jakby znali słowa ale już się zaczynają kręcić, coś do siebie mówić półgębkiem. Przy czwartej zwrotce dają za wygraną, nie wytrzymują, to nie na ich polityczne nerwy. Nawet nie udają, że znają:

„Już tam ojciec do swej Basi
Mówi zapłakany —
Słuchaj jeno, pono nasi
Biją w tarabany.”

Ba, zaczynają rozmawiać, rozglądać się. Myślą może, że ich nie widać, albo że może wystarczy, jak całość pieśni zna Hanna Gronkiewicz-Waltz? Czekają aż to się w końcu wszystko skończy. Przed nimi pewnie jeszcze kilka niepodległościowych imprez ze śpiewaniem hymnu. Również publicznych. Dobra rada, panie i panowie politycy: nauczcie się hymnu, bo trochę wstyd na was patrzeć. Albo może zawnioskujcie w Sejmie o skrócenie hymnu. Będzie łatwiej.

Ostatnie wpisy

  • Prezent od prezydenta 30 gru 2014 Kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia prezydent Komorowski został św. Mikołajem. Niestety, nie bardzo bogatym, nie bardzo rozrzutnym, nie bardzo też sprawiedliwym. Podpisał ustawę o Karcie Dużej Rodziny.
  • Syn komendanta UPA jest w ukraińskim parlamencie 7 lis 2014 Widziałam go w zeszłym roku we Lwowie. Jurij Bohdan Szuchewycz, syn Romana, ostatniego komendanta UPA, zawiadującego rzezią wołyńską, akcją w której Ukraińcy zamordowali ponad 60 tysięcy Polaków. Siekierami, piłami, bagnetami. Raczej nie strzelali, bo szkoda im było amunicji.
  • Bez strachu. Jak umiera człowiek 31 paź 2014 Przygotowałam książkę o śmierci, a w zasadzie o tym, co dzieje się z nami, z naszymi ciałami po niej. I o tym, żeby szanować życie, cieszyć się każdym dniem. Na Wszystkich Świętych w sam raz.
  • Prof. Chazan na prezydenta! 25 sie 2014 Prof.Bogdan Chazan właśnie korzysta ze swoich pięciu minut sławy. W swoim życiu był już szeregowym ginekologiem i położnikiem, leczył, ale i bez mrugnięcia okiem dokonywał aborcji na życzenie. Zdążył też wspiąć się po szczeblach naukowej kariery i zostać cenionym profesorem....
  • Prof. Chazan znowu kłamie 9 lip 2014 Po zwolnieniu z funkcji dyrektora szpitala Św. Rodziny w Warszawie prof. Bogdan Chazan nadal kłamie. Dziś powiedział, że media przemilczały, ze dziecko było z in vitro. Tymczasem przypominam panu profesorowi, że pacjentka jego szpitala, której wbrew prawu odmówił przerwania...