Stocznie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wszyscy pamiętamy wielomiesięczne zmagania zarządów, pracowników, przedstawicieli samorządów w celu ratowania polskich stoczni. Mniej więcej w tym samym czasie, dwie największe z nich, w Szczecinie i Gdańsku, upadały. Premier Donald Tusk był nawet skłonny wystąpić do Komisji Europejskiej o możliwość zastosowania tzw. pomocy publicznej. Jednak przepisy są tak skonstruowane, że nawet otrzymanie pieniędzy z budżetu byłoby dla stoczni nieopłacalne.
Na pierwszy rzut oka wygląda, że działania premiera, który przecież pochodzi w Pomorza, miały charakter głębokiej troski o przemysł stoczniowy i los stoczniowców, którym groziła utrata pracy. Całe armie różnego rodzaju podpowiadaczy i politykierów grzmiały, że raz utracone możliwości produkcyjne będą stracone, niemożliwe do odtworzenia, że nowa rzeczywistość to będzie dramat i równia pochyła dla Trójmiasta. To oczywiście jest prawdą.

Należy zastanowić się: dlaczego w czasach rządów Gierka, pomimo niekorzystnych kontraktów ze Związkiem Radzieckim, opłacało się produkować statki? Dlaczego dzisiaj Niemcy, Chorwaci, Amerykanie i Koreańczycy rozwijają swoje przemysły stoczniowe a w Polsce się nie opłaca?

Generalnie powody są dwa. Pierwszy powód, tzw. twardy – po prostu nie ma z czego produkować w Polsce statków. Zastanówmy się, z czego zbudowany jest statek. W 99% ze stali. Gdzie produkuje się stal? W hutach. Które z polskich hut są dzisiaj zdolne dostarczyć półfabrykaty do produkcji statków? Jaką drogą będziemy te półfabrykaty transportować z hut (czyli ze Śląska) 500 km na wybrzeże? Dawna magistrala węglowa jest ledwo przejezdna, a przewóz ponadgabarytów pomiędzy Śląskiem a Wybrzeżem jest praktycznie niemożliwy. Który z polskich zakładów produkuje np. wyposażenie nawigacyjne czy osprzęt niezbędny w żegludze? Mamy sytuację, że istnienie stoczni a więc zapewnienie jej produkcji poprzez wygranie przetargu na budowę statku, uzależnione jest od działu zakupowego półfabrykatów i części. Nie w Polsce, zagranicą, najczęściej w tych samych źródłach co stocznie niemieckie lub chorwackie.

Powód drugi, tzw. „miękki” to brak skutecznie funkcjonującej polskiej bandery. Nie istnieje narodowy „interes” przewozu towarów drogą morską. Firmy żeglugowe rejestrują swoje statki pod innymi banderami i nie są zainteresowane wspieraniem przemysłu krajowego, a jedynie tanim nabyciem statków, np. używanych.

Tak więc upadek stoczni nie miał charakteru jednostkowego ani nie był oderwany od realiów gospodarczych Polski. Był po prostu konsekwencją nieudolności rządu w zakresie zachowania możliwości wytwórczych polskich hut i utrzymania właściwej infrastruktury. I w tym miejscu wróćmy do lat 70 - tych XX wieku. Gierek doskonale wiedział, że możliwości wytwórcze przemysłu ciężkiego, np. huty, będą napędzały ciężkie przemysły przetwórcze, np. stocznie. A sprawnie funkcjonująca infrastruktura, np. kolejowa, umożliwi skuteczny transport. Koncepcja była dobra, ale niestety realia troszkę odstawały.

Bez powrotu do ogólnokrajowej industrializacji opartej o przemysł ciężki, nigdy nie powrócimy do światowych liderów – krajów „producentów”. Nie ma sensu wskazywać na przykłady Korei Południowej lub Chin. Bez wielkiego programu uprzemysłowienia, wspieranego przez Państwo, pozostaniemy zaściankiem Europy, w którym zamykane będą kolejne zakłady pracy.

Ostatnie wpisy

  • Telewizja kłamie8 mar 2016Pan Prezydent Miasta Chorzów mgr inż. Andrzej Kotala Rynek 1 41-500 Chorzów Szanowny Panie Prezydencie, Zwracam się do Pana z apelem o przywrócenie historycznego napisu, który widniał od marca 1981 do (najprawdopodobniej)...
  • Inicjatywa IQ20 Polska22 lut 2016Wprawdzie obiecałem inny temat, ale muszę się odnieść do tematów bieżących. Na początek kilka prostych zasad matematyki wyborczej: elektoraty się nie sumują! Jeżeli połączymy listę partii A z listą partii B to wynik wyborczy będzie słabszy niż...
  • Podatek od dużego handlu!8 lut 2016Są rzeczy które uwielbiam w życiu robić: pływać w ciepłym morzu, łowić duże ryby, obserwować dziką naturę i np. zjeść jakiś lokalny rarytas. Nie mówiąc o wypiciu dobrego trunku!
  • Kto dobije lewicę?29 sty 2016Nie ma znaczenia czy lewica ma reprezentację w parlamencie czy nie. I nie ma znaczenia czy na lewicy hegemonem będzie SLD czy jakaś inna formacja. Dopóki lewica będzie reprezentowana publicznie przez formacje takie jak: TR, UP, SLD, bądź chimerę...
  • Koniec lewicy!26 sty 2016Słowa te z pewnością nie będą na wyrost, ale w dniu 23.01.2016 zamknięto rozdział wielkiej polskiej polityki jakim był SLD. Właściwie koniec nastąpił tydzień wcześniej podczas wyborów bezpośrednich, gdzie do drugiej tury weszło dwóch kandydatów z...