Nie tylko komornicy

Nie tylko komornicy

Systematycznie media informują o „potknięciach” i „błędach” przedstawicieli środowisk prawniczych w Polsce. O komorniku, który niesłusznie zajął jakąś ruchomość, o sędzinie, która orzekła wyrok w sprawie wbrew wszelkiej logice dowodowej, o mecenasie, który pobrał pełnomocnictwo od 112-letniej osoby w Izraelu lub prokuratorze, który umorzył śledztwo pomimo ewidentnych dowodów popełnionego przestępstwa. Takich przykładów można mnożyć.
Takie przykłady są bolesne społecznie, bo zawody prawnicze są traktowane jako zawody wysokiego zaufania społecznego. A „wpadki” nielicznych przynoszą ujmę całemu środowisku. W takich sytuacjach dziennikarze różnych redakcji zaczynają biegać jak „kot z pęcherzem” wokół poszczególnych osób, względnie kancelarii. I dowiadujemy się później, że to był już kolejny z kolei nielegalnie przejęty przez komornika traktor a w międzyczasie „zaliczył” też cztery osobówki. Do tego wszystkie zajęcia dotyczyły osób niezadłużonych. Jakaś sędzina ma na koncie kilkanaście dzieci odebranych rodzicom, którzy byli biedni. Jeszcze inna chciała odebrać ciężko dotkniętego przez los małoletniego jego dziadkom bo miał trochę za wysoki współczynnik BMI. W zawodzie funkcjonował także mecenas, który zasłynął z „odzyskania” kilku kamienic w Poznaniu właścicielom, którzy przekroczyli wiek stu lat a ich nazwiska figurowały na liście ofiar śmiertelnych II wojny światowej. Głośnych „występów” prokuratorów nie ma nawet sensu przypominać.

Co ich wszystkich łączy?
Łączy ich to, że jak „narozrabiają” to nie trafiają do normalnych sądów tylko pod ocenę komisji dyscyplinarnych swoich korporacji. Czyli mówiąc krótko, praktycznie są bezkarni. W końcu musi się sprawdzić stara zasada, że „wrona wronie oka nie wykole”.

Należy się zapytać, czy działalność „traktorowa” to tylko polska domena, czy zjawisko to występuje też w Europie?
I tu wielkie zdziwienie. Poza krajami, które słyną z układów mafijnych i korupcji, szczególnie tych z południa Europy, to w kulturze prawnej krajów nordyckich, germańskich i anglosaskich pojęcie „lipny prawnik” nie występuje. Jeżeli ktoś w to nie wierzy, to niech spróbuje w dowolnym języku wytłumaczyć obywatelowi Szwecji albo Niemiec, co zrobił komornik z traktorem. Zapewniam, że obaj rozmówcy uznają narratora za idiotę, ponieważ z komornikiem był obecny policjant a przecież policjant na pewno powstrzymałby jawną, niezgodną z prawem działalność przestępcy – komornika. Ja na wszelki wypadek, przez lata współpracując z różnymi osobami z zagranicy, zawsze świadomie unikałem opowieści o polskiej rzeczywistości (wolałem opowiadać kawały, bo je każdy zrozumie).

Co należy zrobić?
Tak naprawdę droga jest jedna. Niestety drastyczna i długa. I na obecną chwilę, niestety niezgodna z konstytucją. Trzeba po prostu powołać sąd społeczny sądów.

Jak miałby działać?
Oto przykład. Obywatel RP wygrywa swoją sprawę przed jakimś trybunałem międzynarodowym. Mamy więc do czynienia ze sprawą, która przeszła całą możliwą procedurę prawną w Polsce, a prawnicy występujący w tej sprawie w Polsce, niejako na mocy wyroku, popełnili błąd i przynieśli wstyd krajowi. W tej sytuacji należy przeanalizować akta sprawy. Niech droga sądowa będzie następująca: I instancja – sąd rejonowy – sędzia wydał zgodny z prawem i materiałem dowodowym wyrok. Strona, która nie miała racji odwołała się do sądu okręgowego. W sądzie II instancji, nie wiedzieć dlaczego, zmieniono wyrok, postąpiono wbrew prawu i logice. A po kasacji w sądzie najwyższym, idiotyczny wyrok utrzymano. Międzynarodowy trybunał orzekł – potwierdził wyrok sądu I instancji. Mamy zatem sprawiedliwego sędziego sądu rejonowego i dwóch „lewych” z wyższych instancji. Należy więc przed sądem społecznym wysłuchać ich tłumaczenia, dlaczego się pomylili, a następnie nie tylko usunąć z zawodu, ale też odebrać wyższe wykształcenie prawnicze. A jeżeli powstała szkoda materialna na skutek ich orzecznictwa, zobowiązać tych byłych sędziów do jej naprawienia.

Gdyby obowiązywały takie przepisy, to pytam się Ciebie, Szanowny Czytelniku: ile by było pomyłek sądowych w ciągu roku? Góra 3-4 w pierwszym roku, później 0. Strach przed konsekwencjami byłby zdecydowanie większy niż chęć mędrkowania lub pokusa przyjęcia łapówki.

Przykład nr. 2. Zajęcie i sprzedanie traktora, który był własnością niedłużnika. Konsekwencje dla komornika: kasacja z zawodu, powrót do średniego wykształcenia, naprawienie szkody, koniec kariery. Czy ktoś powtórzy jeszcze taką akcję?

Kończąc, odpowiadam na Wasze pytanie: kto powinien zasiadać w sądach społecznych? Ochotnicy, skrzywdzeni przez wymiar sprawiedliwości, posiadający wykształcenie wyższe nieprawnicze, i mający ukończone minimum 45 lat. W sądzie społecznym powinny zasiadać 4 takie osoby i jeden prawnik, najlepiej emerytowany sędzia, który zadbałby o prawidłowe proceduralnie procedowanie sprawy.

Zgłaszam swój akces, bo tylko strach przed konsekwencjami jest w stanie przywrócić godność zawodom prawniczym.

Ostatnie wpisy

  • Telewizja kłamie 8 mar 2016 Pan Prezydent Miasta Chorzów mgr inż. Andrzej Kotala Rynek 1 41-500 Chorzów Szanowny Panie Prezydencie, Zwracam się do Pana z apelem o przywrócenie historycznego napisu, który widniał od marca 1981...
  • Inicjatywa IQ20 Polska 22 lut 2016 Wprawdzie obiecałem inny temat, ale muszę się odnieść do tematów bieżących. Na początek kilka prostych zasad matematyki wyborczej: elektoraty się nie sumują! Jeżeli połączymy listę partii A z listą partii B to wynik wyborczy będzie słabszy niż suma wyników tych partii gdyby...
  • Podatek od dużego handlu! 8 lut 2016 Są rzeczy które uwielbiam w życiu robić: pływać w ciepłym morzu, łowić duże ryby, obserwować dziką naturę i np. zjeść jakiś lokalny rarytas. Nie mówiąc o wypiciu dobrego trunku!
  • Kto dobije lewicę? 29 sty 2016 Nie ma znaczenia czy lewica ma reprezentację w parlamencie czy nie. I nie ma znaczenia czy na lewicy hegemonem będzie SLD czy jakaś inna formacja. Dopóki lewica będzie reprezentowana publicznie przez formacje takie jak: TR, UP, SLD, bądź chimerę typu ZL zachodzić będą pewne...
  • Koniec lewicy! 26 sty 2016 Słowa te z pewnością nie będą na wyrost, ale w dniu 23.01.2016 zamknięto rozdział wielkiej polskiej polityki jakim był SLD. Właściwie koniec nastąpił tydzień wcześniej podczas wyborów bezpośrednich, gdzie do drugiej tury weszło dwóch kandydatów z tak zwanej starej gwardii:...