Niech żyje Szczecin!

Niech żyje Szczecin!

Dodano:   /  Zmieniono: 
625 mln zł na inwestycje w 2012 roku, centrum innowacji warte ponad 100 mln zł, 5 parków przemysłowych, 65 km do morza i 130 km do Berlina, 65 tys. studentów, z których 90 proc. deklaruje znajomość języków obcych i gotowość do podjęcia pracy „od zaraz”. To tylko niektóre liczby pokazujące potencjał Szczecina. Miasto, które jeszcze do niedawna pozostawało w cieniu takich aglomeracji jak Kraków, Wrocław czy Poznań, dziś wychodzi z marazmu i zaczyna skutecznie konkurować o zagraniczny i krajowy kapitał. Nic dziwnego - zarówno Szczecin, jak i cały region, mają wszystko to, czego potrzebuje biznes: doskonałą lokalizacje, świetnie wykształconych i zmotywowanych ludzi, wreszcie władze, które doskonale rozumiej co i jak, trzeba zrobić, aby ten kapitał przyciągnąć i zatrzymać.
Czas na zmiany

Od jakiegoś czasu (myślę, że to przełom 2009/2010 roku) w Szczecinie i w całym województwie zachodniopomorskim zaczęło się coś zmieniać. Władze miasta i regionu zrozumiały, że kluczem do rozwoju i pozyskania kapitału oraz nowych inwestycji, jest aktywna polityka proinwestycyjna oraz stworzenie odpowiednich warunków i klimatu, który te inwestycje przyciągnie. Obecnie na firmy, które chciałyby zainwestować w zachodniopomorskim czeka około tysiąca hektarów w pełni uzbrojonych terenów, zlokalizowanych w kilkunastu parkach przemysłowych. Prawie połowa tego obszaru objęta jest statusem specjalnej strefy ekonomicznej. W 2005 roku powołano Biuro Obsługi Inwestora – one stop shop – zapewniające opiekę w trakcie realizacji projektu, a jednocześnie – co równie ważne – pełną obsługę proinwestycyjną. Po trudnych i mało profesjonalnych początkach w chwili obecnej jest ono uważane za jedno z trzech najlepszych tego typu ośrodków działających w Polsce. W rankingu atrakcyjności inwestycyjnej przygotowanym przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, woj. zachodniopomorskie awansowało z ósmego na szóste miejsce i zostało zaliczone wraz województwem wielkopolskim do grupy regionów o wyraźnie ponadprzeciętnej atrakcyjności. Jeszcze większy sukces region osiągnął w rankingu oceniającym aktywność województw wobec inwestorów, gdzie woj. zachodniopomorskie zajęło drugie miejsc, ustępując jedynie nieznacznie woj. dolnośląskiemu. Największe światowe firmy doradcze w zakresie nieruchomości takiej jak DTZ, Cushman & Wakefield, Jones Lang LaSalle, czy Colliers (ta ostania otworzyła właśnie swój oddział w Szczecinie) zaczynają dostrzegać Szczecin jako rynek nowych możliwości inwestycyjnych i coraz częściej wymieniają go w swoich ofertach i prezentacjach, co jeszcze pięć lat temu było praktycznie poza biznesową możliwością oddziaływania Szczecina. Istniejące już inwestycje oraz czynione nakłady inwestycyjne na infrastrukturę powoli zaczynają korelować z nowym sposobem myślenia o Szczecinie i jego potencjalnym potencjale gospodarczym. Zaczynają też odzwierciedlać zewnętrzne postrzeganie Szczecina, co sprawia, że coraz częstszymi gośćmi w naszym mieście są główni analitycy funduszy inwestycyjnych, eksperci banków czy też managerowie wyższego szczebla firm poszukujących atrakcyjnych lokalizacji pod swoje nowe inwestycje.

Szczecin przyszłości

Szczecin w 2050 r. to „Floating garden”, Wenecja Północy, pływający ogród, największa marina na Bałtyku i jednocześnie centrum kulturalno-naukowe. Taką wizję miasta kilka lat temu przedstawiły władze Szczecina. Włodarze miasta chcą, aby stało się ono nowoczesną, europejską, wielokulturową metropolią, czerpiącą ze swoich zasobów: ludzi, wody, historii, transgranicznego położenia.

Czy Szczecin ma szansę, aby zrealizować tę wizję? Patrząc na to, co dzieje się obecnie w mieście oraz w regionie, obserwując skalę i strukturę inwestycji oraz ich dynamikę, z pewnym optymizmem dostrzegam, że strategiczna wizja włodarzy miasta dotycząca rozwoju Szczecina zmierza w kierunku, który może przynieść upragniony gospodarczy sukces. Może ale nie musi. Gwarancją owego sukcesu jest konsekwencja i wspominana powyżej odwaga w podejmowaniu strategicznych decyzji, a także wiara w to, że Szczecin może być miastem w którym swój biznes będą chciały lokować firmy o zasięgu globalnym, dostarczające potrzebnego kapitału do dalszego rozwoju miasta, zatrudniące tysiące szczecinian i sprawiące, że do miasta powrócą ci, którzy wyjechali przed laty w poszukiwaniu pracy. Powracający do rodzinnego miasta szczecinianie daliby mu doświadczenie i swoistą świeżość.

Szczecin z perspektywy globalnej zaczyna wyglądać znacznie lepiej niż Szczecin widziany z perspektywy lokalnej. Oczywiście upadek stoczni, stagnacja za czasów rządów Mariana Jurczyka, czy nienajlepsza tkanka intelektualna Szczecina, są nadal obciążeniem dla miasta, ale na szczęście biznes zdecydowanie bardziej lubi skupiać się na teraźniejszości i przyszłości, niż na przeszłości. Widzę obecnie w Szczecinie potencjał do rozwoju, jakiego nie miało to miasto nigdy wcześniej. Ale widzę też szereg zagrożeń, które są realne i związane z tym co w gospodarce wolnorynkowej jest szczególnie newralgiczne - czynnikiem ludzkim. Słabość szczecińskiej klasy politycznej, czarnowidztwo mediów, małostkowość i złe nawyki lokalnego biznesu czy zwykłe malkontenctwo szczecinian nie jest jeszcze sama w sobie niczym złym, o ile przeciwstawi się im optymizm, wiarę w „niemożliwe”, samodoskonalenie, otwartość na nowe sposoby zarządzania, odwaga do podejmowania trudnych (często niepopularnych społecznie decyzji). Problem pojawia się wówczas kiedy sprawy w własne ręce bierze pesymistycznie nastawiona większość. Parafrazując słowa Edmunda Burka („wystarczy, by dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zatriumfuje"), w szczecinie wystarczy, by… szczecinianie przestali wierzyć w sukces, a marazm i stagnacja zatriumfują.

Szczecin to moje miasto, tutaj się urodziłem, tutaj podjąłem pierwsza pracę, tutaj skończyłem studia, tutaj jestem u siebie. Podobnych do mnie są tysiące – wszyscy oni czekają na możliwość powrotu do swojego miasta, które mogłoby skorzystać z ich doświadczenia, wiedzy, optymizmu i wiary. Wiary w to, że Szczecin może być wielki. Odwagi Szczecinie! Odwagi szczecinianie!

Ostatnie wpisy

  • Gospodarka albo ubóstwo! 19 mar 2020, 16:12 „Za duży aby upaść”, a jednak Lehman Brothers 15 września 2008 roku zakończył swój 158 letni żywot. Amerykanie wpompowali wówczas w swoją gospodarkę 700 miliardów $ i to de facto tylko w jeden sektor – finansowy. Covid-19 dotknie wszystkie.
  • Trzeba być przyzwoitym! 28 lip 2019, 21:59 Kiedy słyszę jak wszelkiej maści Chrześcijanie mówią, że nie chcą brać udziału w wojnie ideologicznej, wywoływanej przez środowiska LGBT, to myślę sobie, że ich chrześcijańska miłość przegrała z zarówno z przyzwoitością Bartoszewskiego jak i umiłowaniem Papieża Franciszka dla...
  • #zMiłościDoNaszychDzieci 30 cze 2019, 16:04 Przed nami, opozycją/Polakami, kluczowe tygodnie dla losów Rzeczypospolitej. Powołaliśmy sztab wyborczy, mobilizujemy elektorat i środowiska, które w nas zwątpiły. Tworzymy kompleksowy program, który za kilka tygodni zaprezentujemy Polakom i ruszymy do wsi, miast i miasteczek...
  • Rozumieć PiS. Zrozumieć Wiosnę. Znać D’Hondta 28 maj 2019, 13:22 Dość łatwo jest prawić polityczne moralitety o końcu Koalicji Europejskiej i Grzegorza Schetyny.
  • Nie lękajcie się – do hierarchów Kościoła 15 maj 2019, 8:08 Boimy się Kościoła. I nie mówię o Katolikach grzesznikach, których krępuje strach przed swoim proboszczem czy konfesjonałem. Mówię o nas, Polakach, którzy mają w pamięci legendę Adama Sapiechy, walkę Kościoła z komuną, bohaterstwo Kazimierza Majdańskiego i świętość Karola...