Prawo do cyrku

Prawo do cyrku

Dodano:   /  Zmieniono: 
Tolerancja. To słowo ma sens, gdy działa w obie strony. W przeciwnym wypadku jest narzucaniem innym własnych poglądów.
W cyrku byłem ostatnio ze swoimi dziećmi. Wiele, wiele lat temu. Dzisiaj przyjazd cyrku do miasteczka nie jest takim wydarzeniem jak wtedy. Ot, jedna z wielu rozrywek dla gawiedzi. Legalnych rozrywek. Co nie jest prawem zakazane, jest dozwolone - mawiał kiedyś minister Wilczek. I tego się trzymajmy. Bo najgorszą rzeczą jest mieszanie własnych przekonań i własnego systemu wartości z obowiązującym prawem. A tak właśnie zrobił prezydent Słupska - Robert Biedroń. Nie wpuszczając cyrku do rządzonego przez siebie miasta.

Prezydent Słupska powiedział, że jest przeciwnikiem tego typu widowisk, gdyż jego zdaniem tresura zwierząt w cyrkach budzi wątpliwości natury etycznej. Jeżeli jakaś gawiedź chce to oglądać, to proszę bardzo, ale nie w Słupsku - dodał Biedroń. Oczywiście, tresura zwierząt może budzić wątpliwości natury etycznej w dzisiejszym świecie. Nie tylko u prezydenta Słupska. Ale Słupsk nie jest enklawą innego prawa. A polskie prawo pozwala na pokazywanie tresury zwierząt w cyrkach. Również w Słupsku. Co więcej, Robert Biedroń, będąc posłem, miał inicjatywę ustawodawczą i mógł zaproponować delegalizację cyrków w Polsce. Ale tego nie zrobił.

Żeby była jasność. Nie jestem lobbystą cyrkowego biznesu. Daleko mi do tego. Jestem natomiast zwolennikiem przestrzegania prawa. I co jeszcze ważniejsze. Niedopuszczalności stosowania bądź niestosowania obowiązującego prawa w zależności od własnych poglądów. Bo to już jest szalenie niebezpieczne. Zwłaszcza gdy te "klauzule sumienia" zaczynają stosować osoby mające wpływ na nasze życie. I wcale nie chodzi o to, czy słupczanie będą mogli obejrzeć gadającą papugę. Ale ze Słupska wcale niedaleka droga jest do szpitala profesora Chazana. To Chazan powiedział, że w jego szpitalu aborcji nie będzie. Nie w jego szpitalu - w publicznym szpitalu - którym kieruje. Bo choć ustawa na aborcję w szczególnych wypadkach pozwala, on ma inne zdanie. Ma prawo twierdzić, że aborcja to zabijanie dzieci? Ma! Ma prawo wprowadzać nadrzędność własnych poglądów nad polskim prawem? Nie!

Kiedyś wszyscy byliśmy oburzeni zakazem dla parady równości w Warszawie, podpisanym przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Robert Biedroń też pewnie był oburzony. A przecież Lech Kaczyński miał prawo uważać, że to, co się wyrabia na takiej paradzie, jest wbrew naturze. I co gorsza wbrew zasadom jego wiary. Miał prawo tak sądzić. Zresztą nie on jeden w Warszawie. Ale nie miał prawa narzucać nikomu swojej oceny gejów i lesbijek. A w szczególności naruszać prawa i wolności zgromadzeń. Również tych, których nie lubił.

Wiem. Ciężkie działa wytoczyłem przeciwko prezydentowi Słupska. Celowo. Bo zamieszanie z cyrkiem, to może sprawa drobna. Ostatecznie można go rozstawić pod miastem. Ale to, dlaczego cyrk nie może przyjechać do tego miasta, to już problem zasadniczy. Problem tolerancji. I przestrzegania prawa. Ja, na przykład, jestem przeciwnikiem polowań. Budzących - jak u Biedronia - wątpliwości natury etycznej. Jednak nie wyobrażam sobie, abym będąc urzędnikiem i decydentem, zakazał polowań na podległym mi terenie. Legalnych polowań. I powiedział - jak Biedroń - jeśli gawiedź chce polować, to proszę bardzo, ale nie u mnie.

Boję się o tolerancyjną Polskę najbliższych lat. Boję się o to, że już na jesieni pojawią się tacy. Którzy będą starali się narzucać mi swoje zdanie. Swoje poglądy. Swoje zasady wiary i etyki. I mówić mi. Co mi wolno. A czego nie. Czy wolno mi pójść do cyrku? Czy raczej powinienem modlić się w kościele?

To była zła decyzja mojego kolegi. Prezydenta Roberta Biedronia. Spodziewam się, że ją naprawi.

Ostatnie wpisy

  • Moja grecka Wielkanoc 27 mar 2016 Grecja jest jednym z nielicznych krajów świata, w których chrześcijaństwo jest konstytucyjnie uznane za religię państwową. Mówiąc wprost: nie ma rozdziału kościoła i państwa. Dlatego nie może dziwić wszechobecność duchownych podczas świąt państwowych, jak również codzienny...
  • Edukacja przed 12 lut 2016 Nigdy nie zażywałem i nie będę zażywał pigułki "dzień po". Ten temat zainteresował mnie po doniesieniach prasowych, że sprzedaż "tabletki po" bije rekordy popularności. Będąc jeszcze w Sejmie bardzo mocno wspierałem kierunek zmierzający do pełnej dostępności tej tabletki, bez...
  • Urząd 5 gru 2015 To nie sędziowie Trybunału Konstytucyjnego są celem "zamachu" rządzących. Na celowniku PiS-u są ponad dwa miliony polskich przedsiębiorców.
  • Trybunał albo śmierć 28 lis 2015 Platforma Obywatelska zawsze dbała o białe rękawiczki swoich polityków. PiS robi to gołymi rękami.
  • Wiejska od kuchni 25 sie 2015 Gdy usiedliśmy przy kawie, powiedział krótko. Prezesowi zależy, abym został posłem następnej kadencji. Dlatego chciałby wspomóc moją kampanię. Oczywiście legalnie! Po czym przeszedł do rzeczy.