Skrócenie procesów

Skrócenie procesów

PiS przedstawił pomysł na skrócenie postępowań sądowych. Część praw prowadzonych w najbardziej obciążonych sądach ma zostać przeniesiona do sądów mniej obciążonych. Propozycja pozornie słuszna. Kto był w sądzie i nie zetknął się z problemem przewlekłości postępowania? Jednak lekarstwo proponowane jest gorsze od samej choroby.
Od starożytnych czasów przyjęto, że powód (strona wnosząca sprawę) wnosi sprawę (pozywa) do sądu pozwanego (strony, przeciwko której sprawa jest wnoszona). Chyba najbardziej znaną formułą prawniczą jest wyrażająca tę zasadę paremia rzymska actor sequitur forum rei. W języku prawniczym zasada ta określa tzw. właściwość sądu.

Pomysłodawcy propozycji, aby dla sprawności postępowania porzucić tę zasadę zapominają, że prawo w swoim rozwoju wypracowało zasady nie dla samego porządku, ale z przyczyn określanych z łacińska jako ratio legis, czyli powodu, dla którego wprowadzono prawo.

Zasada, zgodnie z którą do rozpoznania sprawy właściwy jest sąd miejsca zamieszkania (siedziby) pozwanego ma głębokie uzasadnienie wynikające z zasad sprawiedliwości i słuszności. Wymyślono ją po to, żeby wyrównać szanse pozwanego w sporze z mającym przewagę powodem. To wyrównanie szans pozwanego określane jest mianem favor defensionis.

Powód ma przewagę, gdyż to on decyduje kiedy wnieść sprawę, ma czas i sposobność, żeby się do niej przygotować. Pozwany chcąc się bronić musi na wezwanie pozwanego stawić się w sądzie w czasie zakreślonym procedurą. Powód może wnosić nieuzasadnioną sprawę dla szykany, a wtedy pozwany zmuszony byłby ponosić koszty podróży do  nieraz bardzo odległego sądu, podobnie stawiennictwo świadków pozwanego czy przedstawianie dowodów. Aby wyrównać szanse obrony zaatakowanego ustalono, że sądem właściwym do jej rozpoznania ma być sąd właściwy według miejsca zamieszkania pozwanego.

Propozycja jest tym dziwniejsza, że politycy w trosce o obywatela zapewnili mu finansowaną z budżetu bezpłatna pomoc prawną, a niezależnie od tego dbają o niski poziom stawek zastępstwa procesowego z urzędu i tzw. prawo ubogich. Propozycja, aby pozwany zmuszony był prowadzić spór w sądzie innym niż właściwy dla jego domicylu pozostaje z tak wyrażaną troską w jaskrawej sprzeczności i utrudnia korzystanie z takiej pomocy.

Porzucenie zasady actor sequitur forum rei dla przyspieszenia procesu jest szkodliwe. Prawo powinno być kunsztem dobra i słuszności.

Ostatnie wpisy

  • Jak bezpiecznie popełnić przestępstwo? 10 gru 2016, 12:03 Z ciekawością przeczytałem, że jakaś „Grupa”, której celem jest „integrowanie i wspieranie osób LGBT+ chciała organizować spotkanie: „Jak bezpiecznie przerwać ciążę w domu”.
  • Demokratycznie wybrany bóg 22 lis 2016, 11:29 Przypadkiem dosiadłem się do domowników oglądających „Gladiatora”. Pośród fabuły film zawierał też sceny rozdawania suwerenowi, czyli wolnym rzymskim obywatelom, chleba i pieniędzy. Suweren, albo inaczej elektorat, oprócz chleba żądał też igrzysk. A władza starając się o...
  • Śmierć niewolników 14 paź 2016, 7:01 Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dotycząca aborcji wywołała gwałtowną reakcję. Największą furię słowa o prawie dziecka (człowieka!) do tego, by „mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię”.
  • Smak propagandy 11 lip 2016, 12:06 New York Times pisze o „politycznej pacyfikacji mediów publicznych” w Polsce. Tzw. mała ustawa medialna, rzeczywiście krótka, (ustawa z 30 grudnia 2015 r. ogłoszona w Dzienniku Ustaw 7 stycznia pod poz.25 weszła w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia), pozwoliła...
  • Brexit i Agenci Mordoru 28 cze 2016, 8:52 Słusznie przewodniczący PiS mówi o potrzebie nowego traktatu europejskiego, słusznie gani Unię Europejską za odejście od zasady pomocniczości, zgodnie z którą organizacja międzynarodowa, jaką jest UE, może zajmować się jedynie takimi zadaniami, których nie mogą podjąć państwa...