Powrót szkolnych stołówek

Powrót szkolnych stołówek

Szkolna stołówka, zdjęcie ilustracyjne
Szkolna stołówka, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Photographee.eu
Ministerstwo Edukacji postanowiło zadbać o to by uczniowie mieli gdzie zjeść gorący posiłek w szkole. Projekt nowelizacji prawa oświatowego nakłady na szkoły podstawowe wymóg posiadania stołówki.

Nowelizacja trafiła wczoraj do konsultacji społecznych. Jako jeden z głównych elementów zmian prawa oświatowego MEN wskazuje "obowiązek zapewnienia uczniom przez szkołę podstawową pomieszczeń umożliwiających bezpieczne spożycie posiłków podczas zajęć w szkole oraz jednego gorącego posiłku w trakcie dnia".

Czytaj też: Kuchenne rewolucje w szkole

Resort edukacji tłumaczy, że obecnie w prawie oświatowym nie istnieje obowiązek prowadzenia stołówki szkolnej. - Zapewnienie uczniom dostępu do gorących posiłków oraz planowany rządowy program „Stołówka szkolna” zachęci samorządy prowadzące szkoły podstawowe do odtworzenia stołówek i kuchni w szkołach. Jednocześnie rozwiązania te doprowadzą do stworzenia właściwych warunków spożywania posiłku w szkole i będą sprzyjać kształtowaniu prawidłowych nawyków żywieniowych oraz postaw prozdrowotnych wśród dzieci - pisze MEN.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że samorządy najprawdopodobniej będą mogły sięgać po środki z dotacji celowej aby dostosować szkolną infrastrukturę do nowych wymagań.

Czytaj także

 3
  •  
    PRL pełną gębą i kolejne nic nie warte obietnice na wybory samorządowe.
    Będzie z tymi stołówkami jak z dentobusami, których nikt nie widział, promem linii PolFerry, do którego stępka już zgniła, mieszkaniem +, które powstaje ale na zasadach komercyjnych i wynajem kosztuje tyle co na rynku u dewelopera, milionem aut elektrycznych i całą resztą tej bezsensownej paplaniny dla upośledzonych ciemniaków.

    TYLKO W WOJEWÓDZTWIE RZESZOWSKIM jest ponad 2500 PUBLICZNYCH (nie liczymy prywaciarzy) szkół. Do tego celowo wziąłem rejon najbardziej zadupiasty w Polsce bo śląskie ma już prawie 3000 publicznych szkół.

    Niech część będzie połączona tak, że w jednym budynku mieszczą się organizacyjnie dwie placówki, a przepisy pozwolą, żeby stołówka dla nich była wspólna. I niech taki przypadek dotyczy połowy placówek to mamy 1200 stołówek w województwie na pogwizdowie do 1500 w województwie zurbanizowanym. Na pewno wspólnych nie będzie aż tak dużo ale policzmy optymistycznie :) Średnio na województwo 1300 stołówek x 16 województw daje ile??? 21 tysięcy stołówek w skali kraju :)

    Obsada. Znowu liczymy minimalne. Stołówka pracuje na 1 zmianę a nie na dwie (szkoły na dwie) ale wydaje posiłki wtedy, gdy w szkole zmienia się zmiana około 13tej / 14tej i obsługuje obie na raz. Nie wiem kto potem to posprząta i zdąży przygotować posiłki na kolejny dzień ale załóżmy, że pracują tam cyborgi i się wyrobią :) Więc 1 zmiana, żeby nie było że się czepiam. Więc minimalna obsada: Kucharka + pomoc kucharki + osoba, która myje gary i sprząta salę. 3 osoby na placówkę. Choć wiem, że to nie realne. Szczególnie w dużych szkołach obsada to kilkanaście osób ale liczmy że trzy :)
    Razy 21 tysięcy stołówek daje 63 000 ludzi.

    Oczywiście chętnych do takiej wyrypy przy trzy osobowej obsadzie za minimalną krajową jest w Polsce na pęczki. I już tylko na tym cały ten pomysł leży i kwiczy! Nie znajdą tylu ludzi, szczególnie, że każda z tych osób będzie musiała mieć uprawnienia z Sanepidu :)

    Koszty? Wiemy, "wystarczy nie kraść" :)
    Przy moich nad wyraz SKROMNYCH wyliczeniach 132 mln 300 tyś miesięcznie. Realnie pewnie 3 lub 4 razy tyle. 1,6 miliarda rocznie na SAME TYLKO WYNAGRODZENIA (realnie pewnie 4,5 do 5,5 miliarda)
    Gdzie adaptacja sal, wyposażenie, utrzymanie, media??? :) Nie mówię już o produktach na posiłki. Zakładam optymistycznie, że nie będą dotowane ani jednym groszem i 100% rodziców z chęcią pokryje 100% kosztów każdego posiłku :)

    Oczywiście ciemny pisowski ludek się ucieszy, że Rząd zajmuje się i karmi dzieci, a to, że żadna stołówka w życiu nigdy nie powstanie (bo i jak by miała powstać) to już żadnego pisowskiego ciemniaka nie interesuje. No może powstanie jedna, dwie, żeby Morawiecki mógł się pokazać w TVP Info przed kamerą z zalewską. Ale w skali ogólnokrajowej jest to kolejna bajka dla naiwnych frajerów :)
    Raz siła robocza, której nie ma. A dwa koszty.
    Dziękuję, To tyle tytułem pyerdolenia głupot przed wyborami :)