Gowin: Czarny protest nauczył nas pokory. Nie będzie całkowitego zakazu aborcji

Gowin: Czarny protest nauczył nas pokory. Nie będzie całkowitego zakazu aborcji

Dodano:   /  Zmieniono: 75
Jarosław Gowin
Jarosław Gowin / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Wicepremier, a zarazem minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin na antenie Radia Koszalin zapewnił, że większość sejmowa nie zgodzi się na wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji.

– Chcę uspokoić tych, którzy boją się, że aborcja w Polsce zostanie całkowicie zakazana. Na pewno nie przejdzie projekt całkowitego zakazu, na pewno nie będzie zakazana aborcja w sytuacji, gdy kobieta pada ofiarą gwałtu albo gdy zagrożone będzie jej życie lub zdrowie – zapewnił Gowin, po czym dodał, że zorganizowane w całej Polsce demonstracje w ramach tzw. czarnego protestu "dały do myślenia” większości oraz „nauczył pokory”. –  Nie bagatelizuję skali protestów, ani nie odmawiam dobrych intencji dużej części, tych którzy protestowali – zapewnił.

Według danych policji, w 143 manifestacjach związanych z tzw. czarnym protestem w całej Polsce demonstrowało niemal 100 tys. osób.

Przyczyną masowych demonstracji był sprzeciw wobec decyzji Sejmu, który skierował do dalszych prac w komisjach projekty ustaw zakładające bezwzględny zakaz aborcji oraz zmiany w stosowaniu metody in vitro. W pierwszym czytaniu odrzucono natomiast projekt liberalizacji prawa aborcyjnego.

Wezwanie do strajku kobiet padło podczas manifestacji „Czarny Protest”, odbywającej się na wrocławskim Rynku. Tego samego dnia powstało wydarzenie na portalu społecznościowym Facebook. W ciągu jednej doby zainteresowało się nim niemal 100 tysięcy osób. Organizatorzy zapowiadali, że protest będzie się składał z dwóch części: ogólnopolskiej akcji absencyjnej (urlopy na żądanie, dzień wolny na dziecko, dzień wolny za oddanie krwi, inne legalne formy nieobecności w pracy i na uczelni) oraz działań realizowanych lokalnie, w różnych miastach, przez grupy kobiet.

Nie tylko w Polsce

Swoje poparcie dla protestujących Polek wyraziły m.in. Islandki. W sieci pojawiło się nagranie nawiązujące do odbywającej się 3 października manifestacji. Gesty wsparcia płyną także od osób znanych. Do akcji dołączyła m.in. Juliette Binoche czy Anja Rubik, która wzięła udział w demonstracji w Paryżu. Prawie dwa tysiące osób w Berlinie wzięło udział w wiecu protestacyjnym przeciwko projektowi zaostrzenia przepisów aborcyjnych w Polsce. Z kolei w  środę 5 października w Parlamencie Europejskim zostanie przeprowadzona debata na temat praw kobiet w Polsce. Pomysł zgłosiły dwie frakcje zasiadające w Parlamencie Europejskim.

/ Źródło: Radio Koszalin

Czytaj także

 75
  • lkjnmknk IP
    Biskupi są za i przeciw, współpracownicy jak Wałęsa, z nadzorcą Gościa Skworcem na czele, o gorszych świniach jak Kupny nie wspominając.

    Dopóki idioci nie przestaną wierzyć w bozie i nie popodrzynają im gardeł aborcja będzie miała się dobrze. No a na idiotów nie ma lekarstwa.
    • Rozar IP
      To co mówi ten człowiek jest przerażające - on nic nie rozumie . Zabicie dziecka poczętego z gwałtu też jest zbrodnią .
      • obserwator IP
        Dobrą zaletą, nawet ministra, jest mówienie o sobie. Chcąc mówić o innych lub włączać ich do swoich oświadczeń, trzeba mieć ich zgodę. Obawiam się, że p. Waszczykowski, miał pełną rację w ocenie tego marszu. Uczestnicy w dużej części zostali zmanipulowani, uwierzyli w informacje nieprawdziwe. Niestety. mają w tym nadal zasługę nasze media.
        • oburzona IP
          a co z przypadkami gdy stwierdza sie zespoł Downa albo inne uszkodzenia płodu?! Nie chce byc zmuszona do urodzenia uposledzonego dziecka, bo straci na tym cala moja rodzina i zyjace juz zdrowe dzieci, nie stac mnie na to. Najpierw niech sie zajma ustawa wspierajaca rodzicow wychowujacych niepelnosprawne dzieci, a potem kaza rodzic.
          • roman IP
            oj, a jesteś penien, że po prostu nie boisz się że jak się kobiety wnerwią to nie zaindoktrynują nowego sortu Katolików?