Kaczyński o powodach rezygnacji z Caracali i szansie dla Świdnika

Kaczyński o powodach rezygnacji z Caracali i szansie dla Świdnika

Dodano:   /  Zmieniono: 64
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
– Nie dokonałyby przełomu, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo naszej armii – tak Jarosław Kaczyński skomentował decyzję rządu o zaprzestaniu negocjacji offsetowych z Airbus Helicopters dotyczących zakupu dla polskiej armii śmigłowców Caracal.

– Sama armia francuska nie ma ich wiele i posługuje się także helikopterami innych typów – tłumaczył Kaczyński. – Będziemy mieli, mam nadzieję, bardzo nowoczesne śmigłowce, można nawet powiedzieć, supernowoczesne, które są w stanie wykonać bardzo wiele zadań bojowych. Oczywiście będzie to za jakiś czas, ale Caracale też nie miały być w Polsce tak od razu – mówił prezes PiS.

Jarosław Kaczyński zaznaczył też, że w obecnej sytuacji pojawiła się szansa dla Świdnika. Jak stwierdził, to, że nie doszło do ostatecznego dopięcia negocjacji, "to rzecz normalna, ale nie doszło do zerwania". Prezes PiS wyjaśnił, że powodem braku porozumienia były "duże rozbieżności w negocjacjach.

Zerwane negocjacje

4 października Ministerstwo Rozwoju poinformowało, że zerwano negocjacje z firmą Airbus Helicopters ws. zakupu śmigłowców wielozadaniowych Caracal dla polskiej armii. "Polska uznaje za zakończone negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters związanej z kontraktem na zakup śmigłowców wielozadaniowych Caracal dla polskiej armii. Kontrahent nie przedstawił oferty offsetowej zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego. Wysokość kontraktu to ok. 13,5 mld zł. Co najmniej tyle samo powinna wynieść wartość zobowiązań offsetowych spełniających cele określone w ustawie offsetowej" – napisano w komunikacie.

Jak wskazuje Ministerstwo Rozwoju w dokumencie, przez rok negocjacji " strona polska wykazała pełną otwartość i gotowość do wypracowania rozwiązań możliwych do zaakceptowania przez obie strony". MR podkreśla też, że dla rządu priorytetem było zagwarantowanie bezpieczeństwa państwa i zapewnienie warunków do rozwoju polskiego przemysłu obronnego.

"Rozbieżności w stanowiskach negocjacyjnych obu stron uniemożliwiają osiągnięcie kompromisu, w związku z czym dalsze prowadzenie rozmów jest bezprzedmiotowe" - czytamy w komunikacie.

Negocjacje umowy offsetowej rozpoczęły się 30 września 2015 r. po rozstrzygnięciu przez Ministerstwo Obrony Narodowej przetargu na dostawę śmigłowców wielozadaniowych dla polskiej armii.

Czytaj też:
Konferencja ws. pozyskania śmigłowców dla Sił Zbrojnych. "Chodziło o to, aby offset przyniósł warunki rozwoju dla przemysłu polskiego"

Wybór śmigłowców dla armii

Zakup 50 śmigłowców wielozadaniowych był jednym z największych postępowań w ramach programu modernizacji polskiej armii. Ministerstwo Obrony Narodowej, kierowane jeszcze przez Tomasza Siemoniaka, w postępowaniu zakwalifikowało do sprawdzeń weryfikacyjnych śmigłowiec oferowany przez konsorcjum Airbusa - "Program EC-725 Caracal-Polska".

Do przetargu przystąpiły także zakłady PZL-Świdnik, należące do włosko-brytyjskiej grupy AgustaWestland, ze śmigłowcem AW149 oraz Sikorsky z PZL Mielec ze śmigłowcem S70i Black Hawk. Ich oferty zostały jednak odrzucone. MON jako przyczynę takiej decyzji podało niespełnienie wymogów formalnych.

Źródło: TVP Lublin
+
 64

Czytaj także