Demonstracje w Warszawie. Tłum skanduje: Przestań milczeć prezydencie!

Demonstracje w Warszawie. Tłum skanduje: Przestań milczeć prezydencie!

Dodano:   /  Zmieniono: 327
Protest przed Pałacem Prezydenckim
Protest przed Pałacem Prezydenckim / Źródło: WPROST.pl / Łukasz Grzegorczyk
Straż Marszałkowska odebrała dziś przepustki dziennikarzom, którzy relacjonowali wydarzenia w Sejmie. Nie będą oni mieli wstępu do parlamentu przez cały weekend. Tymczasem trwa protest opozycji, Komitetu Obrony Demokracji, dziennikarzy i obywateli.

Posłowie opozycji wciąż przebywają na sali sejmowej. Szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna poinformował dziś, że posłowie będą obecni na sali plenarnej aż do wtorku 20 grudnia. Lider.Nowoczesnej Ryszard Petru podał z kolei, że ugrupowanie złoży zawiadomienie do prokuratury, w związku z możliwością popełnienia przestępstwa przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

Czytaj też:
Zarząd krajowy PO. Schetyna deklaruje solidarność z innymi opozycyjnymi partiami. „Razem ustalimy kolejne kroki”
Czytaj też:
Nadzwyczajne posiedzenie klubu .Nowoczesna. Petru: Wcześniejsze wybory mogą być niezbędne

– Nie chcemy Majdanu. W sobotę o 12:00 protest pod Pałacem Prezydenckim. Musimy protestować, musimy pokazać że nie zgodzimy się nie łamanie prawa – powiedziała w nocy Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Na Twitterze ludzie zamieszczają wpisy i filmy z sytuacji pod Sejmem i Pałacem Prezydenckim. Protestujący domagają się reakcji prezydenta na sytuację, jaka miała miejsce w piątek i w nocy z piątku na sobotę w Sejmie.

twittertwittertwittertwittertwittertwittertwittertwittertwittertwittertwitter

Po godzinie 14 demonstrujący dotarli ponownie przed budynek Sejmu, gdzie protest trwał do wczesnych godzin porannych. Wejścia na teren parlamentu są zablokowane, a całego terenu strzegą liczni funkcjonariusze policji.

Protest w Łodzi

W sobotę w południe protestują przed siedzibą PiS w Łodzi członkowie oraz sympatycy stowarzyszenia Inicjatywa Polska. Zebrane osoby, wśród których jest m.in. Dariusz Joński oraz Kazimiera Szczuka, sprzeciwiają się wypowiedzeniu przez Polskę konwencji antyprzemocowej, zmianom w ustawie o zgromadzeniach publicznych i wolności mediów. W proteście uczestniczyli również członkowie partii Razem, Zieloni, Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom oraz Inicjatywy Feministycznej.

twitter

Burzliwe obrady Sejmu to w Polsce norma, ale to, co działo się w polskim parlamencie 16 grudnia 2016 roku, to nowa jakość chaosu. Dzień, który miał być dniem bez polityków, dniem protestu dziennikarzy przeciwko próbie wyrzucenia ich z Sejmu, stał się dniem, który udowodnił, że obecność mediów jest konieczna w budynkach parlamentu. Zgodnie z zapowiedzią i zobowiązaniem, jakie przyjęliśmy nie relacjonowaliśmy do północy wypowiedzi polityków, nie pokazywaliśmy także ich twarzy. Równocześnie przekazaliśmy informacje dotyczące decyzji podejmowanych przez Sejm i jego przedstawicieli. Nikt nie spodziewał się, że opór wobec pomysłu wyrzucenia dziennikarzy z Sejmu, do którego dołączyli posłowie opozycji zakończy się... blokadą Sejmu oraz użyciem siły przez policję.

Przypomnijmy, w piątek po godzinie 22:00 odbyło się głosowanie nad ustawą budżetową. Za było 234 osób, głosowało 236. Głosowanie odbywało się poprzez podniesienie ręki, liczenie trwało kilka minut. Opozycja twierdzi, że na sali mogą znajdować się osoby niebędące posłami.

W kolejnym głosowaniu posłowie zdecydowali, że projekt tzw. ustawy dezubekizacyjnej nie zostanie odrzucony. Następnie za przyjęciem ustawy zagłosowało 235 posłów, jeden wstrzymał się od głosu. Po przyjęciu ustawy rozległy się okrzyki: Precz z komuną i Solidarność. Posłowie zgromadzeni w Sali Kolumnowej odśpiewali hymn. W tym czasie większość posłów opozycji opuściła już mównicę sejmową.

Czytaj też:
Kaczyński: Było kworum. Opozycja pokazuje listy obecności

Transparenty
Źródło: WPROST.pl
 327

Czytaj także