Kolejna zmiana zdania w PiS w sprawie kamer. Błaszczak: Zapisy zostaną opublikowane

Kolejna zmiana zdania w PiS w sprawie kamer. Błaszczak: Zapisy zostaną opublikowane

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak
Szef MSWiA Mariusz Błaszczak / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Szef MSWiA Mariusz Błaszczak na antenie Polsat News zapewnił, że zapisy kamer z Sali Kolumnowej zostaną opublikowane.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak w programie „Graffiti” powiedział, że z „tego co wie”, zapisy z kamer z Sali Kolumnowej zostaną opublikowane. –  – doprecyzował Błaszczak. Oprócz tego, dopytywany, czy nastąpi to jeszcze w środę (4 stycznia), odpowiedział: – Myślę, że tak.

Błaszczak wyjaśniał, że Prawo i Sprawiedliwość zwlekało z upublicznieniem nagrań, ponieważ dla PiS „sprawa była zupełnie oczywista”. Dodał, że podczas głosowania w Sali Kolumnowej z 16 grudnia było kworum, a posłowie składali oświadczenia, że owym głosowaniu uczestniczyli. – . Każdy z nas takie oświadczenie złożył. To jest kolejny dowód na to, że wszystko odbyło się legalnie, oprócz oczywiście okupowania sali sejmowej przez opozycję – powiedział. Minister dodał też, że oprócz nagrania, ujawnione zostaną oświadczenia posłów, którzy głosowali tego dnia.

Dzień przed tą deklaracją szefa MSWiA wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki podczas konferencji prasowej stwierdził, że nagrania nie mogą być ujawnione, ponieważ mogą narazić Sejm na niebezpieczeństwo. – Chodzi o to, że oglądając te taśmy, można na przykład przekonać się, jaki fragment sali nie jest objęty monitoringiem. Ochrona Sejmu uważa, że te taśmy nie powinny być udostępniane – tłumaczył 3 stycznia wicemarszałek.

Trzy kamery z Sali Kolumnowej

Wciąż nie opublikowano materiału wideo ze wszystkich kamer, które znajdowały się w Sali Kolumnowej 16 grudnia. Posłowie opozycji podejrzewają, że podczas głosowania, w trakcie którego przyjęto m.in. ponad 300 poprawek do ustawy budżetowej oraz tzw. ustawę dezubekizacyjną, mogło dochodzić do nadużyć.

Na razie opublikowano zapis jednej z nich – była to kamera, która przeznaczona jest do dyspozycji marszałka Sejmu, a nagranie pojawiło się na stronie Sejmu. Druga z kamer nie nagrała niczego, natomiast trzecia jest w dyspozycji Straży Marszałkowskiej. Trzecia z kamer oraz nagranie z niej, zgodnie z wewnętrznymi przepisami może zostać ujawniona tylko na wniosek prokuratury. Właśnie o zapis z tej trzeciej kamery upomina się opozycja.

Źródło: Polsat News
 41
  • stary Polak   IP
    drobne kłamstewko godne TVN czy Michnika - tytuł sugeruje że to marszałek sejmu decyduje o nagraniu z 3 kamery. w tekście mowa jest - i to jest prawda - że dysponentem tej kamery są organa bezpieczeństwa, a o ujawnieniu nagrań może decydować prokurator.

    czy Wprost szykuje się na miejsce zajmowane obecnie przez Michnika, Lisa i im podobnych?
    • Pendragon   IP
      Na wniosek Marszałka Sejmu prokuratura podjęła decyzję że można upublicznić zapis ....i gdzie tu sensacja ? .
      • OszukanyPrzezPis   IP
        Paszczak ty palan.cie. Znowu łżesz. Kiedy ty prawdę powiedziałeś?
        • Kolega Ignacy   IP
          No to totalna okupacja ma prawo się wkurzyć bo całe święta i sylwestra koczowali w Sejmie w zimnie i po ciemku a tu się okaże bezsprzecznie że na darmo bo głosowanie nad budżetem było legalne a i z mediami PiS się wcześniej dogadał więc zostali na lodzie z niczym. Jeszcze jeden z ich wodzów opalał się w Portugalii gdy oni marzli w Sejmie. Ależ mi żal tych frajerów.
          • Pułtusk   IP
            Ta chołota lewcko-tvnowa szmąci a teraz pokże się im że mogą kłamac tyle że debilom. Każdy polak który ma łep na karku wie że PO/nowoczensa/kOD to banda debili

            Czytaj także