Zabójstwo przed barem z kebabem w Ełku. Świadek zbiegł w trakcie wizji lokalnej

Zabójstwo przed barem z kebabem w Ełku. Świadek zbiegł w trakcie wizji lokalnej

Bar Prince Kebab
Bar Prince Kebab / Źródło: Newspix.pl / fot. Bogdan Hrywniak
Przez blisko sześć godzin trwał eksperyment procesowy przeprowadzony przed lokalem Prince Kebab w Ełku, gdzie w sylwestrową noc doszło do morderstwa.

Prokuratorzy, biegli, funkcjonariusze policji oraz pozoranci odtworzyli przebieg morderstwa, do którego doszło w sylwestrową noc przed lokalem Prince Kebab w Ełku. Pozoranci mieli odgrywać rolę zabójców. Śledczy chcieli sprawdzić, czy wersja przedstawiona przez świadków tego zdarzenia jest prawdziwa. Z informacji reportera RMF FM wynika, że w trakcjie eksperymentu jeden ze świadków, kolega zmarłego 21-latka uciekł. Ryszard Tomkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Suwałkach poinformował, że za takie zachowanie grozi kara trzech tysięcy złotych.

Podejrzani o popełnienie przestępstwa obywatele Algierii oraz Tunezji nie brali udziału w wizji loklanej. Eksperyment z ich udziałem ma zostać przeprowadzony w najbliższym czasie. W obawie przed możliwymi zamieszkami, śledczy nie podają dokładnego terminu kolejnego eksperymentu.

Co wydarzyło się w Ełku?

Do tragicznych zdarzeń w Ełku doszło w sylwestrową noc. – Przed jednym z lokali doszło do awantury, w wyniku której śmierć poniósł 21-letni mężczyzna. Policjanci zatrzymali sprawców, zabezpieczyli ślady i przesłuchali świadków – poinformował na antenie TVP Info sierż. sztab. Rafał Jackowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

Po rozprzestrzenieniu się wieści o śmierci 21-latka, przed barem z kebabem w Ełku zebrała się grupa około 200-300 osób, głównie młodych ludzi. Część osób zdemolowała restaurację i wznosiła rasistowskie okrzyki. Interweniujące oddziały policji obrzucono kamieniami i butelkami. Uszkodzono kilka radiowozów. Policja zatrzymała najagresywniejszych chuliganów, jednak na miejsce przeze cały wieczór nadciągały kolejne grupy. W stronę mundurowych przez cały czas leciały ciężkie przedmioty i petardy.

Obywatel Tunezji, który w noc sylwestrową śmiertelnie ugodził nożem 21-letniego Daniela z Ełku, twierdzi, że jest zszokowany przebiegiem zdarzeń. Tłumaczył, że nie chciał nikogo zabić. Drugiemu mężczyźnie z baru Prince Kebab w Ełku również postawiono zarzut zabójstwa. Według ustaleń śledczych obaj mężczyźni mieli wybiec z lokalu za Polakiem, który ukradł dwie butelki napoju gazowanego. Po krótkiej szarpaninie, w trakcie której zadane zostały szybkie ciosy nożem, wrócili do swojej restauracji.

Źródło: RMF 24 / Fakt.pl
 3

Czytaj także