Spotkanie rozpoczęło się o godz. 17:00. Jak informował w rozmowie z Wirtualną Polską sp. sztab. Krzysztof Piasek z płockiej policji, już na początku spotkania były próby jego zakłócenia. – Po kwadransie jedna z osób odpaliła racę. To wtedy organizatorzy zdecydowali się wezwać patrol – podał. Jak dodał policjant, nikomu nic się nie stało, a po przewietrzeniu sali spotkanie z redaktorem naczelnym "Gazety Wyborczej" było kontynuowane.
Policjant poinformował ponadto, że siedem zatrzymanych w sprawie osób odpowie za zakłócanie porządku. Z kolei jedna z nich usłyszy zarzut narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.