Misiewicz o pracy w PGZ: A gdzie mamy zdobywać doświadczenie?

Misiewicz o pracy w PGZ: A gdzie mamy zdobywać doświadczenie?

Bartłomiej Misiewicz
Bartłomiej Misiewicz / Źródło: Newspix.pl / Piotr Twardysko
Bartłomiej Misiewicz przed wejściem do siedziby Prawa i Sprawiedliwości, gdzie zostanie przesłuchany przez specjalną partyjną komisję wygłosił oświadczenie dotyczące rozwoju jego kariery oraz zatrudnienia w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.

– Rozumiem, że część mediów z kapitałem zagranicznym, ale też środowiska polityczne, które walczą o odzyskanie władzy i wspierają te media, bardzo by chciały, by za działalność taką jak: pomoc w dochodzeniu do prawdy o katastrofie smoleńskiej, jak odbicie Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO z rąk ludzi współpracujących z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Władimira Putina, czy młody wiek były powodem do emigracji. Nigdzie w Polsce nie można pracować – mówił Misiewicz, po czym zapytał, gdzie młodzi ludzie „mają nauczyć się warsztatu, by służyć Polsce i skutecznie pracować”.

Były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej stwierdził także, że informacje dotyczące jego zatrudnienia w Polskiej Grupie Zbrojeniowej były nieprawdziwe. Zasugerował, że skieruje wobec dzienników „Fakt” oraz „Rzeczpospolita” pozwów o naruszenia dóbr osobistych.

Doniesienia o zarobkach i odpowiedź PGZ

Według ustaleń „Rzeczpospolitej” i "Faktu", opublikowanych niezależnie od siebie, Bartłomiej Misiewicz w Polskiej Grupie Zbrojeniowej mógł zarabiać do 50 tysięcy złotych miesięcznie, a także liczyć na nagrody oraz służbowy samochód.

Do sprawy odniosła się już Polska Grupa Zbrojeniowa. „W odpowiedzi na nieprawdziwe publikacje medialne Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. informuje, że nie jest prawdą, iż miesięczne wynagrodzenie pana Bartłomieja Misiewicza w PGZ S.A. wynosi 50 tys. zł. Należy jednocześnie podkreślić, że wynagrodzenie żadnego z pełnomocników zarządu PGZ S.A. nie sięga tej kwoty” - napisał Łukasz Prus z biura komunikacji i promocji PGZ S.A. Kilka godzin później poinformowano, że umowa między spółką a byłym rzecznikiem MON została rozwiązana za porozumieniem stron.

Czytaj także:
PGZ rozwiązało umowę z Misiewiczem. Ze skutkiem natychmiastowym, nie przysługuje mu odprawa

Komisja

W sprawie kolejnych etapów kariery Bartłomieja Misiewicza, której zwieńczeniem było zatrudnienie w PGZ prezes PiS Jarosław Kaczyński powołał specjalną komisję, w której skład weszli:wicemarszałek Sejmu i wiceprezes PiS Joachim Brudziński, wiceprezes PiS i minister ds. służb specjalnych Mariusz Kamiński oraz poseł PiS i wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. Amber Gold Marek Suski.

Czytaj także:
Znani politycy zbadają sprawę Misiewicza. PiS podaje szczegóły

Kariera Misiewicza

Bartłomiej Misiewicz rzecznikiem MON oraz szefem gabinetu politycznego Antoniego Macierewicza został po wyborach parlamentarnych w 2015 roku. We wrześniu 2016 roku, jeszcze będąc rzecznikiem Ministerstwa Obrony Narodowej, został powołany na członka rady nadzorczej PGZ. Informacje w tej sprawie także ujawniła „Rzeczpospolita”. Krótko po powołaniu do rady nadzorczej, Misiewicz zrezygnował z tej funkcji.

Od pewnego czasu nie było wiadomo, czym zajmuje się 27-letni Bartłomiej Misiewicz. W lutym jego imię i nazwisko oraz zdjęcie zniknęły ze strony resortu. Jego miejsce na stanowisku rzecznika resortu zajęła mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz. Wciąż nie wiadomo jednak, czy zajmuje stanowiska szefa gabinetu politycznego ministra.

Czytaj także

 75
  • lolo. IP
    W Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania, Misiu......
    • Stach IP
      Nie miał kto udzielić rady ze pokora w postępowaniu jest Mu potrzebna, ale tutaj największą winę ponosi opozycja i jej tuba z BożejLŁaski redaktorzy gazet, telewizji. Nie wymieniam tych stacji i gazet, ale pamiętajcie że kiedyś mmogą was tak zaszczuc jak wy zrobiliście to z Misiewiczem i z tych ekranów poznikacie jak niektórzy zz TVP.
      • ~j.w, IP
        Mam nadzieję, że gdy za 3 miesiące jako świeżo upieczony mgr inż. zgłoszę się do władzy ze swoim dyplomem, znajdą jakiś resort odpowiadający mojemu wykształceniu. Nie jestem pazerny, wystarczy mi połowa domniemanych zarobków Bartka, przy okazji jakieś autko służbowe (prosiłbym bez kierowcy, nie chcę rozbić cudzego auta) i telefon, może być na podsłuchu, i tak będę korzystał ze swojego, a w służbowym będę śpiewał tylko "łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam..." itd. Wymogów mieszkaniowych nie mam zbyt wielkich, wystarczy trzypokojowe na parterze z garażem i działką. Mam nadzieję, że władza nie przepuści takiej okazji, komuś kto walczył jak lew o licencjat dają taką kasę, więc zatrudnienie gościa takiego jak ja, z lepszymi papierami za pół ceny powinno być wręcz okazją. Liczę na odpowiedź z biura partii, najlepiej prywatny adres mailowy, na który mogę przesłać CV, list motywacyjny i więcej szczegółów dotyczących mojego wykształcenia i ścieżki, jaką będę mógł zdobywać doświadczenie.
        • Zniesmaczona IP
          Z obecnej sytuacji można wnioskować iż nasz kraj jest CYRKIEM,a my jego obywatele klaunami.Nic dodać nic ująć.
          • lilka IP
            Najpierw się wyedukuj a potem myśl o stanowiskach tak jak wszyscy. Bezczelny typ!