Prezydent: Referendum ws. uchodźców mogłoby odbyć się w dniu wyborów parlamentarnych w 2019

Prezydent: Referendum ws. uchodźców mogłoby odbyć się w dniu wyborów parlamentarnych w 2019

Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda / Źródło: Krzysztof Sitkowski / KPRP
Prezydent Andrzej Duda wygłosił w czwartek oświadczenie w sprawie dalszych prac nad zapowiedzianym przez niego tzw. referendum konstytucyjnym. Prezydent wypowiedział się też na temat sprawy ewentualnego referendum ws. przyjmowania uchodźców.

Na początku wystąpienia prezydent przypomniał, że w najbliższym czasie spotka się z marszałkami Sejmu i Senatu, Markiem Kuchciński i Stanisławem Karczewskim oraz z Pawłem Kukizem i przedstawicielami ugrupowania Kukiz'15 (spotkanie z marszałkami odbędzie się w czwartek, a z otoczeniem Kukiza – w poniedziałek, 12 czerwca) w sprawie referendum. – Te spotkania dotyczą referendum, jak to nazywam, kierunkowego, w sprawie przyszłej konstytucji. Chciałbym jedną rzecz wyraźnie zaznaczyć, to są dla mnie bardzo ważne rozmowy, tak samo, jak ważne dla mnie jest to referendum kierunkowe – mówił prezydent.

Andrzej Duda przypomniał, że obecna konstytucja ma już 20 lat, a minęło prawie 30 lat od przemian ustrojowych w Polsce, dlatego jego zdaniem, jest to dobry moment, by dokonać pewnego podsumowania i zapytać Polaków, czy są zadowoleni z obecnej konstytucji i z gwarancji, które ona daje. – Chcę, by Polacy wypowiedzieli się na temat kierunków, w które powinny pójść zmiany – podkreślił prezydent.

Kwestia uchodźców

Prezydent zabrał też głos w sprawie referendum dotyczącego przyjmowania uchodźców do Polski. Pojawiają się postulaty, m.in. z Kukiz'15, by referendum zaproponowane przez prezydenta połączyć właśnie z plebiscytem w tej sprawie. – Sprawa kształtu konstytucji jest dla mnie niezwykle istotna i nie łączyłbym tego z kwestią ważną dla bezpieczeństwa Polski, jaką jest problem przyjmowania czy nieprzyjmowania uchodźców. To są dla mnie dwie oddzielne sprawy – powiedział.

Andrzej Duda podkreślił, że w tej chwili rząd stoi na stanowisku, które on też popiera, że Polska nie zgadza się na system kwotowy i przymusową relokację uchodźców.

– Jeżeli jednak ta kwestia będzie dalej podnoszona przez Unię Europejską lub środowisko międzynarodowe, to wtedy głos społeczeństwa będzie niezwykle istotny. W 2019 roku będziemy mieć wybory parlamentarne, Polacy będą głosować, nie wiemy, jaki powstanie wtedy rząd, jakie będzie jego stanowisko w tej sprawie. Dlatego, w moim przekonaniu, to referendum w sprawie przyjmowania uchodźców mogłoby odbyć się w 2019 roku, tego samego dnia, co wybory parlamentarne. Wtedy ten głos społeczeństwa będzie jasny i jednoznaczny, będzie też wytyczną dla władz – mówił prezydent i zapewnił, że jeżeli dalej sprawa przyjmowania uchodźców będzie elektryzowała opinię publiczną, to on sam wystąpi do Senatu w sprawie referendum.

Czytaj także

 3
  • Jeszcze kilka wystąpień tego niszczyciela Konstytucji i pęknie on od nadmiernie rozdętego ego...Już ma wydęte policzki jak ropucha.
    • Dobrze PiS kombinuje.Gdyby teraz było referendum i Polacy zdecydowali ze nie przyjmujemy imigrantów, to PO zmieniłoby narrację przed wyborami i nie forsowało by  przyjmowania imigrantów,a tak PO będzie cały czas do wyborów ta partią która chce przyjmować imigrantów obok Nowoczesnej/PSL-u i lewactwa.
      Z a nieprzyjmowaniem jest na razie 70% społeczeństwa, jak będą zamachy to może być jeszcze więcej.Trzymanie PO do wyborów jako partii która jest za przyjmowaniem imigrantów to duży atut dla PiS do wygrania wyborów po raz kolejny.Nie jedyny,ale bardzo ważny