W minioną środę przeciwnicy prezydenta Miszalskiego złożyli w Państwowej Komisji Wyborczej 134 tys. podpisów mieszkańców popierających referendum. Wymaganych było nieco ponad 58 tys. zatem organizatorzy referendum zebrali dwukrotnie więcej podpisów na wypadek, gdyby część z nich została zakwestionowana przez PKW. W tej sytuacji prezydent Miszalski powinien się wyzbyć nadziei, że do referendum nie dojdzie i przygotować obronę.
Zbieranie podpisów było zresztą świetnie zorganizowane – zbierający byli oznakowani, widać ich było na każdym rogu, a podpisy deponowano w skrytkach, żeby nie dochodziło do nadużyć.
Za inicjatywą referendum stoi m. in. Łukasz Gibała, który przegrał z Miszalskim wyścig o prezydenturę w mieście (a tamta kampania była naprawdę paskudna).
Po namyśle do inicjatywy przyłączyły się PiS i Konfederacja, bo każda z tych partii ma własne rachuby na zaistnienie przy tej okazji.
A poza tym są naprawdę wkurzeni mieszkańcy.
Metro „na tym etapie”
Zwolennicy Miszalskiego uważają, że nie ma powodów do odwołania włodarza Krakowa. Jest dobrym prezydentem – twierdzą – a większość zarzutów pod jego adresem została rozdęta przez przeciwników politycznych. – Zorganizował spotkania na ławeczce dialogu, gdzie pojawiają się dyrektorzy z ratusza, wiceprezydenci i ludzie tam przychodzą, zgłaszają swoje postulaty, a urzędnicy je analizują i realizują krok po kroku – zachwala działania prezydenta krakowski polityk związany z obozem rządzącym.
Dodaje, że w każdej dzielnicy widać pozytywne efekty działalności obecnej ekipy, bo do osiedli na rozmaite inwestycje – w infrastrukturę, w rekreację – poszły spore pieniądze. – To się nazywa pakt dla osiedli – mówi krakowski polityk. I dodaje, że Kraków niebawem będzie miał też metro. – Ta inwestycja jest na etapie zbierania zezwoleń i projektowania. Brak tego rodzaju komunikacji jest ogromną bolączką Krakowa – opowiada stronnik Miszalskiego.
W tej opowieści Kraków jest niemalże miastem mlekiem i miodem płynącym. Ale jeżeli przyjrzymy się chociażby owej inwestycji w metro, głośno zachwalanej przez ratusz, to od razu widać rysy.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
