Radykalny krok Donalda Tuska. To kara za porażkę Miszalskiego

Radykalny krok Donalda Tuska. To kara za porażkę Miszalskiego

Dodano: 
Donald Tusk
Donald Tusk Źródło: Shutterstock / EUS-Nachrihten
Donald Tusk zdecydował się na radykalny krok. To pokłosie referendum w Krakowie, które okazało się porażką Aleksandra Miszalskiego.

Aleksander Miszalski nie dokończy swojej kadencji na stanowisku prezydenta Krakowa. Taką decyzję podjęli w referendum mieszkańcy. Frekwencja wyniosła 29,99 proc. przy progu ważności 26,98 proc., co sprawia, że wynik głosowania jest wiążący. Za odwołaniem prezydenta zagłosowało 171 581 osób, natomiast przeciw 3631 osób.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku Rady Miasta. Tutaj nie udało się osiągnąć wymaganego progu frekwencyjnego, dlatego radni zachowają swoje mandaty.

Kraków. Donald Tusk rozwiązał struktury KO

Pożegnanie ze stanowiskiem prezydenta miasta to niejedyne konsekwencje, jakie poniesie Aleksander Miszalski. Polityk sprawował także funkcję szefa struktur małopolskiej KO. W poniedziałek 1 czerwca zarząd krajowy Koalicji Obywatelskiej podjął decyzję o rozwiązaniu struktur regionalnych partii w Małopolsce.

Tym samym były już prezydent Krakowa stracił nie tylko funkcję szefa lokalnych struktur KO, ale automatycznie wypadł także z zarządu krajowego KO, gdzie miejsce z urzędu przypada właśnie szefom regionalnych oddziałów partii.

– To naturalne, że przewodniczący i zarząd ocenili tę sytuację w Małopolsce negatywnie, w wyniku czego struktury zostały rozwiązane. Łączenie tego z referendum jest jak najbardziej uzasadnione. Ta decyzja nie oznacza utraty członkostwa w partii. Ten zakres spraw organizacyjnych leży teraz w kompetencjach pani marszałek Niedzieli – tłumaczył poseł Marek Sowa w rozmowie z Interią.

Funkcję komisarz regionalnej Donald Tusk powierzył Dorocie Niedzieli. Głównym zadaniem polityczki będzie przede wszystkim odbudowa i reorganizacja struktur partii w Małopolsce do czasu wyboru nowego przewodniczącego regionu.

Wybory w Krakowie. Kto wystartuje na prezydenta?

W trakcie wakacji oczy całej politycznej Polski będą skierowane na Kraków, gdzie w ciągu 90 dni od referendum (które odbyło się 24 maja) muszą zostać zorganizowane przedterminowe wybory.

Na chwilę obecną wiadomo, że wystartują w nich Aleksandra Owca z partii Razem, Bartosz Bocheńczak z Konfederacji oraz Michał Klimek z partii Grzegorza Brauna. KO, PiS oraz Lewica na razie nie ogłosiły oficjalnie nazwisk swoich reprezentantów.

– Jeśli w drugiej turze znalazłby się Łukasz Gibała i ktoś z PiS-u, to będzie dla nas kłopot. Ale jeśli to będzie Łukasz Gibała i ktoś od nas, to pokazuje, że dla PiS-u żadnej korzyści z tego referendum nie ma – ocenił jeden z członków rządu w rozmowie z Interią.

Czytaj też:
Duda czy Braun? Polacy wskazali następcę Miszalskiego. Sondaż dla „Wprost”
Czytaj też:
To on zastąpi Miszalskiego? „Ma duże szanse, to może się udać”

Opracowała:
Źródło: Onet.pl / Interia.pl