Aleksander Miszalski w wyniku referendum został odwołany z funkcji prezydenta Krakowa. Od razu ruszyła giełda nazwisk, która wraz z upływem kolejnych dni zapełnia się coraz większą liczbą nazwisk. W medialnych spekulacjach przewinęło się również m.in. nazwisko byłego prezydenta – z zastrzeżeniem, że scenariusz, w którym Andrzej Duda chciałby zawalczyć o prezydenturę w wymiarze lokalnym, jest mało prawdopodobny. Wszelkie dyskusje na ten temat przeciął sam zainteresowany.
— Absolutnie takiego startu nie rozważam — powiedział Andrzej Duda w rozmowie z Onetem.
Andrzej Duda ma być wściekły. „Uznał, że to dla niego uwłaczające”
Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że były prezydent miał się poważnie zdenerwować, gdy usłyszał sugestie, że mógłby wystartować w wyborach na prezydenta Krakowa. — Andrzej uznał, że to dla niego uwłaczające, bo nikt przecież nie pomyślałby nawet, by wystawić np. Aleksandra Kwaśniewskiego, czy Bronisława Komorowskiego w wyborach na prezydenta Warszawy. Dla niego to potwarz, że w ogóle musiał ucinać spekulacje na ten temat — mówi w rozmowie z Onetem jeden z parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości.
Jeden ze znajomych byłego prezydenta twierdzi, że Andrzej Duda „jest sfrustrowany swoją pozycją”. — Popierał Karola Nawrockiego i ucieszyła go jego wygrana, ale jednocześnie stała się ona jego przekleństwem. Gdyby Nawrocki przegrał, Andrzej byłby jedynym żyjącym byłym prezydentem z ramienia PiS, który na dodatek sprawował urząd dwie kadencje. Ludzie mieliby sentyment do niego i wspominaliby jego dekadę z rozrzewnieniem. A tak ma poczucie, że nie jest właściwie nikomu potrzebny — dodaje.
Kto po Miszalskim? Andrzej Duda na czele nowego sondażu
Co ciekawe, w sondażu, który dla „Wprost” przeprowadziła pracownia SW Research, zapytaliśmy Polki i Polaków, kto powinien zostać następcą Aleksandra Miszalskiego. Aż 52,4 proc. respondentów nie ma zdania w sprawie.
Najwięcej wskazań, bo 11,4 proc., uzyskał Andrzej Duda. Na drugim miejscu uplasował się Grzegorz Braun z wynikiem 8,4 proc., a podium zamyka Bogdan Klich, na którego głos oddało 4,8 proc. respondentów. Kolejne miejsca zajęli Marian Banaś (4,3 proc.), Łukasz Gibała (4,2 proc.), Bartosz Bocheńczak (2 proc.) i Michał Drewnicki (1,8 proc.). 10,7 proc. badanych uważa, że prezydentem Krakowa powinien zostać ktoś inny.
Czytaj też:
Kraków jako „balon próbny”. Andrzej Duda podejmie rękawicę? „Nic nie jest wykluczone”Czytaj też:
Gronkiewicz-Waltz o referendum w Krakowie: Nie można pozwalać na paraliżowanie miast
