Tak Nawrocki zmienił się przez rok. Ekspertka wskazała kluczowy aspekt

Tak Nawrocki zmienił się przez rok. Ekspertka wskazała kluczowy aspekt

Dodano: 
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki Źródło: PAP / Leszek Szymański
Minął rok od czasu, kiedy Karol Nawrocki został wybrany na następcę Andrzeja Dudy. Ekspertka zwraca uwagę na zmniejszającą się zależność prezydenta od jego „politycznego zaplecza”.

Choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Wy jesteście ze mną. Dziękuję!” – napisał Karol Nawrocki na portalu X (dawnym Twitterze – red.). Wpis głowy państwa pojawił się w nieprzypadkowym dniu, bo właśnie rok temu została przeprowadzona druga tura wyborów prezydenckich w Polsce, w której Karol Nawrocki pokonał Rafała Trzaskowskiego.

Ważna rocznica Nawrockiego. Ekspertka: Rok bardzo intensywnej prezydentury

W najnowszym odcinku podcastu „Rozmowa Wprost” prof. Agnieszka Kasińska-Metryka oceniła rok prezydentury Karola Nawrockiego. – Rok to jest tak naprawdę niewiele, biorąc pod uwagę, ile trwa kadencja. A można chyba odnieść wrażenie, że to był rok bardzo intensywnej prezydentury. Zazwyczaj, jeżeli ktoś – szczególnie spoza świata wielkiej polityki – obejmuje stanowisko (...), to jest to czas na takie trochę rozglądanie się po scenie politycznej, zanim wyjdzie się z konkretnymi inicjatywami – mówi ekspertka.

Jak zauważa politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, w przypadku Karola Nawrockiego ta strategia była odwrócona, bo bardzo intensywnie rozpoczął swoje działania i silnie zaistniał w świadomości Polaków – abstrahując od tego, czy styl uprawiania przez niego polityki społeczeństwo ocenia pozytywnie czy nie.

– Taka wyrazista osobowość, takie działania, które nawet są kontrowersyjne, mam na myśli chociażby wetowanie kolejnych ustaw, one zapadają w pamięci i trudno byłoby powiedzieć, że ta prezydentura jest w jakimś sensie nijaka – analizuje nasza rozmówczyni.

Tak Nawrocki zmienił się przez rok. Ekspertka nie ma złudzeń

Prof. Kasińska-Metryka zwraca też uwagę na „zaplecze polityczne” Karola Nawrockiego. – Bo chociaż sam prezydent mówi o sobie, że jest ponadpartyjny, to wiadomo, w jaki sposób został wykreowany, gdzie te siły i środki się znalazły i przede wszystkim, kto był architektem tego sukcesu. Natomiast widzimy, że po roku zależność prezydenta od Jarosława Kaczyńskiego, od PiS jest coraz mniejsza – ocenia politolog.

Czytaj też:
„Posłuszny, zdradliwy, niezatapialny”. Tajemnica kariery Marcina Kierwińskiego
Czytaj też:
Duda czy Braun? Polacy wskazali następcę Miszalskiego. Sondaż dla „Wprost”