Ścigaj: Transfer Sadurskiej byłby do obronienia tylko pod jednym warunkiem

Ścigaj: Transfer Sadurskiej byłby do obronienia tylko pod jednym warunkiem

Agnieszka Ścigaj
Agnieszka Ścigaj / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
Posłanka ruchu Kukiz'15 Agnieszka Ścigaj w „Popołudniowej rozmowie” w RMF FM oburzała się na postawę posłanki PiS, która porzuciła sejmowe ławy i Kancelarię Prezydenta, na rzecz intratnej posady w państwowej spółce.

Ścigaj przekonywała, że zarówno ona, jak i jej koledzy z Kukiz'15 są oburzeni stosowaną od lat w polskiej polityce praktyką czerpania korzyści finansowych ze spółek Skarbu Państwa. – Pani Sadurska jest bardzo sympatyczną osobą, ale tutaj nie kibicuję żadnym takim transferom i te transfery od lat są bardzo rażące i nie podobały nam się takie transfery - jak z posła można dostać się do biznesu, absolutnie okłamując swoich wyborców. Bo jako poseł, jako kandydat na posła, nie mówiła w swojej kampanii, że za chwilę zamierza opuścić swoich wyborców, nie dotrzymywać ich postanowień, tylko pójść na prezesa spółki za 90 tysięcy – mówiła posłanka Kukiz'15. – I temu się sprzeciwiamy – podkreślała.

Jest jednak pewien warunek, po spełnieniu którego Ścigaj mogłaby zaakceptować decyzję Sadurskiej i przyjąć tłumaczenia PiS, że potrzebują zaufanych ludzi w spółkach. – To by mnie tylko przekonało w momencie, kiedy pani Sadurska by powiedziała, że będzie tym aniołem stróżem PZU i będzie czuwać nad tą właśnie poprawną i dobrą linią tej firmy, ale zostając przy swojej pensji posła – powiedziała. – To wtedy byśmy wiedzieli, że to nie jest motywacja finansowa i to nie była trampolina do dużych pieniędzy – podkreśliła. – Mówienie wyborcom, że „będę posłem, będę ich reprezentować” - a tylko był to cel, tak jak w każdym innym przypadku wcześniej się działo, po prostu podziału zwykłych łupów partyjnych, bo tak się dzieje co cztery lata – ubolewała posłanka.

Czytaj także:
Sadurska powołana do zarządu PZU. Zacznie pracę od wtorku

Czytaj także

 3
  •  
    do kretyna ponizej
    najpierw spolki mocno poszly w dol po obieciu wladzy przez pis
    i teraz odbiljaja sie od  dna
    • darujmy sobie te"święte " oburzenie i wystarczy porównać "osiągnięcia" Spółek Skarbu Państwa za czasów desantowców z Parady Oszustów. wydojone do dna.
      • Tak mnie to ani ziębi ani parzy... nie znam kobiety..... ale
        Jaka zawiść i zazdrość, że szefem tej instytucji za taką pensję nie jest moczymorda z PO, czy Rysiu z Nowoczesnej.... Faktycznie.... jak można pozwolić, aby kobieta z PiSu mogła mieć dobrą pensję.... Toż to nie jest ani Bieńkowska, ani Mucha.... Te zasłużyły przecież bardziej na to co zarabiały... Mucha nawet artystka.... a Ta? Modlić się powinna, a nie zarabiać pieniądze.. no nie?