Trybunał Konstytucyjny orzekł w sprawie zasad wyboru sędziów do KRS

Trybunał Konstytucyjny orzekł w sprawie zasad wyboru sędziów do KRS

Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Trybunał Konstytucyjny ogłosił we wtorek wyrok w sprawie przepisów ustawy o krajowej Radzie Sądownictwa z 2011 roku o zasadach wyboru sędziów do Rady. Trybunał uznał, że te przepisy są niekonstytucyjne.

Sędzia sprawozdawca Mariusz Muszyński podczas ogłaszania wyroku Trybunału Konstytucyjnego, że przepisy, zaskarżone przez Ziobrę, są niezgodne z konstytucją. Trybunał orzekł też, że indywidualne kadencje członków Krajowej Rady Sądownictwa wybranych spośród sędziów są niekonstytucyjne.

Trybunał nad tą sprawą obradował w 5-osobowym składzie sędziów: Michał Warciński, Grzegorz Jędrejek, Lech Morawski, Mariusz Muszyński i Julia Przyłębska. Orzeczenie zapadło jednogłośnie.

Zbigniew Ziobro wniósł do Trybunału Konstytucyjnego w kwietniu wniosek o stwierdzenie niezgodności z konstytucją zapisów ustawy m.in. co do wyboru sędziów KRS. Prokuratura Krajowa informowała wówczas w komunikacie, że „intencją wniosku jest ostateczne uniknięcie ewentualnych wątpliwości dotyczących rozwiązań w nowelizacji ustawy o KRS, nad którą pracuje Sejm”.

Ustawa o KRS narusza konstytucję?

W opinii Prokuratora Generalnego ustawa „ogranicza prawa wyborcze sędziów przy wyłanianiu ich przedstawicieli do Krajowej Rady Sądownictwa, stawiając w uprzywilejowanej pozycji sędziów sądów wyższych instancji”. Ponadto „bezpodstawnie różnicuje charakter kadencji sędziów-członków KRS a posłów i senatorów-członków KRS”. Prokurator Generalny podzielił w swoim wniosku zastrzeżenia zgłaszane przez teoretyków prawa i środowisko sędziowskie, w tym Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia i Zebranie Przedstawicieli Zgromadzeń Ogólnych Sędziów Okręgów z 26 lutego 2014 roku. Intencją wniosku jest ostateczne uniknięcie ewentualnych wątpliwości dotyczących rozwiązań w nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, nad którą pracuje Sejm RP.

Prokurator Generalny później pisze, że „niektóre artykuły ustawy o KRS ograniczają uprawnienia sędziów w wyborze do Rady w stosunku do jednego z artykułów konstytucji, który stanowi, że piętnastu jej członków jest wyłanianych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych”. Przepisy wskazanej ustawy łamią więc tym samym zasadę równości, o której mówi ustawa zasadnicza.

W opinii Zbigniewa Ziobro ustawa uprzywilejowuje sędziów sądów wyższych instancji, ponieważ w sądach powszechnych bezpodstawnie wprowadza wybory sędziów do KRS spośród dwóch osobnych grup: sędziów sądów apelacyjnych oraz sędziów sądów okręgowych i rejonowych. W rezultacie sędziowie sądów apelacyjnych spośród 474 sędziów tych sądów wybierają 2 członków Rady, a sędziowie sądów okręgowych i rejonowych spośród 9416 sędziów tych sądów wybierają jedynie 8 przedstawicieli do KRS. Przyjęte w ustawie rozwiązanie narusza więc niezawisłość sędziowską, której istotą jest założenie, że każdy sędzia jest w tym samym stopniu reprezentantem władzy sądowniczej, bez względu na pozycję w strukturze sądownictwa.

Ograniczenie uprawnień sędziów sądów powszechnych

Ponadto, zdaniem polityka PiS, ustawa bezpodstawnie ogranicza uprawnienia sędziów sądów powszechnych w stosunku do sędziów sądów administracyjnych przy wyborze ich przedstawicieli do KRS. Sędziowie sądów powszechnych są zmuszeni wybierać członków Rady za pośrednictwem przedstawicieli jedynie spośród wąskiej grupy tych przedstawicieli samorządu sędziowskiego. Sędziowie sądów administracyjnych wybierają natomiast członków KRS za pośrednictwem przedstawicieli spośród wszystkich sędziów sądów administracyjnych, a nie wyłącznie spośród tych przedstawicieli.

Ustawa ogranicza również czynne prawo wyborcze do KRS sędziom sądów powszechnych i administracyjnych, ponieważ pozbawia ich prawa bezpośredniego wyłaniania członków KRS. Sędziowie wybierają jedynie swoich przedstawicieli i dopiero ci dokonują wyboru członków KRS.

Które przepisy zostały zaskarżone?

We wniosku do Trybunału Konstytucyjnego Prokurator Generalny zaskarżył także tzw. pominięcie prawodawcze w ustawie o KRS, efektem którego jest zróżnicowanie kadencji wybieranych członków KRS. Źródłem tej bezprawnej praktyki jest opinia zawarta w uchwale KRS z 12 lutego 2002 roku, w której dokonano błędnej interpretacji prawa. W uchwale Rada bezzasadnie uznała, że wybierani do niej sędziowie sprawują czteroletnie kadencje indywidualne, liczone od momentu powołania i kończące się w różnym czasie. W rezultacie posłowie i senatorowie wybierani do KRS mają kadencję grupową, zaczynającą i kończącą się w tym samym czasie, ograniczoną kadencją Sejmu i Senatu, a sędziowie – kadencję indywidualną, kończącą się w różnym czasie. Na gruncie tejże uchwały utrwaliła się błędna praktyka funkcjonowania KRS mimo, że uchwały KRS nie mogą być źródłem prawa.

Stoi to w sprzeczności z art. 187 ust. 3 Konstytucji, który mówi, że „kadencja wybranych członków KRS trwa cztery lata”. Wybranie do Rady sędziego na miejsce zwolnione w trakcie kadencji przez inną osobę nie oznacza więc, że kadencja zaczyna się od nowa i ma trwać pełne cztery lata. Przyjęcie takiej zasady np. w przypadku Sejmu oznaczałoby, że poseł zajmujący w trakcie kadencji zwolnione miejsce sprawuje swój mandat przez pełne cztery lata, czyli nawet po kolejnych wyborach. W rezultacie doszło do bezpodstawnego zróżnicowania kadencji wybieralnych. członków rady.

Czytaj także

 12
  • SANHEDRYN ORZEKŁ HA AH AH I WYDAŁ MANIFEST TE CO NIE WALONE WYWALIC JE FEST HA HA AH
    •  
      eeeeeeeeeeeto jest ""tylko opinia paru sedziow przy kawie"" w  tym3 wybranych na lewo
      •  
        teraz jeszcze podpisze tylko wolfgangowa i po ptokach /sorki bazantach/
        •  
          A dlaczego nie może być jak do tej pory; sędziowie wybierali swoich kumpli spośród siebie, bez możliwości wyboru sędziów spoza układu, nieumoczonych w sosie sprzedajnej palestry? Przecież było tak fajnie...
          • Malo chyba kto wie że sądy w Polsce są opanowane przez żydowskich komunistow z POprzedniego systemu PZPR to autentyczna mafia do wykonywania zawodu sędzi nie dopuszcza zwyklej Pollki czy Polaka oni z pokolenia na pokolenie zrobili sobie z sądu prywatne żrudło dochodu nikt tego nie kontroluje łapówka goni łapówke i to samo jest w prokuraturach

            Czytaj także