Komitet „Ratujmy Kobiety 2017” zarejestrowany. Ruszyła zbiórka podpisów

Komitet „Ratujmy Kobiety 2017” zarejestrowany. Ruszyła zbiórka podpisów

Czarny protest
Czarny protest / Źródło: Newspix.pl / Adam Jastrzebowski
We wtorek 1 sierpnia do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego złożone zostało zawiadomienie o utworzenie komitetu inicjatywy ustawodawczej „Ratujmy Kobiety 2017”. Komitet rozpoczął już zbiórkę podpisów pod projektem zakładającym liberalizację przepisów aborcyjnych.

Projekt „Ratujmy Kobiety” zakłada, że kobieta miałaby prawo do przerywania ciąży do końca 12 tygodnia. Później aborcja byłaby także dopuszczalna w tych samych przypadkach, w jakich obecnie jest dozwolona. Ponadto przerywania ciąży lekarz dokonywałby w możliwie najwcześniejszym stadium. Jeżeli kobieta złożyłaby pisemną zgodę na przerwanie ciąży przed zakończeniem 12 tyg. zabieg powinien być przeprowadzony w ciągu 72 godzin.

Jeżeli płód byłby ciężko i nieodwracalnie upośledzony, przerywanie ciąży byłoby dopuszczalne do 24. tygodnia życia. Jeżeli wykryta choroba uniemożliwiałaby płodowi samodzielne życie i nie byłoby możliwości jej wyleczenia, przerywanie ciąży byłoby dopuszczalne bez ograniczeń. Z kolei jeżeli ciąża byłaby wynikiem czynu zabronionego, aborcja byłaby dopuszczalna do 18. tygodnia ciąży.

Ustawa wprowadza także do programów nauczania szkolnego przedmiot „wiedza o seksualności człowieka”, który byłby dostosowany do wieku i potrzeb uczniów, od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Kolejną zmianą byłoby obowiązek organów administracji rządowej i samorządu do zapewniania każdemu dostępu do metod oraz środków zapobiegania ciąży. Byłyby one objęte refundacją, a dla najbiedniejszych byłyby bezpłatne. Poprzez zmianę ustawy o zawodzie lekarza umożliwiono zostałby dostęp do antykoncepcji dla nastolatków.

Zmiana zakładałaby także powstanie listy współpracujących ze świadczeniodawcą lekarzy, którzy powołują się na klauzulę sumienia i odmawiają udzielenia świadczeń zdrowotnych związanych z przerywaniem ciąży. Byłaby ona publikowana w Biuletynie Informacji Publicznej.

Wsparcie dla projektu zadeklarowały Inicjatywa Feministyczna, Partia Zieloni, SLD oraz Partia Razem, a także stowarzyszenia Ogólnopolski Strajk Kobiet, Kongres Kobiet, Dziewuchy Dziewuchom, Inicjatywa Polska, Marsz Godności, Fundacja Izabeli Jarugi-Nowackiej i Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Poprzedni projekt, przygotowany przez komitet „Ratujmy Kobiety” został odrzucony przez Sejm we wrześniu zeszłego roku.

Czytaj także:
"Ratujmy Kobiety" w Sejmie. Nowacka mówi o "prawicowych ekstremistach fanatykach" i uderza w hierarchów kościelnych

„Kompromis” aborcyjny

7 stycznia 1993 r. weszła w życie ustawa o planowaniu rodziny ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży ograniczająca prawo do aborcji. Ustawodawcy uznali, że prawa tego nie mogą uzasadniać „względy społeczne”. Według owej ustawy, prawnie dopuszczalne jest przeprowadzenie zabiegu usunięcia ciąży przez lekarza w trzech przypadkach:

1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,

2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,

3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego

W przypadku gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego prawo do aborcji przysługuje do dwunastego tygodnia ciąży. W dwóch pozostałych przypadkach – aż do osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety.

Czytaj także

 7
  •  
    Prawda jest taka, że obowiązujące w Polsce przepisy w tej kwestii nie tylko stawiają nas w średniowieczu, nie tylko godzą w interes najbiedniejszych kobiet z małych miejscowości co po prostu są obłudne!
    Hazany i jemu podobni zanim stali się zagorzałymi obrońcami życia wsłuchanymi w głos sumienia najpierw zdążyli sobie wyskrobać dom z basenem w ogrodzie i dziw limuzyny.

    Prawda jest taka, że kobiety świadome, wyedukowane, zazwyczaj z większych miast i bardziej zamożne poradzą sobie w każdej sytuacji.
    Po ogonie dostaną te z wiosek, świadomością na poziomie 4 letniej dziewczynki i te biedniejsze. Ne tylko jeśli idzie o aborcję ale o wszystkie kwestie związane z reprodukcją, badaniami prenatalnymi, czy pigułką "dzień po".
    To ostatnie to najlepszy przykład. Wielcy obrońcy życia twierdzą, że lewaczki chcą je łykać codziennie jak drażetki więc trzeba je zakazać. PO ogonie dostaną dziewczyny z prowincji.
    EllaOne kosztuje około 300 zł więc samo to już jest dla niejednej dziewczyny barierą nie do przeskoczenia. Teraz jest na receptę więc druga bariera to odwiedziny u jedynego często w całym miasteczku ginekologa - to kolejna bariera psychologiczna, która w dużym mieście nie występuje. Inna sprawa, że np. na podkarpaciu nie ma ani jednego ginekologa, który by nie podpisał klauzuli sumienia (oczywiście po uprzednim wyskrobaniu wspomnianej willi). Hipokryzja pełną gębo bo świadoma i wyedukowana kobieta po prostu wsiądzie do busika, uda się do Czech, gdzie zaraz za granicą np. w Czeskim Cieszynie zakupi w aptece pigułkę na legalu, lub w klinice podda się odpowiedniemu zabiegowi. Przy profesjonalnej obsłudze, fachowej poradzie, w sposób bezpieczny, higieniczny i bez katofaszystowskiego bredzenia nad uchem.
    Podczas gdy dziewczyna z wioski albo uda się do szarlatana, który zapakuje jej wieszak między nogi narażając jej zdrowie i życie. Albo urodzi(czasami kolejne) dziecko, które nie  będzie normalnie funkcjonować (choroba), nie będzie mieć warunków do życia lub będzie pochodzić nierzadko z gwałtu.
    To jest "sprawiedliwość" i obrona życia według katofaszystów? Nie. To czystej wody hipokryzja i uderzanie w najbiedniejsze kobiety.
    • Jest jeden człowiek, który może rozwiązać kobiece problemy z prawem do dysponowania swoim ciałem - Andrzej Baryka.
      Bo on wyjaśnia w swojej książce kiedy płód ludzki staje się człowiekiem z woli Boga, a dopokąd jest zaledwie większym lub mniejszym kawałkiem kobiecej tkanki.
      Ale do tego potrzeba otwartych na logikę, filozofię i naukę kobiecych właśnie umysłów.
      I jak długo kobiety będą chciały walczyć prawem z dysponentami prawa to są z góry skazane na klęskę.
      Drogie panie trzeba śmiało wkraczać na teren zajęty przez dewotów i złych ludzi i tam ich zwalczać ich własną bronią. Bo czymże oni są jeśli nazywają Boga mordercą, który nie chce by świat zapełniał się osobnikami ludzkimi - nieszczęśliwymi w wcale nie będącymi obrazem i podobieństwem Boga.
      • domagamy się tez darmowego in vitro i darmowej aborcji "owocu" tego. he, he, he
        • Treść została usunięta
          • Kto uratuje te dzieci, przed tymi ratujacymi kobiety?

            Czytaj także