Polacy coraz chętniej protestują. Ten rok może być rekordowy

Polacy coraz chętniej protestują. Ten rok może być rekordowy

Tłumy protestujące przed Sejmem
Tłumy protestujące przed Sejmem / Źródło: WPROST.pl / Łukasz Grzegorczyk
Z opracowania „Pod czyim oknem demonstrujemy?" przygotowanego przez stowarzyszenie MamPrawoWiedzieć.pl wynika, że Polacy coraz chętniej biorą udział w demonstracjach – podaje „Rzeczpospolita”.

Autorzy opracowania „Pod czyim oknem demonstrujemy?” na podstawie danych ze stołecznego ratusza pokazują liczbę zgromadzeń w Warszawie od 2004 roku. Z dokumentu, o którym pisze „Rzeczpospolita” wynika, że przez przez dwa lata rządów Prawa i Sprawiedliwości znacznie wzrosła liczba demonstracji w Warszawie. Od października 2015 do czerwca 2017 roku było ich łącznie 4093. W ciągu ostatnich 13 lat w Warszawie demonstrowano 10,5 tys. razy. Najczęściej zgromadzenia mają miejsce w maju i w czerwcu, czyli w miesiącach, kiedy jest dobra pogoda. Z danych wynika też, że najczęściej organizowane są manifestacje pod Kancelarią Premiera.

„Do 2015 roku średnia liczba zarejestrowanych zgromadzeń w ciągu roku to 559. Ale już w 2016 r. obywatele demonstrowali 2418 razy, ale w pierwszej połowie 2017 r., do końca czerwca urzędnicy ratusza zarejestrowali już 1435 zgromadzeń” – podkreślono w opracowaniu, którego treść cytuje „Rz”. Dokument nie uwzględnia jednak lipcowych protestów w obronie sądów. To oznacza, że 2017 rok pod względem demonstracji w naszym kraju może być rekordowy.

Czytaj także

 9
  • żydy i lachcociagi zydowskie protesuja nie polacy ha aha h
    • "mam prawo wiedzieć", czyli portal "stowarzyszenia 61" z 300 tysiącami dolarów dotacji(od kogo?)i promocji w gazowni. córeczki Komorowskiego i Rzeplińskiego we władzach, czyli cała prawda 48 godzin na dobę.
      • "mam prawo wiedzieć", czyli portal "stowarzyszenia 61" z 300 tysiącami dolarów dotacji(od kogo?)i promocji w gazowni. córeczki Komorowskiego i Rzeplińskiego we władzach, czyli cała prawda 48 godzin na dobę.
        • Sami ,pasorzyty ,komunisci i nieroby,gaz ,guma i waskie drzwi ja bym ich przecwiczył !!!
          • Drodzy "nowocześni" i "postępowi", nie poddajcie sie iluzji, że kto demonstruje, ma automatycznie "jedynie słuszną rację".
            "Ruchy" jak bolszewicki czy hitlerowski "poruszały" więcej mas, niż nasze "nowoczesne" tęczowo neoliberalne, wiemy z jakim wynikiem.
            Ortega y Gasset problem "nowoczesności" ok. 100 lat temu trafnie opisał:
            https://filspol.files.wordpress.com/2009/10/ortega-y-gasset-jose-bunt-mas.pdf
            "Być może mylę się, ale wydaje mi się, że obecnie pisarz, kiedy bierze do ręki pióro, by napisać coś na znany mu gruntownie temat, powinien pamiętać o tym, że przeciętny czytelnik,
            dotąd tym problemem nie zainteresowany, nie będzie czytał dla poszerzenia własnej wiedzy, lecz odwrotnie - po to, by wydać na autora wyrok skazujący, jeśli treść jego dzieła nie będzie zbieżna z banalną przeciętnością
            umysłu owego czytelnika. Jeśli składające się na masę jednostki uważają się za szczególnie uzdolnione, to mamy wówczas do czynienia tylko z błędem jednostkowym, nie z socjologicznym przewrotem.
            Dla chwili obecnej charakterystyczne jest to, że umysły przeciętne i banalne, wiedząc o swej przeciętności i banalności, mają czelność domagać się prawa do bycia przeciętnymi i banalnymi i do narzucania tych cech wszystkim innym.
            W Ameryce Północnej powiada się: być innym to być nieprzyzwoitym. Masa miażdży na swojej drodze wszystko to, co jest inne, indywidualne, szczególne i wybrane. Kto nie jest taki sam jak wszyscy, kto nie myśli tak samo jak wszyscy, naraża się na ryzyko eliminacji.
            Oczywiście, „wszyscy" to wcale nie „wszyscy”. Normalnie rzecz biorąc „wszyscy” to całość, na którą składają się masy i wyróżniające się pewnymi szczególnymi cechami mniejszości. Obecnie wszyscy to tylko masa. Taka właśnie jest straszliwa prawda o naszych czasach, przedstawiona brutalnie i bez osłonek."

            Czytaj także