Macron ponownie uderza w polski rząd. „Nie jest rzecznikiem Europy Wschodniej”

Macron ponownie uderza w polski rząd. „Nie jest rzecznikiem Europy Wschodniej”

Emmanuel Macron
Emmanuel Macron / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Kolejny raz Emmanuel Macron nie szczędzi polskiemu rządowi ostrych słów. W obszernym wywiadzie dla tygodnika „Le Point” ocenił, że polityka Beaty Szydło i jej partii „podważa państwo prawa”. Jednocześnie skontrastował postawę Polaków – jego zdaniem proeuropejską, z zachowaniem rządu. – Polski rząd nie jest rzecznikiem Europy Wschodniej – stwierdził.

Emmanuel Macron ponownie wrócił do sprawy unijnej dyrektywy o pracownikach delegowanych, która jest kością niezgody między nim, a polskim rządem. W tej sprawie prezydent Francji spotykał się z niektórymi politykami europejskimi, m.in. członkami Grupy Wyszehradzkiej. Na liście wizyt nie znalazła się Polska, a premier Beata Szydło zapowiedziała, że nasz kraj nie zmieni stanowiska ws. nowelizacji unijnej dyrektywy.

Czytaj także:
Polska w sporze z Francją nie jest sama. Hiszpania chce utrzeć nosa Macronowi

Pytany o tę kwestię w wywiadzie dla „Le Point” Emmanuel Macron stwierdził, że „jednoznacznie potępia” takie podejście i w szerszym ujęciu politykę polskiego rządu, która w jego opinii „podważa solidarność europejską, a nawet państwo prawa”. – Nie jestem w tym odosobniony, bo taka jest też analiza Komisji (Europejskiej - red.) i naszych partnerów – wskazał. Prezydent przypomniał też decyzję Andrzeja Dudy o zawetowaniu dwóch ustaw o sądownictwie, podkreślając, że zostały one uchwalone przez jego własną partię.

Prezydent Francji wrócił do swoich spotkań z premier Beatą Szydło i prezydentem Andrzejem Dudą oraz telefonicznych rozmów z polską głową państwa. Jak stwierdził, postawił sprawę jasno: „nie można budować Europy, podważając jej kluczowe zasady”. Zapewniał jednak, że jego krytyczne podejście do postawy polskich władz nie wpisuje się w próbę przeciwstawienia Zachodu i Wschodu. O zainteresowaniu Francji tym rejonem mają świadczyć jego spotkania z politykami Europy Środkowej i Wschodniej. – Polski rząd nie jest rzecznikiem Europy Wschodniej –zaznaczył. Przekonywał jednak, że Polacy w jego oczach jawią się jako naród proeuropejski.

Czytaj także

 32
  • Polski rząd nie jest rzecznikiem Europy Wschodniej – stwierdził.
    tak, zgoda. tak zawsze chcemy. inne kraje maja swoje rzady oraz rzecznikow.
    no ale ty mikroniku !
    nie jestes rzecznikiem EU
    tylko swojej babci.
    • Macron stwierdził, że „jednoznacznie potępia” takie podejście i w szerszym ujęciu politykę polskiego rządu, która w jego opinii „podważa solidarność europejską, a nawet państwo prawa”. Czyli od teraz własne zdanie i chęć ochronienia swojego interesu to podważenie solidarności a nawet państwa prawa, nich ten de bil się nie nie wypowiada, jego państwo jest oazą bezprawia, braku solidarności i tolerancji
      • Wodzirej zabojadow koniecznie chce wyslac tych swoich nierobow niepelnosprawnych
        azylantow islamskich z bardzo powaznymi zaburzeniami psychofundamentalnymi
        przymusowym kontyngentem bezpowrotnie wlasnie na urozmaicenia zycia tubylcom
        nadwislanskiego kraju ale daremnie Emmik Mikron zaslania sie zasadami i wartosciami .
        • tych 12 nastu czubów co minusuje byc moze bedzie ich wiecej ha ha ah nie wie ze nawet mahomet walił stare pruchno zydowskie ponoc katol -icke ha ha ah
          • Podstawowe zasady i wartości Europy to dla pana Macron cos innego niż np. dla mnie. Dla mnie Europa którą znamy i której chcemy, zakorzeniona jest w filozofii greckiej, prawie rzymskim i judeo-chrześcijaństwie, dla pana Macron Europa zaczęła sie z bezbożną i (nied-)oświeconą rewolucją francuską markiza de Sade. Słowa "wartości" i "zasady" określają dla chrześcijanina cos innego, niż dla bolszewika, hitlerowcy, neoliberała czy "kochających inaczej". Cześć istotnych "zasad i wartości" (nied-)oświecenie zawłaszczyło sobie od wymienionych przeze mnie poprzedników i demonizując ich bezustannie, wydaje je za swój dorobek. Dlatego (nied-)oświeceni nigdy dobrowolnie nie precyzują, o co im naprawdę chodzi jak mówią o autentycznie swoich "wartościach" i "zasadach", bo najważniejsze są dla nich, taka ich fraternité, liberté penisa i egalité anusa i waginy. No i po tym jak wypełzli z darkrooms, ich bezgraniczna dominacja w przestrzeni publicznej.

            Czytaj także