Karczewski o pomysłach PiS na wybory samorządowe: Zmiany w kodeksie wyborczym, przesunięta data głosowania

Karczewski o pomysłach PiS na wybory samorządowe: Zmiany w kodeksie wyborczym, przesunięta data głosowania

Stanisław Karczewski
Stanisław Karczewski / Źródło: Newspix.pl / fot, Damian Burzykowski
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski powiedział w rozmowie z TVP, że PiS będzie się zastanawiać nad terminem wyborów samorządowych, ponieważ wielu środowiskom zależy na tym, aby frekwencja była jak największa.

– Bardzo wiele środowisk, osób niezwiązanych z wyborami, choć związanymi w tym sensie, że to nasi wyborcy czy wyborcy, którzy idą do urn, chcieliby żeby te wybory cieszyły się dużą frekwencją. Spotykam się z politykami z innych krajów i patrzę z zazdrością, jak dużo osób jest zaangażowanych obywatelsko, idzie do wyborów, jest zainteresowanych życiem politycznym, samorządowym. U nas ta frekwencja jest niska. Chciałbym bardzo żebyśmy szli do wyborów powyżej 60 proc. – mówił w rozmowie z TVP polityk PiS. W ocenie marszałka Senatu „wiele środowisk uważa, że 11 listopada to zły dzień na wybory, ponieważ tego dnia przypada setna rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę, a to się zdarza raz na 100 lat”. Stanisław Karczewski dodał, że „samorządowcy pewnie nie byliby zadowoleni, gdyby skrócić kadencję, więc chyba nieznacznie wydłużyć, niedługo, może tydzień, może dwa”. – Na ten temat trzeba porozmawiać – dodał marszałek Senatu.

Zapytany o pomysł wprowadzenia list krajowych, polityk PiS powiedział, że jest to dobre rozwiązanie. – To będzie zmiana w kodeksie wyborczym. Mówiliśmy o tym i będziemy się nad tym zastanawiać. Rozpoczyna się sezon polityczny, rozpoczynamy pracę polityczną, ale i merytoryczną i będziemy się nad tym również zastanawiać – mówił Karczewski. Marszałek Senatu zaprzeczył jakoby PiS planował wprowadzenie jednej centralnej ogólnopolskiej listy. – Słyszę po raz pierwszy o czymś takim, choć w przestrzeni politycznej taki pomysł też się pojawiał. Prywatnie uważam, że jest to dobre rozwiązanie. Mamy pewne propozycje, które będziemy chcieli przedstawić. Biorą one pod uwagę również Senat – wyjaśnił polityk.

Czytaj także

 3
  •  
    Treść została usunięta
    •  
      Niska frekwencja wyborcza to nasza tradycja narodowa. 1998 roku kiedy zmienialiśmy ustrój polityczny Polacy tak ochoczo poszli na wybory samorządowe w nowej Polsce że tylko 45% głosów oddano - w tym 9% głosów nieważnych.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_samorz%C4%85dowe_w_Polsce_w_1998_roku
      Od tej pory Naród coraz mądrzejszy i coraz wyższa frekwencja ale nadal indoktrynacja komunistyczna i zwyczajny tumiwisizm bierze górę nad zdrowym rozsądkiem.
      • Aby obiecać jak najwięcej kiełbasy wyborczej, a potem pokazać jak zwykle srodkowy palec