Lekarze nie zakończą protestu głodowego. Dołączają do niego kolejni medycy

Lekarze nie zakończą protestu głodowego. Dołączają do niego kolejni medycy

Protest lekarzy rezydentów
Protest lekarzy rezydentów / Źródło: Newspix.pl / KRZYSZTOF BURSKI
Lekarze rezydenci przekazali w rozmowie z RMF FM, że na pewno dziś nie zakończą protestu. Głodówka ma rozpocząć się w piątek po południu w kolejnym mieście – prawdopodobnie w Bydgoszczy lub w Krakowie. Do protestu w Warszawie dołączy także kilku przedstawicieli innych zawodów medycznych.

Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Techników Medycznych Radioterapii Monika Mazur przekazała w rozmowie z dziennikarzem RMF FM, że do protestu w Warszawie prawdopodobnie dołącza fizjoterapeuci, laboranci, diagności laboratoryjni, dietetycy oraz diagności. – Dołączamy się, bo wszyscy pracujemy razem, a nie podoba się nam sytuacja która jest od 27 lat. Teraz będzie nas po prostu dużo, dużo więcej – podkreśliła Mazur.

Przypomnijmy, dziś w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” odbywa się pierwsze spotkanie zespołu do spraw systemowych rozwiązań finansowych w ochronie zdrowia, przyszłości kadr medycznych oraz sposobu ich wynagradzania. Uczestniczą w nim przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwa Finansów.

Protestujący chcą m.in. podwyżek płac oraz podwyższenia nakładów na służbę zdrowia do 6,8 procent PKB w ciągu 3 lat. Stały Komitet Rady Ministrów przyjął w czwartek projekt nowelizacji ustawy, który zakłada, że do 2025 r. te wydatki stopniowo wzrosną do 6 proc. PKB.

Spotkanie Radziwiłła i Kowalczyka z protestującymi

W czwartek w rektoracie Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego odbyło się spotkanie ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła i szefa Stałego Komitetu Rady Ministrów Henryka Kowalczyka z delegacją głodujących lekarzy rezydentów. Minister Henryk Kowalczyk po spotkaniu poinformował, że protestujący mają do jutra zastanowić się, czy chcą zakończyć protest. – Na tym etapie ta decyzje nie została podjęta, chcą się naradzić – dodał, podkreślając, że nie wyznaczono lekarzom konkretnego terminu. Kowalczyk zapewnił też, że rząd spełnia znaczną część postulatów rezydentów. Jak dodał, jego zdaniem nie ma już powodu, by protest miał trwać. – Premier zadeklarowała, że będziemy analizować możliwości ewentualnego skrócenia czasu dochodzenia do 6 proc. PKB na zdrowie – dodał Konstanty Radziwiłł.

To nie przekonało jednak samych zainteresowanych. Wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Krzysztof Hałabuz poinformował, że lekarze nie wezmą udziału w piątkowych pracach zespołu ds. systemowych rozwiązań w służbie zdrowia. Jak wskazał, ich zdaniem czas dojścia do oczekiwanego przez nich 6,8 proc. PKB na służbę zdrowia, jest nadal zbyt długi.

Czytaj także

 14
  •  
    Kraków i Bydgoszcz cała na przód.
    • Jestem ZA... niech wszyscy lekarze zaczną głodować, a swoje dochody przeznaczą na ratowanie służby zdrowia... choć raz zrobią coś z sercem dla pacjenta - nie dla swojego brzucha....
      • Re -AMERYKANIN
        Kłamstwa PiSSdowanych i ucieczka od uczciwych żądań młodych medyków , aby zapewnić minimum opieki panstwa to jeden z elementów DOBREJ ZMIANY
        Niestety nie posiadam najnowszych danych ale popier -dole sobie NA RACHUNEK ZDROWIA ZA ROK 2045 
        Wynika z nich , że chcieli dobrze , a wyszło szydło ,czyli jak zawsze , na poziomie 3.5 % licząc od dochodów budzetu , a nie od budzetu plus pożyczki .
        •  
          Kłamstwa POtłuczonych i stawianie zaporowych żądań przez przez młodych medyków aby zdestabilizować państwo. to jeden z elementów walki "ulica i zagranica".
          Niestety nie posiadam najnowszych danych gdyż dopiero 29 Września 2017, GUS opublikował Narodowy Rachunek Zdrowia za rok 2015:
          https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/obwieszczenie-w-sprawie-narodowego-rachunku-zdrowia-za-2015-rok,283,4.html
          Z którego wynika że na Ochrone Zdrowia zostało wydane ponad 114 miliardów złotych.
          W roku 2015 mieliśmy PKB na poziomie ok 1717 miliardów złotych... dane z ogólnodostępnej strony:
          https://www.google.pl/search?q=PKB+Polski&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b&gfe_rd=cr&dcr=0&ei=Ge3pWcT2GdLi8AfM0ovYDQ
          Przy okazji polecam POrąbanym przyjrzeć się ten wykres PKB w jakiej to wspaniałej kondycji zostawili Państwo w 2015 roku... jak to się głąby chwalą że PIS jedzie na zdobyczach gospodarczych PO.

          Ale wróćmy do tematu, w 2015 roku przy PKB 1717 mld PLN i wydatkach 114 mld PLN na Służbę Zdrowia poszło około 6,64% PKB ... a nie jakieś 4,5% jak się powszechnie wmawia. Podejrzewam że ten wskaźnik obecnie oscylacje w okolicy 6.8% PKB czyli dokładnie tyle ile wskazują zalecenia światowych organizacji aby wydawać na ochronę zdrowia. Pytam się, gdzie są te pieniądze, czy przypadkiem nie mamy do czynienia tutaj z takim samym przypadkiem jak z resztą gospodarki pod rządami PO, której wiecznie brakowały kasy w budżecie bo wszyscy naokoło mysleli tylko o własnym biznesie a nie interesie państwowym?
          • Tępemu pislamskiemu proletariatowi to nie przeszkadza, pójdą do koscioła pomodlą się, dadzą na tace i będą mysleli, że są zdrowi, jeszcze maja opcje ze znachorem

            Czytaj także