Zagrożone wyginięciem renifery trafiły do Polski. Przyjechały ze Szwecji

Zagrożone wyginięciem renifery trafiły do Polski. Przyjechały ze Szwecji

Renifer, zdjęcie ilustracyjny
Renifer, zdjęcie ilustracyjny / Źródło: Unsplash / Philip Swinburn
Z ogrodu zoologicznego w Szwecji do zoo w Płocku (Mazowieckie) trafiły dwie młode samice renifera fińskiego. Dołączyły tam do pary tego podgatunku, który w warunkach naturalnych zagrożony jest wyginięciem. Stado w płockim zoo to jedyna taka hodowla w Polsce.

– Dwie młode samice renifera fińskiego, urodzone w maju 2016 r., przybyły do nas z zoo w miejscowości Jarvso w środkowej Szwecji – powiedział w piątek PAP dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Płocku Krzysztof Kelman. Jak wyjaśnił, renifer fiński, zwany też leśnym, jest największym podgatunkiem renifera na świecie, jedynym, który zagrożony jest wyginięciem. – Bierzemy udział w programie hodowlanym renifera fińskiego. Wcześniej otrzymaliśmy parę tych zwierząt. Obecnie jako jedyni w Polsce mamy ten podgatunek – podkreślił Kelman.

Dyrektor płockiego zoo dodał, że dwie młode samice renifera fińskiego, podobnie jak wcześniej para tych zwierząt, trafiły do Płocka dzięki decyzji koordynatora hodowli tego podgatunku w europejskich ogrodach zoologicznych. – Młode renifery fińskie, które przyjdą na świat w naszym stadzie, po odchowaniu wyjadą do innych ogrodów w Europie, gdzie wzbogacą tamtejsze hodowle – powiedział. W 2015 r. w zoo w Płocku zamieszkały samiec i samica renifera fińskiego, wówczas w wieku 2 i 3 lat. Zwierzęta te przebywały wcześniej w ogrodach zoologicznych w Rotterdamie (Holandia) i Berlinie (Niemcy).

Został on wpisany na Czerwoną listę gatunków ginących

Renifery fińskie (Rangifer tarandus fennicus) zamieszkują w Finlandii i Rosji. Oba kraje współpracują w ramach programu reintrodukcji tego podgatunku, który objęty jest Dyrektywą Środowiskową Unii Europejskiej. Został on też wpisany na Czerwoną listę gatunków ginących zarówno w Finlandii, gdzie liczba tych reniferów szacowana jest na ok. 2200 oraz w Rosji, gdzie żyje ok. 6500 osobników. W warunkach naturalnych renifery fińskie bytują w stadach liczących ok. 40 osobników. Spędzają zimę w lasach, gdzie żywią się mchem i porostami, a w lecie przebywają na obszarach bagiennych, żerując na terenach porośniętych trawami i turzycą. Zjadają też owoce leśne, pąki krzewów, liście i drobne gałązki, trawią nawet zamarznięty pokarm.

Dorosłe osobniki tego podgatunku renifera osiągają długość ciała do ponad 200 cm, wysokość do ponad 130 cm i wagę od 150 do 250 kg w przypadku byków, a w przypadku łań od 100 do 180 kg. Cechą charakterystyczną tych reniferów są długie kończyny i szeroko rozstawione racice, ułatwiające brodzenie w głębokim śniegu, a u byków także rozłożyste poroże. Do XVII w. renifery fińskie zamieszkiwały niemal cały obszar północnej Europy. Polowania oraz intensywna wycinka lasów spowodowały, że populacja tych zwierząt zaczęła systematyczne spadać. Z końcem XIX w. w Finlandii obserwowano już pojedyncze, niewielkie stada. Liczba osobników wzrosła tam ponownie w połowie XX w., m.in. za sprawą wcześniejszej migracji zwierząt z terenów ówczesnego ZSRR.

Specjalna zimowa trasa zwiedzania

W Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w Płocku wybieg, gdzie można zobaczyć renifery fińskie, został włączony do przygotowanej specjalnie zimowej trasy zwiedzania. – To kilkanaście ekspozycji, które można zwiedzać nawet w najsroższe mrozy. Trasa jest specjalnie oznakowana. W tym roku jej inauguracja odbędzie się 10 grudnia – zapowiedział Kelman. Oprócz reniferów fińskich, na trasie zimowej można zobaczyć m.in. pantery śnieżne i tygrysy syberyjskie.

Miejski Ogród Zoologiczny w Płocku powstał w 1951 r. Zajmuje ok. 15 ha. Mieszka tam ponad 7,5 tys. zwierząt reprezentujących przeszło 580 gatunków, w tym wiele rzadkich. Placówka posiada jeden z największych w Polsce pawilonów dydaktyczno-naukowych, w którym znajduje się ekspozycja gadów i płazów, a także aranżacja lasu tropikalnego z oryginalną, egzotyczną roślinnością. Jest też ekspozycja „Wody Świata”, gdzie w akwariach, z których największe ma pojemność 40 tys. litrów, można zobaczyć faunę i florę mórz i oceanów całego globu.

Czytaj także

 3
  •  
    frajda dal szyszki pif paf!!
    • Dobrze, że napisaliście w taki sposób: "... w ogrodach zoologicznych w Rotterdamie (Holandia) i Berlinie (Niemcy)." Inaczej bowiem nie wiedziałbym, że Berlin jest w Niemczech. Z drugiej jednak strony to chyba nie jest przesada, bo w tym kraju wiekszość jeździ tam, dokąd prowadzi nawigacja. Dla takich inteligentów nie ma znaczenia, czy Berlin jest w Niemczech, czy może w Luksemburgu.
      • Oby się tylko o tym nie dowiedział minister Szyszko i kolesie ze strzelbami.

        Czytaj także