Tajemnicze usterki w samolocie. Wylot ekipy prezydenta Dudy opóźniony o ponad dobę

Tajemnicze usterki w samolocie. Wylot ekipy prezydenta Dudy opóźniony o ponad dobę

C-130 Hercules, By Łukasz Golowanow (konflikty.pl), Wikimedia Commons
Z informacji dziennikarzy radia RMF FM wynika, że z powodu awarii wojskowego samolotu Hercules, podróż ekipy Biura Ochrony Rządu i Kancelarii Prezydenta została opóźniona o ponad dobę.

Ekipa z Biura Ochrony Rządu oraz Kancelarii Prezydenta RP miała wylecieć we wtorek 19 grudnia, aby przygotować zagraniczną wizytę prezydenta Andrzeja Dudy. Urzędnicy oraz funkcjonariusze BOR mieli podróżować wojskowym Herculesem. Wylot był opóźniony o kilka godzin. W końcu po ponad 10 godzinach udało się rozpocząć podróż.

Nie trwała ona jednak długo. Jak podaje RMF FM, po około godzinie lotu maszyna zawróciła do bazy. Przyczyny takiego staniu rzeczy nie zostały na razie wyjaśnione. Dziennikarze radia RMF FM mówią o serii tajemniczych usterek. Finalnie samolot wystartował około godziny 10 w środę 20 grudnia. Na pokładzie Herculesa nie było prezydenta Andrzeja Dudy. Dziennikarze RMF FM zapytali o przyczynę usterek Ministerstwo Obrony Narodowej, jednak do tej pory nie uzyskano żadnej odpowiedzi.

Czytaj także

 8
  •  
    tee @bolkos a ile bylo miekkich ladowan, osle? Pracujesz teraz na lotnisku?
    •  
      starty w tym roku
      1 mig 29
      i dwa helikoptery wojskowe
      tak trzymac antek !!
      •  
        Hmmm.
        Najpierwyj prawie zginął Premier kraju w katastrofie śmigłowca.
        Później w Casie zginęła połowa dowództwa sił powietrznych.
        Później wiadomo. Był Smoleńsk
        No ale wiadomo też, że to był ch.j, du.a i kamieni kupa i państwo teoretyczne.
        Dziś wstaliśmy z kolan i jesteśmy w końcu państwem-nie-z-dykty. :)
        Tak? No tak twierdzą prawackie mędrce :)
        A więc nasze w końcu nie-z-dykty Państwo kupuje "błyskawicznie" śmigłowce. I już jest 12 miesięcznica, kiedy do armii miały trafić pierwsze sztuki.
        Nauczona błędami Smoleńska brygada na czele z Kempą tak obsiadała emberera, że aż angielski pilot musiał ich z samolotu przeganiać. I gdyby to nie był pilot cywilny prywatnej linii a wojskowy. To pewnie by polecieli i się rozpirzyli przy starcie.
        Niedawno wojskowy śmigłowiec SW-4 miał "zdarzenie lotnicze" jak lakonicznie określił to Macierewicz. A w praktyce polegało ono na tym, że urwał się ogon i cały się roztrzaskał.
        Duda miał "usterki" no i teraz rozwalił się mig-29 (podobno zabrakło mu paliwa).
        Aaaaa. No i jeszcze oponę Dudy państwo-nie-z-dykty bada prawie drugi rok. A wypadek Seicento zaraz będzie niewyjaśniony obchodził pierwszą rocznicę.

        Całe szczęście, że Polska już nie jest państwem teoretycznym :)
        I stawiam dolary przeciw orzechom, że przyczyn katastrofy miga-29 nie poznamy przez kolejne 7 lat. A wiecie dlaczego?
        Bo nie znajdzie się żaden ekspert, który widząc co Anek i jego ekipa zrobili z kolegą Laskiem zechciałby się pakować do współpracy z Macierewiczem.
        To jest właśnie to państwo-nie-z-dykty.
        I dalej. Wcale bym się nie zdziwił, że wiedząc co Ziobro robi z chirurgiem operującym jego ojca, gdyby doszło do sytuacji, że Zbyszek trafiłby niespodziewanie na oddział ratunkowy, to okazało by się, że jakimś przypadkiem wszyscy lekarze nagle mają pilne wyjazdy do pacjentów w terenie
        Tak oto elyta pis zbudowała nam w końcu państwo-nie-z-dyktu :):):)
        •  
          bolo 1 chu , , , y dal ""glos""
          cha cha cha cha kwa
          •  
            @bolkos stare opony to masz ty w swoim kaszalocie! ha ha ha

            Czytaj także