Wicepremier Węgier: Zachowanie Brukseli niedopuszczalne. Obronimy Polskę

Wicepremier Węgier: Zachowanie Brukseli niedopuszczalne. Obronimy Polskę

Zsolt Semjen
Zsolt Semjen / Źródło: Newspix.pl / Artur Widak
Wicepremier Węgier Zsolt Semjen zapewnił w środę po decyzji Komisji Europejskiej ws. uruchomienia art. 7. pierwszego traktatu unijnego wobec Polski, że jego kraj będzie „bronił” Polski.

Choć faktyczne nałożenie sankcji wymaga jednogłośnego poparcia ze strony wszystkich przywódców pozostałych 27 państw Unii Europejskiej, jest to mało prawdopodobne, gdyż Węgry obiecały „obronić” Polskę. Węgierski wicepremier Zsolt Semjen podkreślił, że niedopuszczalne jest, by Bruksela karała demokratycznie wybrane rządy.

– Zarówno przyjaźń polsko-węgierska, jak i zobowiązanie węgierskiego rządu do podpisania traktatów sprawiają, że musimy przeciwstawiać się ruchowi Komisji Europejskiej – powiedział wicepremier Węgier Zsolt Semjen.

Komisja Europejska zaproponowała Radzie przyjęcie decyzji na podstawie art. 7 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej. Kolegium komisarzy podjęło również decyzję o wniesieniu sprawy przeciwko polskiemu rządowi do Trybunału Sprawiedliwości z tytułu naruszenia prawa UE w wyniku przyjęcia ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, a w szczególności przepisów regulujących wiek emerytalny. W swoim zaleceniu Komisja wezwała władze polskie do rozwiązania wskazanych problemów w terminie trzech miesięcy i do poinformowania Komisji o podjętych w tym celu krokach.

Czytaj także

 10
  •  
    kiedys reprezentowala polska interesy usa w iraku teraz interesy poslki reprezentuja wegry
    curwa ale  "'dobra zmiana"
    •  
      Liczenie na Orbana jest co najmniej ryzykowne.
      Poza tym, tyle krzyczą o suwerenności, żeby teraz od Węgier zależał przebieg Polskich interesów? Polska tak twardo jak twierdzi pisowska propaganda broni swoich interesów.
      Wstała z kolan. Jest liczącym się graczem w Europie.
      Do tego stopnia, że teraz jedyne co może nas obronić przed sankcjami to Orban.
      Polityk stojący na czele jednego z mniejszych i jednego z najbiedniejszych krajów Unii.
      Polityk jawnie ustawiający się z Putinem.
      I polityk, który może sobie deklarować co chce, bo na końcu i tak, i tak skalkuluje na zimno, czy mu się opłaci wetować sankcje, czy wystarczy wstrzymać się od głosu. Ale będzie się kierował interesem własnym, a nie Polski.
      To jest ta osławiona "SUWERENNOŚĆ" jaką wywalczył dla Polski pis? Obcy kraj, w dodatku o pośrednim znaczeniu w Europie, będzie decydował o dalszych losach polski :)
      A tak krzyczeli, żeby nam się zagranica nie wtrącała.

      Podpowiem na koniec. Władek z Kremla bardzo mocno stawia na destabilizację Europy. Szczególnie w naszej jej części. Podział i kryzys w Unii jest tym, na czym zależy mu najbardziej. Do tego stopnia, że potencjalnie istnieje takie ryzyko, że ułoży się z Orbanem (nie raz już się z nim układał). Na zasadzie, Słuchaj Wiktor, my ci damy rabat na gaz, jakiego nie mieliście nawet za czasów ZSRR. Ale jak będzie głosowanie nad sankcjami na Polskę, to dostaniesz nagłego ataku sraczki. Albo sms, że na Węgrzech czekają na ciebie super ściśle tajne akta w kancelarii do przeczytania. I nie podniesiesz ręki ani na tak, ani na nie. I znowu będzie 1:27
      • No cóż Węgry coś tam bełkoczą ... jak przyjdzie co do czego będzie 27:1. Zresztą nie trzeba żadnych artykułów aby Polaków ukarać za ich radosne wybory. EU nie ma nic ciekawego do roboty i teraz nas Polaków przykładnie ukarze za ich radosne wybory.
        •  
          Kto normalny chce wyjścia Polski z UE jak w zeszłym roku tylko z Niemcami nasze obroty handlowe wyniosły 100 mld euro. Jak wyjdziemy z UE i UE nałoży na nas cła przy nieprzyjaznej Rosji z drugiej strony to leżymy. Ale z drugiej strony nawet Niemcy nie mogą sobie pozwolić na taki krok bo cała grupa Wyszehradzka to ich najważniejszy partner gospodarczy. Dlatego dalej powinniśmy zacieśniać nasze związki tu w regionie bo tylko wtedy będziemy mogli Brukseli pokazać gest Kozakiewicza.
          •  
            Jak to mówią prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie a po tym jak się Niemcy z Francją pierwsze wyrwały że poprą art. 7 to też już wiemy kto jest przeciw nam.

            Czytaj także