Ukradł ptasie mleczko, policja ruszyła w pościg. To był dopiero początek...

Ukradł ptasie mleczko, policja ruszyła w pościg. To był dopiero początek...

Ptasie mleczko, zdj. ilustracyjne
Ptasie mleczko, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / hesa2
W niedzielę rano w gminie Szemud (województwo pomorskie) nieznany mężczyzna wbiegł do jednej ze stacji paliw, ukradł ptasie mleczko, po czym wsiadł do samochodu i odjechał. Po tym, jak policja schwytała mężczyznę, okazało się, że miał on w samochodzie 2,5 kilograma narkotyków.

Przed godziną 8:00 w niedzielę, funkcjonariusze zatrzymali się na jednej ze stacji paliw w gminie Szemud, tam okazało się, że chwilę wcześniej jakiś mężczyzna wszedł na stację i ukradł ptasie mleczko, następnie wyszedł ze sklepu i odjechał. Pracująca na stacji ekspedientka opisała funkcjonariuszom mężczyznę oraz samochód, którym odjechał. Mundurowi natychmiast ruszyli w teren w poszukiwaniu tego mężczyzny.

Po chwili w pobliżu innej stacji paliw zauważyli opisywany samochód. W związku z tym włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe oraz zaświecili latarką wskazując, by kierowca zatrzymał się do kontroli drogowej. Siedzący za kierownicą mężczyzna na widok radiowozu tylko przyśpieszył. Nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe, co więcej nie stosował się do znaków ograniczeń prędkości, wyprzedzał na skrzyżowaniach czy łukach drogi, swoim zachowaniem kierowca stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Mężczyzna podczas ucieczki skręcił w kierunku Nowego Dworu Wejherowskiego i tam na łuku drogi prawdopodobnie w wyniku nadmiernej prędkości stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze drogi w dół i uderzył w siatkę ogrodzeniową, wtedy też wyskoczył z pojazdu i zaczął uciekać pieszo. Policjanci także ruszyli w pościg pieszy, gdyż mężczyzna próbował uciekać przeskakując przez siatki ogrodzeniowe. Po chwili został zatrzymany przez funkcjonariuszy.

30-latek został sprawdzony pod kątem trzeźwości, był trzeźwy. Pobrano mu także krew do analizy, by sprawdzić czy znajdował się pod wpływem narkotyków. Podczas sprawdzania samochodu mundurowi na siedzeniu z tyłu samochodu znaleźli pakunek z białym proszkiem, który okazał się amfetaminą. Policjanci zabezpieczyli prawie 2,5 kg narkotyków. Mężczyźnie przedstawiono już zarzuty za posiadanie znacznej ilości narkotyków oraz za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, mimo podawanych sygnałów świetlnych i dźwiękowych.

Za posiadanie znacznej ilości narkotyków grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat, za niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Czytaj także

 2
  • W pislamie taki dobrobyt ze ludzi nie stac na ptasie mleczko i musza krasc. Dobrobyt jarkacza za unijne pieniadze pełną gebą.
    • Nagroda Darvina dla przedstawiciela mafii narkotykowej. Tak się dzieje gdy brak konkurencji bo do tej pory pseudoelity trzeciej RP ich chroniły. Życie pod kloszem ochronnym ogłupia , ludu glosujta na peło i pietru