Nagły zwrot ws. morderstwa Iwony Cygan. Sąd ma zastrzeżenia co do aktu oskarżenia

Nagły zwrot ws. morderstwa Iwony Cygan. Sąd ma zastrzeżenia co do aktu oskarżenia

Sądownictwo. Zdjęcie ilustracyjne
Sądownictwo. Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia
Nastąpił zwrot ws. zabójstwa Iwony Cygan sprzed niemal 20 lat. Rzeszowski sąd okręgowy odesłał do prokuratury akt oskarżenia 17 osób zamieszanych w zbrodnię, celem uzupełnienia postępowania przygotowawczego – podaje RMF 24.

Według sądu, w akcie oskarżenia z grudnia 2017 roku brakuje pełnego opisu czynów, których popełnienie zarzuca 14 policjantom prokuratura. Dokument skonstruowano tak, że niektóre z tych opisów to odwołania do tajnej części aktu oskarżenia. Sędzia Marzena Ossolińska-Plęs stwierdziła, że podejrzani nie będą wiedzieć jakie dokładnie mają zarzuty i utrudni to im obronę. Prokuratura uznała, że zastrzeżenia ws. aktu oskarżenia są bezzasadne i odwołała się od postanowienia sądu apelacyjnego.

Zdaniem Prokuratury Krajowej, prowadzenie postępowań, które w części opierają się na niejawnych dowodach, wymaga jedynie prawidłowego przygotowania rozpraw przez sąd i wydania odpowiednich zarządzeń. Przekonuje też, że prawo do obrony nie jest zagrożone, bo oskarżeni i ich pełnomocnicy zostali zaznajomieni z pełną treścią zarzutów i mają możliwość odniesienia się do nich.

Mecenas Jan Widacki, który zajmuje się obroną dwojga podejrzanych w sprawie, stwierdził, że decyzja sądu to „pośpiech albo brak profesjonalizmu prokuratury”. Zdaniem prawnika, dokument w pierwotnej formie mógł uniemożliwić obronę oskarżonym. – Podejrzani muszą znać szczegóły zarzucanych im czynów, [...] wszystkie dowody muszą być znane, cała argumentacja, na której opiera się akt oskarżenia, bo by mamy z tym polemizować – tłumaczył adwokat.

Zabójstwo Iwony Cygan

Do tragedii doszło wieczorem 13 sierpnia 1998 roku. 17-letnia Iwona Cygan wyszła na spotkanie ze swoją przyjaciółka. Dziewczyny poszły do pobliskiego pubu, z którego wyszły około godziny 21, a następnie rozstały się w pobliżu rynku. Następnego dnia zwłoki Iwony znaleziono w pobliżu wału przeciwpowodziowego, niedaleko jej domu w Łęce Szczucińskiej w woj. małopolskim. Ciało 17-latki było zmasakrowane, a sekcja zwłok wykazała, że dziewczyna została uduszona. Biegli ustalili, że napastnik związał ją, następnie bił, używając przy tym sztachet. Na koniec udusił swoją ofiarę, zaciskając drut na jej szyi.

Mimo wyznaczenia nagrody, sprawcy zdarzenia nie udało się ująć. W 2008 roku sprawa trafiła do ekspertów z krakowskiego Archiwum X. W 2012 roku śledztwo zostało umorzone po raz kolejny, jednak po dwóch latach podjęto decyzję o wznowieniu postępowania. Pod koniec lutego 2017 roku sprawa została przeniesiona do Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. W maju ubiegłego roku przedstawiono zarzuty zabójstwa Iwony Cygan Pawłowi K. O współudział został oskarżony również ojciec podejrzanego.

W sprawie tej zarzuty usłyszała również Renata G.-D. – koleżanka zamordowanej Iwony Cygan. Prokurator zarzucił jej popełnienie czterech przestępstw składania fałszywych zeznań. W sumie zarzuty przedstawiono 18 podejrzanym. W środę 19 lipca 2017 roku prokurator Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie skierował do sądu wnioski o zastosowanie środków zapobiegawczych w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy wobec 8 podejrzanych byłych i obecnych funkcjonariuszy Policji. Prokurator zarzucił im nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz utrudnianie postępowania karnego.

Jeden z funkcjonariuszy policji dobrowolnie poddał się karze uzgodnionej z prokuratorem. Sąd Rejonowy w Dąbrowie Tarnowskiej uwzględnił ten wniosek i wymierzył mu karę 11 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby, wynoszący dwa lata oraz karę grzywny w wysokości 3 tysięcy zł.

Czytaj także

 1
  •  
    Sędzia który wydał tą skandaliczną decyzję to MARIUSZ SZTORC. Marzena Ossolińska-Plęs jest rzecznikiem sądu. Pierwszy raz widzę, żeby mylono śedziego z rzecznikiem. Przypadek?

    Czytaj także