MSZ odpowiada na zarzuty siostry Tomasza Mackiewicza

MSZ odpowiada na zarzuty siostry Tomasza Mackiewicza

Nanga Parbat
Nanga Parbat / Źródło: Facebook / Pakistan Mountain News
Ministerstwo Spraw Zagranicznych odpowiedziało na zarzuty siostry Tomasza Mackiewicza, Małgorzaty Sulikowskiej. W rozmowie z Onetem w poniedziałek Sulikowska przekazała, że "żałuje, że nie nagrała rozmów" z MSZ. – Spławili mnie. Mówili, że danie gwarancji finansowej jest niemożliwe, kilka godzin później okazało się zupełnie coś innego – opowiadała.

– Wydzwaniałam do MSZ od rana. Żałuję, że nie nagrywałam tych rozmów. Ludzie wpłacili w ciągu kilku godzin 200 tysięcy, to coś nieprawdopodobnego. Ludzie, którzy Tomka na oczy nie widzieli. A ministerstwo mnie spławiło. Mam jakiś żal, myślę, że można było działać szybciej – podkreślała Sulikowska. Zaznaczała, że gdyby helikopter wystartował dzień wcześniej, mogłoby to znacząco poprawić sytuację. – Ekipa K2 była gotowa już w piątkowy poranek. Jak wiadomo, Pakistańczycy odmówili wysłania śmigłowca bez gwarancji finansowej. Na początku MSZ odmówiło udzielenia tej gwarancji. Powiedzieli, że nie ma prawa mówiącego o tym, że rząd polski zakłada kwotę pieniędzy na ratunek Polaka. Po kilku godzinach okazało się, że jednak można. Ale te kilka godzin straciliśmy. Jest we mnie żal – mówiła kobieta.

Czytaj także:
Siostra Mackiewicza: Żałuję, że nie nagrywałam rozmów z MSZ

Komunikat w sprawie przesłało dziś do portalu Onet biuro prasowe Ministerstwa Spraw Zagranicznych. „Z chwilą uzyskania informacji dotyczącej sytuacji pana Tomasz Mackiewicza oraz pani Elisabeth Revol polskie i francuskie placówki dyplomatyczne w Islamabadzie podjęły natychmiastowe działania w celu wsparcia bezpiecznego i sprawnego opuszczenia przez nich Nanga Parbat” – czytamy. Dalej przypomniano, że szef MSZ w porozumieniu z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów decyzję o udzieleniu wsparcia finansowego „natychmiast po otrzymaniu prośby w tej sprawie ze strony polskiej placówki zagranicznej”. „W dniu 28 stycznia 2018 roku, po odnalezieniu Elisabeth Revol, zespół ratunkowy podjął decyzję o niekontynuowaniu akcji ratowniczej ze względu na złe warunki pogodowe jak i wysokość. W ocenie zespołu dalsze prowadzenie akcji mogłoby spowodować poważne zagrożenie życia członków zespołu ratowniczego. W dniu 29 stycznia br. pan Krzysztof Wielicki – szef wyprawy na K2 wraz z zespołem ratowniczym podtrzymał wcześniejszą decyzję” – podkreślono.

Czytaj także

 9
  • I znowu jeden wielki hejt... Brak słów. Zauważyłem akcję zbiórki pieniędzy ... chyba na zrzuta.pl - była fajnie rozpowszechniona. Wtedy już było info, że MSZ nie pomoże, że potrzebna jest promesa Rządu RP, żeby wystartowały śmigłowce. Kiedy wszedłem na stronę, zebrano już ponad 10.000 euro, po niecałych 2 godz. było już ponad 50.000 euro. Kiedy były zebrane te pieniądze, dopiero wtedy MSZ dało promesę Pakistanowi. Info o gwarancji bankowej wyszło z MSZ dopiero około południa (kiedy już dawno była zakończona zbiórka). Więc proszę nie mówić, że zrobili to sami z siebie i po przemyśleniach. Zrobili to tylko dlatego, że MY - LUDZIE DOBREJ WOLI zebraliśmy tę kasę. Także niepotrzebne są wasze wypociny, że szczyt zdobyty, czy MSZ na posyłki. Nie chodzi o to. Mogli dać jednak gwarancję bankową a ściemniali, zresztą jak cały rząd. Mogli postawić warunek - OK, ale pokryjecie koszty ratownictwa. I wszystko w temacie. Pokryliby... byśmy. Zabrakło jednego dnia, a nawet półtora dnia. Pozdrawiam. Artur
    • Treść została usunięta
      •  
        Treść została usunięta
        • trzeba było zadzwonić do francuskiego.

          Czytaj także