Rzeszów. Z rzeki wyłowiono zwłoki mężczyzny. Nie miał końcówek palców

Rzeszów. Z rzeki wyłowiono zwłoki mężczyzny. Nie miał końcówek palców

Rzeka Wisłok
Rzeka Wisłok / Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
„Gazeta Wyborcza” poinformowała o makabrycznym odkryciu, którego dokonano w Rzeszowie. Na wystających z rzeki konarach były zaczepione zwłoki mężczyzny.

Do zdarzenia doszło w Rzeszowie. Jeden z mieszkańców miasta pływał łódką po rzece Wisłok. W pewnej chwili mężczyzna dokonał makabrycznego odkrycia. Na wystających z wody konarach drzew zaczepione były ludzkie zwłoki. Na miejsce została wezwana podkarpacka policja. - Ustalono, że są to zwłoki mężczyzny, pozostające w stanie zaawansowanego rozkładu, w szczególności zaawansowany rozkład dotyczył twarzy. Mężczyzna nie miał również końcówek palców. Przy zwłokach nie ujawniono żadnych dokumentów mogących pozwolić na ich identyfikację. Do tej pory nie udało się ustalić personaliów zmarłego - powiedziała w rozmowie z "GW" Edyta Lenart, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Z informacji prokuratury wynika, że wstępne wyniki sekcji zwłok pozwoliły jedynie na wykluczenie przyczyny z gonu na skutek urazu mechanicznego. Nie wiadomo również, czy brak końcówek palców jest wynikiem rozkładu ciała. Z kolei drut stabilizacyjny znajdujący się w kostce mężczyzny świadczy o tym, że przed śmiercią przeszedł on operację. Wstępnie jego wiek określono na 30-40 lat. Zdaniem śledczych do zgonu mogło dojść kilka miesięcy temu, ponieważ mężczyzna miał na sobie letnią odzież.

Czytaj także

 0