Krystyna Pawłowicz pisze o odbycie. To jej reakcja na pomysł Nowoczesnej

Krystyna Pawłowicz pisze o odbycie. To jej reakcja na pomysł Nowoczesnej

Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Znana ze swojej aktywności w mediach społecznościowych Krystyna Pawłowicz z PiS podsumowała inicjatywę ustawodawczą Nowoczesnej w sprawie związków partnerskich. „Do odbytu, to nie kochanie, a choroba” - stwierdziła publicznie pani poseł na Sejm RP.

Od czasu zarejestrowania swojego konta na Twitterze, posłanka Krystyna Pawłowicz dała się już wielokrotnie poznać z ostrego języka i kontrowersyjnych wpisów. Tym razem przedstawicielka PiS „wzbogaciła” polską debatę publiczną o swój pogląd na związki partnerskie. „Poseł Monika Rosa z Nowoczesnej złożyła w Sejmie projekt ustawy o związkach partnerskich. Mówi: »Mamy prawo kochać i tworzyć rodziny«. Ale, do odbytu, to nie kochanie, a choroba, pani poseł. Zaś »rodzina« ma rodzić dzieci, a »współżycia« w tych waszych »związkach« przecież nie ma”... – podsumowała pomysł Nowoczesnej Krystyna Pawłowicz. Kiedy jeden z internautów zwrócił uwagę, że sprawa związków partnerskich nie dotyczy wyłącznie gejów, posłanka kazała mu nauczyć się czytać ze zrozumieniem.

Nowoczesna przedstawia projekt ustawy o związkach partnerskich

Nowoczesna złożyła we wtorek 24 kwietnia w Sejmie projekt ustawy o związkach partnerskich. Wedle ustawy, związki mogą być różnopłciowe i jednopłciowe, a żeby je zawrzeć, wystarczy wspólne oświadczenie takich osób w urzędzie stanu cywilnego. – Około 2 milionów osób w Polsce to są osoby społeczności LGBT. Ponad milion osób żyje w Polsce w nieformalnych związkach osób tej samej płci. Ponad 50 tysięcy dzieci wychowuje się w takich rodzinach. Te wszystkie rodziny, osoby, dzieci nie mają ochrony prawnej. Państwo na nich zamyka oczy i ich nie widzi. A są realne problemy, realne rodziny, realne dzieci, realne uczucia, realna miłość – mówiła Monika Rosa. Dodała, że Nowoczesna nie rozumie, „dlaczego w Polsce ciągle dzieli się obywateli na lepszych i gorszych”.

Posłanka Rosja zaznaczyła, że złożenie projektu to pierwszy krok do równości małżeńskiej w Polsce, „niezależnie od tego, jakiej orientacji seksualnej jesteśmy”. Parlamentarzyści podali, że osoby funkcjonujące w ramach rejestrowanego związku partnerskiego będą mogły nosić wspólne nazwisko, wspólnie rozliczać się z podatków, przekazywać darowizny w pierwszej linii oraz uzyskiwać informacje na temat stanu zdrowia partnera.

Czytaj także:
Nowoczesna na zakręcie

Czytaj także

 11
  • Masowo 'a tergo' niszczone odbyty, organy z natury jednokierunkowe, powodują ogromne koszty NFZ prowizorycznej naprawy i dożywotniej opieki. Koszty te, wynikające z uparcia zwolenników tej niszczącej techniki, powinny być wyłącznie przez nich ponoszone. Pani Pawłowicz powinna odpowiednią inicjatywę ustawową przedstawić w Sejmie.
    • Pani Pawłowicz ma rację. To żadne "kochanie" a najwyżej pomyłka ale zawsze obiektywne nadużycie odbytu, z natury jednokierunkowego organu, którego dwukierunkowe użycie niszczy - koniecznie zbrodnia naruszenia nietykalności cielesnej.
      • Pożyteczna idiotka, uwielbiam ją.
        • Tyle w niej kobiecości co w Grodzkiej.
          •  
            czy ktos w koncu ja posunie ?

            Czytaj także