Kwieciński o budżecie UE: Czekają nas niełatwe rozmowy

Kwieciński o budżecie UE: Czekają nas niełatwe rozmowy

Jerzy Kwieciński
Jerzy Kwieciński / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Minister inwestycji i rozwoju na specjalnie zwołanej konferencji mówił o propozycji budżetu unijnego na lata 2021-2027, którą przedstawiła dziś Komisja Europejska. – Widać, że czekają nas niełatwe rozmowy w najbliższych miesiącach – stwierdził Jerzy Kwieciński.

Jerzy Kwieciński wyjaśnił, że na razie nie są znane szczegóły dotyczące tego, jak będzie wyglądał podział środków na poszczególne kraje. Mamy dowiedzieć się tego pod koniec maja, kiedy pojawią się propozycje rozporządzeń unijnych. – Co dla Polski jest ważne – po pierwsze, udało nam się to, że polityka spójności i wspólna polityka rolna mają silne odzwierciedlenie w tym budżecie. Również udało nam się zażegnać pewne zagrożenia, które się wcześniej pojawiały, a mianowicie dot. znaczących cięć w tych najważniejszych politykach kosztem finansowania tych nowych priorytetów. Mamy propozycje zwiększenia wkładu krajów członkowskich do budżetu. Mamy jednocześnie deklarację ze strony PE, który chciałby widzieć jeszcze większe kontrybucje z krajów członkowskich, sięgające nawet 1,3 proc. dochodu narodowego brutto – mówił.

Dodał przy tym jednak, że czekają nas "niełatwe rozmowy". – Kto wie, czy to nie będą w ogóle najtrudniejsze rozmowy. Jednocześnie debata, dyskusja, która będzie miała duże znaczenie nt. przyszłości UE – mówił.

Odnosząc się do propozycji dotyczących praworządności minister zaznaczył, ze nie dotyczy polityki spójności ani żadnego konkretnego kraju. – My jesteśmy za jak najbardziej transparentną polityką finansową UE. W związku z tym jeżeli wprowadzamy zasady praworządności, to też muszą być określone bardzo konkretne kryteria, które będą stosowane do tego określenia, czy dany kraj spełnia czy nie kryteria praworządności – stwierdził.

Czytaj także:
Szymański o propozycji budżetu unijnego: Odczuwamy pewien niepokój
Czytaj także:
KE zaproponowała budżet unijny na lata 2021-2027. Co się zmieni?

Czytaj także

 2
  • Nie jestem tym zaskoczony. Poważnie traktuję Biblię i jej proroctwa, a następne w kolejności zapowiada powrót, występującej w roli "króla północy" - Rosji (Daniela 11:29a). To w tym kontekście oznacza także rozpad UE i NATO. Wiele krajów z dawnego bloku wschodniego opuści amerykańską strefę wpływów i powróci do sojuszu militarnego z Rosją. W podobnie spektakularny sposób Bóg zrealizował wcześniejszą zapowiedź, mówiącą o tym, że jakiś czas po zakończeniu drugiej wojny światowej wojska rosyjskie powrócą do swej ziemi (Daniela 11:28b). Nie skończyło się na wyjściu z dawnego NRD. Nieprzypadkowo rozpadł się Związek Radziecki i Układ Warszawski. Dzięki temu wojska te opuściły całą Europę. W wyznaczonym przez Boga czasie powrócą do wielu krajów, gdzie wcześniej stacjonowały.

    Wszystkie szczegóły tej wizji wypełniają się od czasów starożytnej Persji w porządku chronologicznym. Wizja ta jest różnie komentowana. Ponieważ zawiera wiele szczegółów, osoba wnikliwa jest w stanie dostrzec każdy błąd, lub sofistykę (Daniela 11:33; 12:10). Tych dwóch kolejnych szczegółów, na które tu zwróciłem uwagę inni komentatorzy nawet nie próbowali wyjaśniać, gdyż zupełnie nie pasują do ich interpretacji. To nie jest sofistyka. O powrocie Rosji mówię od roku 1998, gdy nic z tego nawet nie kiełkowało.
    •  
      No to lewacy z platformy i nowoczesnej cieszą się ,że będzie mniej pieniędzy dla polski przecież o to walczyli wspólnie z Niemcami