Ekstremalne warunki, wolniejsze postępy. Ratownicy w „Zofiówce” walczą z czasem

Ekstremalne warunki, wolniejsze postępy. Ratownicy w „Zofiówce” walczą z czasem

Znicze przed kopalnią Zofiówka
Znicze przed kopalnią Zofiówka / Źródło: Newspix.pl / Rafal Klimkiewicz / EDYTOR.net
Ratownicy cały czas starają się dotrzeć do trzech górników uwięzionych po wstrząsie w kopalni Zofiówka.

– Warunki są ekstremalnie trudne, praca ratowników jest spowolniona – podkreślił prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon. Ratownicy zawężają obszar, gdzie potencjalnie mogą znajdować się poszukiwani górnicy. Do spenetrowania pozostały im dwa odcinki wyrobiska o długości 150 m i 125 metrów.

Jak poinformował prezes JSW, na miejscu pracuje obecnie 21 zastępów ratowników. – W ciągu ostatnich godzin zrobiliśmy duży postęp. Zabudowaliśmy około 50 metrów lutniociągu. To bardzo żmudna praca. Ratownicy poruszają się z prędkością kilku metrów na godzinę – dodał. W kolejnych godzinach ratownicy będą starali się pokonywać zasypane rejony chodnika i poszukiwać zaginionych górników w obu stronach od skrzyżowania z chodnikiem wentylacyjnym i od miejsca, od którego od początku prowadzono akcję.

Działania ratowników spowalnia zbyt mały prześwit między zawaliskiem a stropem chodnika, który wskutek tąpnięcia został ograniczony nawet do 30 centymetrów. Dotychczas wiadomo, że w kopalni zginęło dwóch górników, dwóch innych udało się uratować.

Czytaj także:
Prokuratura wszczęła śledztwo ws. wypadku w Kopalni „Zofiówka"

Czytaj także

 1
  • Znam warunki, jakie panują na „Zofiówce”.. Niskie, ciasne chodniki i wygrzebywanie pokładów ręcznie, na leżąco ze szczelin...w podkopach. Stara i trudna kopalnia - żal mi tych ludzi - zaraz wiedziałem, że pozostałych żywych nie wydobędą.... ale póki akcja trwa... jest nadzieja......
    Nie ubolewam nad śmiercią górników - statystycznie więcej dziennie ginie kierowców, niż rocznie w kopalni - ale praca naprawdę dla twardych.... Szacunek i cześć ich pamięci....

    Czytaj także