Kamil Durczok przegrał z „Wprost”. Nie będzie przeprosin ani odszkodowania

Kamil Durczok przegrał z „Wprost”. Nie będzie przeprosin ani odszkodowania

logo "Wprost"
Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił w całości pozew Kamila Durczoka przeciw wydawcy i czworgu dziennikarzy „Wprost”. Proces dotyczył tekstów z lutego 2015 roku, w którym Durczokowi zarzucono mobbingowanie podwładnych w redakcji „Faktów” TVN.

Autorami trzech artykułów we „Wprost” z lutego 2015 roku byli Sylwester Latkowski, Michał Majewski, Marcin Dzierżanowski oraz Olga Wasilewska. Pierwszy tekst zatytułowany „Nietykalny” dotyczył sprawy znanego dziennikarza, który kierował redakcją w jednej ze stacji telewizyjnych i wulgarnie zaproponował seks dziennikarce, a gdy ona odmówiła, zaczął ją gorzej traktować. Trzy tygodnie później pojawiła się seria artykułów we „Wprost”, w których dziennikarze powołując się na anonimowych byłych oraz obecnych pracowników „Faktów”, opisali mobbing w redakcji Durczoka. Głośno było o sprawie byłej researcherki „Faktów”, która stwierdziła, że Durczok SMS-owo proponował w 2010 roku na wyjeździe służbowym, aby do niego wpadła.

Już po pierwszym tekście "Wprost" w TVN powołano w tej sprawie wewnętrzną komisję, która ustaliła ostatecznie, że w redakcji "Faktów" były trzy przypadki stosowania mobbingu i molestowania. Nie wskazano jednak, że sprawcą był Durczok. Jednocześnie rozwiązano z nim umowę. Kamil Durczok w odpowiedzi na publikacje pozwał wydawcę "Wprost" i autorów tekstów domagał się publicznych przeprosin i 2 mln złotych odszkodowania. Durczok zapowiedział też kolejny proces ws. wywiadu Sylwestra Latkowskiego dla portalu Dziennik.pl za naruszenie tajemnicy procesu.

W poniedziałek 14 maja Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił w całości pozew Durczoka, o czym poinformował na Twitterze Sylwester Latkowski. Sprawę skomentował ponadto Marcin Dzierżanowski, obecny wiceredaktor naczelny tygodnika „Wprost”. „Kilka lat batalii sadowych zakończyło się pełnym sukcesem. Dziękuję wszystkim odważnym kobietom, które złożyły zeznania przed sądem, potwierdzając historie opowiedziane nam w trakcie zbierania materiałów do artykułu. Dziękuję świetnym obrońcom. Ten wyrok przywraca wiarę w sądy i sprawiedliwość. Mam nadzieję, że będzie też przełomem w postrzeganiu spraw molestowania seksualnego kobiet” – napisał dziennikarz na swoim profilu na Facebooku.

– W ustnych motywach wyroku Sąd stwierdził, że dał wiarę zeznaniom świadków. Sąd uznał, że sporne artykuły prasowe zawierają prawdziwe informacje, a sam temat jest tematem społecznego zainteresowania – komentuje radca prawny Paulina Piaszczyk, pełnomocnik AWR „Wprost”.

Czytaj także

 1
  • To kolejny fenomen wprost peel. Bez mydła wchodzą Totalnej Opozycji, a ta totalna pozywa ich non stop za to i za tamto. Raz wygra, raz przegra ale i tak na murowane bezmydłowe działania redakcji.