Związkowcy PLL LOT chcieli strajkować. Decyzja sądu apelacyjnego

Związkowcy PLL LOT chcieli strajkować. Decyzja sądu apelacyjnego

Samolot, zdjęcie ilustracyjne
Samolot, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Wikimedia Commons / BriYYZ
O możliwym strajku pracowników PLL LOT mówi się już od kilku miesięcy. Początkowo związkowcy mieli strajkować podczas weekendu majowego. Pod koniec kwietnia otrzymali jednak zakaz przeprowadzenia takiej akcji. Teraz sąd apelacyjny cofnął tę decyzję.

Przypomnijmy, zespół pokładowy oraz piloci PLL LOT chcieli przeprowadzić strajk podczas majówki. Wcześniej związki zawodowe działające w ramach PLL LOT zorganizowały referendum w sprawie organizacji strajku. Wynik plebiscytu był jednoznaczny – 90 proc. jego uczestników popierało rozpoczęcie akcji protestacyjnej.

Odpowiedzialność po stronie związkowców

Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się jednak do wniosku zarządu LOT i zakazał przeprowadzenia strajku na podstawie referendum związków zawodowych. Teraz, jak podaje RMF FM, sąd apelacyjny przyznał rację związkowcom, którzy zaskarżyli decyzję o zakazie. Nie wiadomo jednak, kiedy odbędzie się strajk, ponieważ związkowcy nie podjęli jeszcze decyzji.

Przewoźnik podkreślił, że pomimo takiej decyzji sądu, to związkowcy ponoszą odpowiedzialność za skutki finansowe ewentualnego protestu. – Nawołujemy do pewnej powściągliwości i przed tym rozstrzygnięciem nie decydowanie się na akcje, które mogą być nieodwracalne w swoich skutkach – powiedział rzecznik PLL LOT Adrian Kubicki.

Powrót do stawek z 2010

Ewentualny strajk miał dotyczyć przede wszystkim warunków pracy oraz wynagrodzeń. Pracownicy chcą, by przywrócono stawki obowiązujące w 2010 roku. Obecne wynagrodzenia nie mogą równać się z tymi, które oferują europejskie linie lotnicze. Co więcej, niemal połowa pensji powiązana jest z różnymi dodatkami, których czasami po prostu nie ma. Związki zawodowe skarżą się także, ze LOT omija Kodeks Pracy, zawierając umowy z „jednoosobowymi spółkami wykonującymi pracę w charakterze pilotów i stewardess”. Taka sytuacja prowadzi do tego, że część pracowników jest zatrudniona na etacie, a pozostali są osobami samozatrudnionymi, przez co wykonując nawet te same obowiązki, dostają inne wynagrodzenie.

Czytaj także:
WizzAir likwiduje kolejne połączenia z Polski

Czytaj także

 0