O sprawie poinformował „Dziennik Wschodni”. W środę 3 października mieszkanka Puław udała się na trening do jednej z siłowni znajdujących się na terenie miasta. W pewnej chwili podczas wykonywania ćwiczeń kobieta zasłabła. natychmiast podbiegli do niej inni trenujący, którzy próbowali udzielić kobiecie pomocy. Na miejsce zostało także wezwane pogotowie. Mimo wysiłków ratowników medycznych, życia 45-latki nie udało się uratować.
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Puławach, która zbada okoliczności śmierci kobiety. Na chwilę obecną nie wiadomo, co przyczyniło się do jej śmierci. – To było zasłabnięcie, które mogło zdarzyć się wszędzie. Na tym etapie wykluczamy inne przyczyny śmierci, niż naturalne. Dlatego ciało kobiety nie zostanie poddane sekcji – powiedział Grzegorz Kwit, szef puławskiej prokuratury. Śledczy podkreślili, że zgodnie z regulaminem siłowni, za śmierć osoby ćwiczącej nie odpowiadają właściciele klubów, ponieważ każdy z trenujących uprawia sport na własną odpowiedzialność.
Czytaj też:
Pies zagryzł na śmierć 20-dniowe niemowlę. „Nie był uważany za niebezpieczne zwierzę”
