Kaczyński zabronił posłom mówić o aborcji? Gowin komentuje doniesienia z Jachranki

Kaczyński zabronił posłom mówić o aborcji? Gowin komentuje doniesienia z Jachranki

Jarosław Gowin
Jarosław Gowin / Źródło: Newspix.pl / TEDI
W mediach pojawiły się doniesienia, że Jarosław Kaczyński miał zakazać politykom poruszania tematu aborcji przed wyborami. Do sprawy odniósł się w rozmowie z RMF FM wicepremier Jarosław Gowin.

W mediach pojawiły się doniesienia, że podczas zamkniętej części posiedzenia klubu Prawa i Sprawiedliwości w Jachrance Jarosław Kaczyński miał zakazać politykom poruszania tematu aborcji przed wyborami. W rozmowie z RMF FM Jarosław Gowin powiedział, że nie chce komentować zakulisowych rozmów, ponieważ byłoby to nie w porządku w stosunku do kolegów i koleżanek z partii. Wicepremier podkreślił jednak, że nie ma wątpliwości, że od strony politycznej ostatni rok kadencji to nie jest czas na rozstrzyganie tak fundamentalnie trudnych spraw jak zakaz aborcji.

Pytany o to, czy wielu polityków Zjednoczonej Prawicy chciałoby się zająć kwestią zakazu aborcji, powiedział, że pod petycją do Trybunału Konstytucyjnego, aby przyspieszyć rozpatrywanie wniosku podpisało się około 70 posłów, nie tylko z PiS. – Jesteśmy obozem, który szanuje wolność sumienia, natomiast wydaje się, że jest jednoznaczne stanowisko kierownictwa koalicji, żeby tego tematu do końca kadencji nie podejmować – podkreślił minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Ostre słowa Kaczyńskiego

W Jachrance odbyło się dwudniowe posiedzenie klubu PiS. W rozmowach uczestniczyli m.in. prezes Jarosław , premier Mateusz Morawiecki czy szef MSWiA Joachim Brudziński, a także politycy Zjednoczonej Prawicy m.in. Jarosław Gowin oraz Zbigniew Ziobro. Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego inaugurujące rozmowy było transmitowane przez media.

– W każdym kraju demokratycznym trudno jest uzyskać bezwzględną większość jednej liście wyborczej. To się dzisiaj niewielu udaje. le ten cel jest szczególnie trudny u nas, tutaj w Polsce. Dlaczego? Gdzie tkwi istota tej trudności? W Polsce trwa spór i spór jest rzeczą normalną. Nie ma demokracji bez sporów. Tyle tylko, że w naszej Ojczyźnie jedna strona tego sporu, czyli my, uznajemy reguły demokracji i praworządności, a druga strona tych reguł po prostu nie uznaje. Dlaczego może nie uznawać? Dlatego że ma poparcie większości mediów i dlatego że ma poparcie pewnych czynników zagranicznych. Dlaczego może kłamać, kłamać i jeszcze raz kłamać, może bić rekordy hipokryzji, zmieniać znaczenia słów, może stosować dwie miary, może w końcu zapowiadać, że po ewentualnym zdobyciu władzy odrzuci wszelkie reguły praworządności, wszelkie gwarancje konstytucyjne? – mówił prezes PiS w Jachrance. W ocenie Polsce potrzebna jest własna waluta. – To dziś bardzo istotny warunek. Potrzebna jest także, i to chcę mocno podkreślić, nasza przynależność do Unii Europejskiej, podmiotowa przynależność do Unii Europejskiej – zapewnił polityk.

Czytaj także:
Brudziński odpowiedział internautce. „Czas odstawić nocne tornada w lodówce”

Czytaj także

 2
  • Ciemny pisowski proletariat powiedział, ze będzie dopłacał do rachunków za energię oraz do biletów kolejowych i do zakupów w sklepie, za to, że poparli pisowską bandę, a jak tego nie zrobią to pokażą, że nie posiadają resztek honoru
    • Spryciula ! Wie, że dyskusja o aborcji nieuchronnie prowadzi do potępienia wyznawanego przez prawicę Boga - czyniąc go "mordercą" który najwcześniej przeprowadza selekcję eugeniczną zarodków. Zdyskwalifikowane spuszczając do miski klozetowej.