„Stanowski, zapie***e Ci syna”. Dziennikarz odnalazł hejtera i wymierzył mu dotkliwą karę

„Stanowski, zapie***e Ci syna”. Dziennikarz odnalazł hejtera i wymierzył mu dotkliwą karę

Krzysztof Stanowski
Krzysztof Stanowski / Źródło: Newspix.pl / Piotr Kucza/Fotopyk
Krzysztof Stanowski z Weszło.pl na własną rękę zlokalizował mężczyznę, który przez internet groził jego dziecku. Zamiast oddawać go w ręce policji, zaproponował inną, również dotkliwą karę.

Skandaliczny komentarz internauty pojawił się w trakcie programu „Stan Futbolu”, emitowanego m.in. na . Widz ukrywający się pod nickiem „Pan Zimny” napisał na czacie coś, co wywołało zdecydowaną reakcję prowadzącego. Krzysztof Stanowski, dziennikarz i właściciel portalu Weszło.com, spotkał się z groźbą wymierzoną w jego dziecko. „Stanowski zapier... Ci syna” – napisał „Pan Zimny”.

Pierwotnie dziennikarz próbował zgłosić sprawę na . Po kilku godzinach udało mu się jednak namierzyć hejtera stojącego za nienawistnym komentarzem i postanowił działać na własną rękę. Skontaktował się bezpośrednio z „Panem Zimnym” i złożył mu propozycję nie do odrzucenia. Jej efektem był kolejny tweet, do którego Stanowski dorzucił krótkie nagranie z hejterem w roli głównej.

„Wojciech Olech straszył na czacie, że zrobi krzywdę mojemu synowi. Poniżej jego przeprosiny, zaraz zamieszczę dowód pierwszej wpłaty na http://siepomaga.pl. Pan Olech nie był w stanie jednorazowo wpłacić sumy, którą uznałem za odpowiednią. W INTERNECIE NIE JESTEŚ ANONIMOWY” – napisał Krzysztof Stanowski na .

Oświadczenie przyłapanego hejtera

– Nazywam się Wojciech Olech i dopuściłem się gróźb karalnych przeciwko rodzinie Krzysztofa Stanowskiego, za co bardzo chciałbym przeprosić. Zdecydowanie przekroczyłem akceptowalne normy w dyskusji internetowej i nie ma dla mnie żadnego usprawiedliwienia. Jest to dla mnie ogromna nauczka. Teraz wiem, że w internecie nikt nie jest anonimowy. Przepraszam i zgodnie z żądaniem pana Stanowskiego dokonam wpłaty 1000 złotych na SięPomaga.pl. Ze względu na obecny stan finansowy wpłacę 140 złotych, a resztę zobowiązuję się wpłacić do końca lutego. Dowody wpłaty podeślę panu Stanowskiemu. Jeszcze raz przepraszam, Wojciech Olech – mówił na nagraniu mężczyzna, posługujący się nickiem „Pan Zimny”.

Dyskusja internautów i wątpliwości Stanowskiego

O dziwo, część internautów stanęła w obronie hejtera i twierdziła, że dziennikarz nie powinien podawać publicznie jego danych osobowych. Sam Krzysztof Stanowski zaczął z kolei powątpiewać w swoje rozwiązanie. Przyznał, że być może brak skierowania sprawy do sądu był błędem. „Czytam te wpisy i zastanawiam się, czy dla dobra społecznego – poza jakąś tam umową, jaką na moje żądanie zawarliśmy – jednak nie trzeba iść na policję. Tzn. czy nie popełniłem błędu, bo może ktoś musi mu się po prostu przyjrzeć i można czemuś zapobiec” – pisał.

Czytaj także:
Owsiak dzwonił do internetowych hejterów. „Nie było sytuacji, żeby nie przeprosił”

Czytaj także

 6
  • Józku, Błażeja G zmyliły blond kosmyki tego hejtera...i pomylił go z Ogórkową.
    • Cwiercmozgielektorat Pan Blazej G jak zwykle swoje.
      Gamoniu, artykul nie byl o Ogórkowej, zauważyłes?
      •  
        Panu Zimnemu zrobiło się cieplutko haha
        •  
          ogórek na miano "Pani" w żadnym razie nie zasługuje. Ta osoba nie ma honoru.
          A ten żałosny szczur "pan zimny" z podkulonym ogonem to piękny widok.
          • A Palikot za tekst o pani Ogórek? O nim nie wspomina jedynie słuszny Wyprost?