Arkadiusz Kraska to „kolejny Komenda”? Po 19 latach nastąpił przełom w sprawie

Arkadiusz Kraska to „kolejny Komenda”? Po 19 latach nastąpił przełom w sprawie

Arkadiusz Kraska
Arkadiusz Kraska / Źródło: petycjeonline.com
Przełom w głośnej sprawie ze Szczecina. Jak podaje portal Onet.pl, Arkadiusz Kraska, który od 19 lat przebywa w więzieniu, wyjdzie na wolność.

Na podstawie zeznań trzech świadków incognito (jeden wycofał później swoje zeznania) sąd skazał Arkadiusza Kraskę na najwyższą karę przewidzianą w polskim kodeksie karnym. Mężczyzna od 19 lat przebywa w więzieniu. Bez nadziei, że kiedykolwiek będzie mu dane opuścić zakład karny. Po głośnej sprawie Tomasza Komendy bliscy Kraski postanowili jeszcze raz zmobilizować swoje siły. Zdołali zebrać 16 tys. podpisów pod petycją do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry „o ponowne rozpatrzenie sprawy Arkadiusza Kraski oraz jego bezzwłoczne uwolnienie”. Tematem zainteresowały się też krajowe media.

Jak podaje portal Onet.pl, mężczyźnie przyznała rację Prokuratura Regionalna w Szczecinie, która domaga się jego uniewinnienia. Wniosek w tej sprawie miał już zostać złożony w Sądzie Najwyższym. We wniosku z 7 marca wykazano, że w śledztwie sprzed lat popełniono przestępstwo, które wpłynęło na orzeczenie sądu. Prokuratura nie chce komentować oficjalnie całej sprawy z uwagi na bezpieczeństwo świadków. Jak ustalił Onet, policjanci mogli świadomie mataczyć i nakłonić świadków do składania fałszywych zeznań. Z informacji Onetu wynika, że sprawa może ponownie trafić na wokandę, jednak tym razem będzie się toczyć przeciwko faktycznym mordercom, a Arkadiusz Kraska już wkrótce będzie mógł opuścić więzienie. – Żona kupiła mi szafę i obiecała, że będę miał w niej dużo fajnych ciuchów – powiedział mężczyzna.

Siostra Kraski: Miał alibi, zeznania świadków były sprzeczne

W rozmowie z Wirtualną Polską o szczegółach zatrzymania Arkadiusza Kraski mówiła jego siostra Dorota Berg. Przypomniała, że strzelanina, w której zabito dwie osoby, miała miejsce 8 września 1999 roku. Świadkowie mówili o niewysokim mężczyźnie z ciemnymi włosami lub w czapce z daszkiem, który strzelał z broni z tłumikiem. W chwili zabójstwa Arkadiusz Kraska miał bardzo krótkie włosy i dużą tuszę. Badania balistyczne wykluczyły użycie tłumika. Oskarżony miał też alibi od dwóch osób, które razem z nim oglądały mecz Polska-Anglia w eliminacjach do mistrzostw Europy w piłce nożnej. Kraska w tamtym czasie wykonał nawet telefon z mieszkania.

Po 5 latach sąd zniszczył dowody

Siostra osadzonego zwracała uwagę na podejrzane czynności wykonywane w trakcie procesu jej brata oraz po jego skazaniu. Mówiła o wycofaniu się jedynego świadka, który zeznawał pod własnym nazwiskiem. – Ta kobieta powiedziała, że policjanci zmusili ją, by obciążyła mojego brata. Obiecali jej, że jeśli na niego wskaże, to jej maż wyjdzie szybciej z więzienia. Sąd w to jednak nie uwierzył – przekonywała Dorota Berg. Wskazała, że po 5 latach od wydania wyroku sąd nakazał zniszczenie dowodów w sprawie Kraski. Jak podkreśla, miały to być dowody świadczące o jego niewinności.

„Mamy 100 proc. pewność na niewinność Arkadiusza Kraski”

„Zdaniem zainteresowanych sprawą, we wszystko zamieszani są policjanci, którzy niszczyli i ukrywali dowody świadczące o niewinności Kraski. Mało tego, w aktach sprawy są liczne poprawki oraz zmiany w zeznaniach świadków incognito, które świadczą o manipulacjach ze strony policji lub prokuratury. Z znanych nam materiałów i zebranych dowodów mamy 100 proc. pewność na niewinność Arkadiusza Kraski, dowody jednoznacznie wskazują na sprawców tego haniebnego czynu. Nie ma naszej zgody jako społeczeństwo aby niewinny człowiek odsiadywał wyrok za czyn którego nie popełnił” – czytamy na stronie petycjeonline.com.

Matka ofiary po stronie Kraski

W niewinność Arkadiusza Kraski wierzyła też matka jednego z zastrzelonych mężczyzn. – Arek powinien choćby dzisiaj wyjść na wolność. Nie zastrzelił mojego syna. Proces był zakłamany. Pisałam do różnych instytucji w tej sprawie, ale na razie nikt się tym nie zajął – mówiła w rozmowie z Wirtualną Polską pani Ewa C. – To porażka także mojej rodziny, że niewinny człowiek siedzi w więzieniu już tyle lat. Bardzo bym chciała zobaczyć mordercę, po to żyję. Z nadzieją śledziłam sprawę Tomasza Komendy. Nasza sprawa jest podobna – zapewniała.

Czytaj także:
Tomasz Komenda był w złym stanie. Jest opinia biegłego psychiatry

Czytaj także