Na początku września TV Republika miała opłacić kolejną ratę za koncesję oraz opłatę prolongacyjną. Stacja w tym celu zorganizowała zbiórkę i po zebraniu kwoty niemal w jeden dzień zrobiła przelew na konto Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Pojawił się jednak problem, który jest związany z rosnącymi każdego dnia odsetkami. Zgodnie ze stanem na 8 września zaległości stacji Tomasza Sakiewicza wynosiły 188 682 zł – relacjonuje „Gazeta Wyborcza”.
Po wpłatach ze strony prezenterki padły słowa, że środki są też dla pracowników, by mogli „utrzymać rodziny, by przede wszystkim godnie żyć”. „GW” zwróciła uwagę, że ta wypowiedź może świadczyć o tym, że TV Republika brakuje płynności finansowej. Stacja musi bowiem posiadać pieniądze na studio, sprzęt studyjny, wóz transmisyjny, czy organizowanie różnego rodzaju transmisji, na które w przeszłości już zbierała środki.
TV Republika ma problemy finansowe? Sprawa koncesji może odbić się na stacji Tomasza Sakiewicza
Na to nakładają się doniesienia o problemach z regularnym i terminowym wypłacaniem pensji. „Jeśli tak, to stacja powinna teraz zbierać na okrągło. Wtedy starczy jej na wszystko” – podkreślono w „Wyborczej”. To wiązałoby się jednak z utratą koncesji, bo „polskie prawo nie przewiduje udzielenia koncesji stacjom żebraczym”. Gdyby tak się stało możliwość ubiegania się ponownie o koncesję byłaby możliwa po udowodnieniu, że Sakiewicza stać na telewizję.
„Gazeta Wyborcza” zwraca jednak uwagę, że wówczas „mogłoby się okazać, że stacja wcale nie jest taka biedna, jak od lat wmawia swoim widzom”. W tym celu przypomniano o budżecie, który w TV Republika na reklamach zostawiła Zondacrypto. „Sukces z tą błyskawiczną zbiórką może stać się jej wpadką” – podsumowano.
Czytaj też:
Prezenter TV Republika ukarany przez sąd. „Miał szczególny obowiązek” Czytaj też:
Prezenter TV Republika ukarany przez sąd. W tle sprawa Ziobry
