We wtorek 8 września odbyła się konferencja zespołu ds. rozliczeń Prawa i Sprawiedliwości. – Jest tyle afer PiS-u, że jedna przykrywa drugą i zapominamy o rzeczach ważnych, które dzieją się, a mają swoją historię już dosyć długą. Jedną z nich jest ucieczka Zbigniewa Ziobro. Nie udałaby się w tym roku dalej do USA po wygranych przez TISZ-ę wyborów i informacji, że Peter Magyar nie wyda go Polsce, czyli państwo węgierskie, gdyby nie dwie osoby: Tomasz Sakiewicz, Adam Bielan – zaczął Piotr Głowski.
Polityk KO podkreślił, że kancelaria Romana Giertycha w maju złożyła na europosła Prawa i Sprawiedliwości oraz prezesa TV Republika zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Na początku września o wszczęciu śledztwa zdecydowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. W kontekście Sakiewicza chodzi o zbadanie jak wygląda sprawa nadania statusu korespondenta politykowi PiS oraz czy wspierał Ziobrę finansowo, organizacyjnie i logistycznie.
Tomasz Sakiewicz i Adam Bielan pomogli Zbigniewowi Ziobrze uciec do USA? Śledztwo prokuratury
Iwona Karolewska „żądała wyjaśnień” w tej sprawie. – Po raz kolejny ujawniamy PiS-owską patologię, powiązania i wzajemne zależności. Zbigniew Ziobro jest politycznym bankrutem. I jego kariera polityczna w naszej ocenie się zakończyła – mówiła z kolei Karolina Pawliczak. Posłanka wspomniała m.in. o przekazaniu blisko pół miliona złotych na fundację byłego ministra sprawiedliwości przez szefa Zondacrypto Przemysława Krala.
Bielan został nazwany „człowiekiem do zadań specjalnych, kierowanym do nich zazwyczaj przez Jarosława Kaczyńskiego”. Wskazano, że „ma szerokie kontakty w środowisku Białego Domu i prawdopodobnie również koordynował całą tą akcją logistyczną i transportową”. – Ziobro przecież przebywając w Stanach Zjednoczonych no musi się z czegoś utrzymywać, musi mieć tam kontakty, musi mu w tym ktoś pomagać – mówiła Pawliczak.
Czytaj też:
Wrzosek o aferze wokół Ziobry. „Nie ma możliwości, żeby nie wiedział” Czytaj też:
Ziobro przyznał się do błędu. „Znałem się jak na hieroglifach”
