Matka Tomasza Komendy chciała popełnić samobójstwo. „Nasz koszmar dopiero się zaczął”

Matka Tomasza Komendy chciała popełnić samobójstwo. „Nasz koszmar dopiero się zaczął”

Tomasz Komenda
Tomasz Komenda Źródło:Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Matka Tomasza Komendy Teresa Klemańska udzieliła wywiadu dziennikarzowi portalu Onet.pl. – Jak Tomek siedział w więzieniu, to pluli nam pod nogi, wyzywali i robili na przekór. A jak wyszedł na wolność, to nagle pojawiło się od groma przyjaciół, dalsza rodzina. To tak strasznie boli – powiedziała.

W środę 17 kwietnia 2019 roku Tomasz Komenda wraz z pełnomocnikiem złożyli wniosek do sądu o zadośćuczynienie i odszkodowanie. 42-letni dziś Komenda został niesłusznie skazany na 25 lat więzienia za gwałt i zabójstwo 15-latki. Z zakładu karnego wyszedł po 18 latach, gdy wykazano, że nie był sprawcą zarzucanej mu zbrodni.

„Uczyliśmy się na nowo żyć”

Teresa Klemańska udzieliła wywiadu dziennikarzowi portalu Onet.pl. Na pytanie Tomasza Pajączka, czy gdy Tomasz Komenda został oczyszczony z zarzutów, koszmar rodziny się skończył, odpowiedziała: „dopiero się zaczął”. Klemańska opisała, jak wygląda życie jej syna po wyjściu z więzienia. – Jak Tomek wyszedł z więzienia, to uczyliśmy się na nowo żyć. Tomek pytał o wszystko. Nie wiedzieliśmy, jak mu odpowiadać, żeby go nie urazić. On za wszystko przepraszał, pytał o pozwolenie na wszystko, np. czy może sobie zrobić herbatę. To było już chore, ja tego psychicznie nie wytrzymywałam. Mówiłam mu: ty o nic nie pytaj, bo ty po prostu wróciłeś do domu – powiedziała.

„Targnęłam się na swoje życie”

Teresa Klemańska wyznała, że od czasu skazania syna, dwukrotnie targnęła się na swoje życie. – Serce mi pękło. Nie chciałam żyć. Targnęłam się na swoje życie. Dwa razy, tak jak Tomek. Raz mnie syn najmłodszy uratował, bo za szybko wrócił do domu. Wcześniej zostawiłam list, żeby się na mnie nikt nie gniewał. Za drugim razem mąż mnie z okna ściągał. Nie było sensu. Nie chciałam żyć bez Tomka – opisała w rozmowie z Onetem.

Czytaj też:
Godek: Mnie nie interesuje Kaczyński, mnie interesują nienarodzone dzieci

Źródło: Onet.pl