Poważne oskarżenia Młynarskiej pod adresem Wajdy. „Byłam pod wpływem środków uspokajających i alkoholu”

Poważne oskarżenia Młynarskiej pod adresem Wajdy. „Byłam pod wpływem środków uspokajających i alkoholu”

Paulina Młynarska
Paulina Młynarska / Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdański
Film Tomasza Sekielskiego o pedofilii w Kościele wywołał lawinę komentarzy. Głos w tej sprawie zabrało wielu polityków oraz kościelnych hierarchów. Swoje stanowisko przedstawiło także wiele gwiazd. W felietonie dla portalu Onet.pl Paulina Młynarska komentując dokument opowiedziała o swojej przeszłości.

Paulina Młynarska w swoim tekście dla Onetu stwierdziła, że film Tomasza Sekielskiego jej nie zszokował. Zaznaczyła, że wie dużo o pedofilii w ogóle i pedofilii w Kościele. Przypomniała, iż sama przeprowadziła wiele wywiadów z ofiarami, gdy jeszcze była gospodynią programu w telewizji. Opowiedziała także o własnych doświadczeniach z przeszłości. „Przypomnę, choć nienawidzę do tego wracać: miałam 14 lat, kiedy Andrzej Wajda, na planie swojego filmu »Kronika wypadków miłosnych« zmusił mnie do zagrania nago bardzo odważnej sceny erotycznej z udziałem 18-letniego wówczas śp. Piotra Wawrzyńczaka. Byłam pod wpływem środków uspokajających i alkoholu podanych mi przez inne osoby dorosłe pracujące na planie” – wyznała dziennikarka.

W dalszej części felietonu Młynarska zastanawiała się, dlaczego nikt z dorosłych obecnych na planie nie zareagował wówczas na to, co się stało. „Dlaczego nie zatrudniono dublerki do zagrania tej sceny, tylko wykorzystano dziecko? Nie wiem. Mogę się tylko domyślać, że była to jakaś popaprana wizja artystyczna gościa, który był zapewne przekonany, że skoro jest ważny, sławny i wszyscy się do niego modlą, to mu po prostu wolno” – stwierdziła gorzko.

Dziennikarka stawiała też inne pytania: dlaczego nikt w kilkudziesięcioosobowej ekipie złożonej z dorosłych ludzi nie zaprotestował, dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na fakt, że była jeszcze dzieckiem. „Nie można tak po prostu odurzyć dziecka, rozebrać i zaciągnąć przed kamerę, żeby udawało, że uprawia seks, o którym jeszcze nie ma najmniejszego pojęcia!” – podkreślała po latach Młynarska.

Czytaj także:
Warszawa. Biedroń chciał pokazać film Sekielskiego na fasadzie katedry. Interweniowała policja

Czytaj także

 19
  • No to jak to jest że 70% pedofilów w KK było także homoseksualistami?
    •  
      jeżeli robi się karierę na tyłku to później nie płacze się, że tyłek piecze, droga pańciu wiele konkurentek chętnie zajęło by pani miejsce
      • Andrzej Gawlak Kolego ty lepiej zamknij japę bo w przypadku NETFLIXA i Kevina Spacey małolaci tez mieli "opiekunów" Jimmi Saville ? czy to nie opiekunowie i dziennikarze milczeli aż do jego śmierci? Ludzi z kręgów celebryckich i filmowych nagle stają się tuzami "moralności"? Należy was prześwietlić i to dokładnie na pedofilię nie ma miejsca w cywilizowanym społeczeństwie choćbyście nie wiem jak chcieli. Wszyscy wiedza co robicie i takie chwasty które bagatelizują problem nalezy wyrywać. Smieciu.
        • Dziwne są te opowiastki Pauliny po latach. Zapomniała dodać, że nie zagrałaby w tym filmie bez zgody rodziców, jak również nie powstałaby żadna taka scena bez ich zgody. Poza tym każdy odtwórca "małolat" ma nieustannie opiekuna (wiem, bo uczestniczyłem w tym czasie w produkcji paru filmów z "małolatami"), którym w tym przypadku była jej własna mama, aktorka Adriana Godlewska, grająca w tym filmie rolę jej filmowej matki. Gdzież więc była jej mamunia, kiedy dzieciątko było "spijane, odurzane i gwałcone" na planie, "w obecności całej ekipy". Co jest kolejną bzdurą, bo tego typu sceny są realizowane z ekipą ograniczoną do absolutnego minimum. Jest to więc poważne oskarżenie własnej, żyjącej jeszcze matki, o niedopełnienie obowiązków rodzicielskich. Jakoś nie miała takich skrupułów dwa lata później, jako szesnastolatka, już bez opieki rodziców, zagrać w bardzo "odważnym" serialu erotycznym "Różowa seria", we Francji. Skąd to "parcie na szkło" i "rozdmuchiwanie sensacji" u osoby już skądinąd medialnej...?
          • Cóż artysta.... Zimny bez żadnych uczuć człowiek, jeśli człowiekiem można nazwać kogoś, kto w imię swoich celów zrzuca żywego konia z kilkumetrowej skarpy... Koń zginął, straszna śmiercią, a Wajda miał ujęcia do swojego filmu. POPIOŁY, bo o ten film chodzi.... Powszechne milczenie o złych uczynkach tzw ważnych ludzi... Dobrze że go juz nie ma, szkoda, że w ogóle był....