Do lasów można już wchodzić, ale... pojawił się inny problem

Do lasów można już wchodzić, ale... pojawił się inny problem

Kobieta spacerująca w lesie
Kobieta spacerująca w lesie / Źródło: Shutterstock / Twin Sails
Od poniedziałku 20 kwietnia nie obowiązuje już zakaz wchodzenia do lasów. Choć wybierając się na spacer nie łamiemy już rządowego rozporządzenia, musimy wziąć pod uwagę inną rzecz. Z powodu suszy w większości lasów w Polsce obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.

W poniedziałek zmieniły się przepisy zakazujące rekreacyjnego przemieszczania się. Otwarte zostały lasy i parki, co wielu Polaków wykorzystało, by odpocząć na łonie natury po przymusowej zbiorowej kwarantannie we własnych mieszkaniach. Straż Pożarna apeluje jednak, by rozważnie korzystać z lasów. Z powodu braku opadów w wielu miejscach ściółka jest bowiem bardzo wysuszona i podatna na pożary. W większości lasów w Polsce obowiązuje najwyższy, 3. stopień zagrożenia pożarowego.

Ponad tysiąc pożarów

Tylko w ciągu ostatniej doby strażacy wyjeżdżali do 1025 pożarów, z czego 137 stanowiły pożary lasów. Na Mazowszu od piątku do poniedziałku wybuchło 140 pożarów lasów i ponad 400 pożarów traw. Pożar objął m.in. obszar Biebrzańskiego Parku Narodowego, gdzie spłonęło łącznie ok. 1,3 tys. hektarów bagiennych łąk, trzcinowisk i lasu. Pożar udało się opanować.

Strażacy podkreślają, że do pożarów przyczyniają się nie tylko warunki atmosferyczne, ale też w dużej mierze ludzie. Najczęstszą przyczyną pożarów są bowiem nieostrożność człowieka i podpalenia. Straż przygotowała szereg wytycznych dla osób wybierających się do lasu.

Czego nie robić w lesie?

„Pamiętajmy, że nawet najmniejsze źródło ognia może spowodować groźny pożar. Zabronione jest rozpalanie ognisk nie tylko w kompleksach leśnych, ale również w odległości 100 metrów od nich. Udając się do lasu, nie korzystajmy z samochodów. Spaliny i układ wydechowy, poprzez wysoką temperaturę, mogą spowodować zaprószenie ognia. W lasach całej Polski ściółka leśna jest bardzo sucha, co sprawia, że jest to łatwopalny materiał” – czytamy w apelu Straży Pożarnej.

Czytaj także:
Pies pomaga lekarzom walczącym z koronawirusem. Jego spojrzenie redukuje stres

Źródło: WPROST.pl / Straż Pożarna

Czytaj także

 1
  • Im więcej ludzi w danym miejscu tym łatwiej wypatrzyć, zareagować na każde zagrożenie. Oczywiście wiemy że jest dużo chętnych na POdpalanie ale po to sa służby żeby chronić lasy, wykrywać podpalaczy ewentualnych, niestety prawo pozwala zarabiać uprzywilejowanym na nieszczęściach co się dzieje już przy koronowirusie